Archiwum dla Marzec, 2013

Były gitarzysta metalowej grupy Korn, Brian „Head” Welch nawrócił się i odszedł z tej słynnej także z bluźnierczej działalności grupy.

brian head welch - i am second

Brian „Head” Welch promujący znaną akcję chrześcijańską „I am second”.

Welch zdradził, iż z opuszczeniem kalifornijskiej kapeli nosił się już od kilku lat.

„Bałem się odejść. Zasmucała mnie myśl, że mogę zranić kolegów. Jednak po wydaniu naszej drugiej płyty pewne sprawy przestały mi się podobać.”

Sprawy te, to ciągłe libacje alkoholowo – narkotykowe. Bluźniercze teksty piosenek i takiż styl życia. Dość wspomnieć, ze wokalista grupy zajmuję się kręceniem filmów pornograficznych wraz ze swoja żoną. Decyzja Welcha o odejściu i nawróceniu rozzłościła resztę grupy, która od kilka lat była na topie i jej działalność przynosiła im miliony dolarów zysku.

„Odszedłem w najgorszym z możliwych dla formacji okresów, ale musiałem sobie udowodnić, że pieniądze nie stały się dla mnie bogiem” – tłumaczy gitarzysta.

Brian postanowił przyjąć chrzest. Ceremonia odbyła się w rzece Jordan, w Izraelu. Muzyk zdecydował się na ten ważny krok o którym myślał od dłuższego czasu, ponieważ czuł, że w Izraelu Bóg da mu jakiś znak.

„Kiedy Chrystus przyszedł, to uczucie, które On ci daje, to dar zrozumienia życia, że wszystko zostało stworzone przez Chrystusa i dla Chrystusa, jesteśmy stworzeni, aby być z Nim. To najbardziej niesamowite uczucie, bo jesteś tam gdzie należysz. W twoim życiu jest zadowolenie, bo nie musisz szukać już nigdzie indziej, jesteś dokładnie tam, gdzie powinieneś, a pytanie o sens życia jest odnalezione.”

Jest przekonany, że po zanurzeniu w wodach Jordanu stał się innym człowiekiem. Odrzucił narkotyki i imprezy. Założył chrześcijańską witrynę http://www.HeadToChrist.com, gdzie pisze o swoim życiu przed i po nawróceniu, przedstawia świadectwa innych nawróconych i nawołuje swoich fanów, aby szli drogą Zbawienia, by oni także przyjęli do swojego życia Jezusa Chrystusa.

Angażuje się w działalność charytatywną. Po wycofaniu się z show-biznesu Welch adoptował w Indiach 212 dzieci i założył sierociniec w Baligerii.

„Otworzyły mi się oczy na los dzieci żyjących na ulicach. Uświadomiłem sobie, że muszę im pomóc” – mówi Welch.

Brain nie chce jednocześnie, aby którekolwiek z jego adoptowanych dzieci słuchało ostrej muzyki, którą nagrywał kiedyś z grupą Korn. Oto jak tłumaczy swoja decyzje o opiece nad tymi dziećmi:

„Zamiast kupować kolejne BMW postanowiłem zrobić z moimi pieniędzmi coś pożytecznego. Przez całe życie byłem egoistą i teraz chcę zacząć dawać. Moje dzieci wiedzą, że jestem sławną gwiazdą rocka, ale nie zamierzam przynosić im do domu płyt Korna i zachęcać do słuchania”

Działalność Briana jest zaprzeczeniem działalności jego ex- kolegów z zespołu. Pragną oni założyć w Los Angeles muzeum z pamiątkami po seryjnych mordercach…

Brian nie zaprzestaje jednak działalności muzycznej, planuje solową karierę pod dotychczasowym pseudonimem „Head”. Swoją nową muzyką zamierza pokazać nastolatkom, iż na świecie jest coś więcej, niż tylko agresja, chce śpiewać i grać na chwałę Boga i do Niego, poprzez muzykę, przyprowadzać młodych.

headWelch myśli także o tym jak pomóc w powrocie do Boga innym muzykom, którzy swoją działalnością „artystyczną” czynią dużo złego wśród młodzieży. Pierwszą duszą, którą Brian chce ocalić, jest sławny raper 50 Cent. „Pan często przemawia przeze mnie kiedy piszę” – wyznał muzyk. „Mam więc piosenkę dla 50 Centa, którą stworzyłem będąc w Ziemi Świętej. Jest to bardziej list od Boga do rapera, swoiste karcenie syna przez kochającego ojca. Zamierzam wręczyć mu ten „kawałek” osobiście i sprawdzić, jaka będzie jego reakcja.” Niestety Brian jest za swoją działalność wyśmiewany w różnych kręgach muzycznych i show biznesowych, niektórzy po prostu myślą, ze zwariował. Któż przy zdrowych zmysłach opuszcza zespół przynoszący miliony, towarzystwo „gwiazd” światowego formatu i błysk fleszy. On to zrobił, więc teraz jest za to wyszydzany.

Welch zamierza także popularyzować chrześcijaństwo wśród młodzieży. Pomaga mu w tym znany aktor Stephen Baldwin. Zamierzają oni wypuścić na rynek kolekcję chrześcijańskich akcesoriów. Chcą, by stanowiły one „element kultury, z której wierząca młodzież mogłaby być dumna”. Zdaniem pomysłodawców, będzie to „zachęta do szczycenia się swoją wiarą”. Jest to chlubny projekt, zważywszy na to, że tak popularne są wśród młodzieży satanistyczne emblematy, talizmany i magiczne gadżety.

„Head” nie wstydzi się pisać na swojej stronie o trudach swojego życia, o tym, ze chciał popełnić samobójstwo, o uzależnieniu i odejściu żony. W tych tragicznych chwilach pomoc znalazł u Bogu, któremu zawierzył. Jest bardzo ortodoksyjny w swoim nawróceniu, odrzuca używki, łatwy styl życia. Propaguje wstrzemięźliwość seksualną. Sam daje tu przykład – odkąd został sam, żyje w czystości.

http://jezusimarlena.ovh.org/?p=zyje&t=3

Aktor Stephen Baldwin przyznał w jednym najsłynniejszych programów telewizji porannej w USA „Good Morning America”, że jego wiara w Jezusa Chrystusa jest przeszkodzą w Hollywood.

st. baldwin i am second

Stephen Baldwin w programie „i am second”.

Stephen Baldwin jest jedynym konserwatystą i głęboko wierzącym chrześcijaninem z aktorskiego klanu Baldwinów. Jego bracia oficjalnie popierają Baracka Obamę i chętnie angażują się w lewicowe inicjatywy. On niegdyś straszył, że wyprowadzi się z USA, jak ten wygra wybory. Groźby nie spełnił. Po raz kolejny aktor przyznał jednak, że od momentu swojej publicznej deklaracji odnośnie wiary, ma problemy w „fabryce snów”. Aktor w programie „Good Morning America” powiedział, że w niedalekiej przyszłości planuje wyreżyserować kilka filmów prezentujących wartości chrześcijańskie. Jednak ma on problemy z funkcjonowaniem w głównym nurcie kina amerykańskiego. Aktor opowiadał jak jeden z reżyserów od castingu zasugerował mu, że jego nazwisko jest na czarnej liście w branży. Baldwin uważa również, że głośne przyznawanie się do chrześcijaństwa przeszkadza w karierze w Hollywood. W jednym ze spotów tak mówił o swojej wierze:

 „Moje życie przed Chrystusem, było skoncentrowane na zarabianiu pieniędzy. Robiłem to, co normalnie się robi, kiedy starasz się utrzymać karierę aktorską w przemyśle filmowym. Teraz jednak po nawróceniu miłość do Jezusa jest czymś najważniejszym i wiem, że brzmi to trochę górnolotnie, ale taka jest prawda. Moje życie to Boże życie we mnie i On może uczynić z nim, co zechce”.

Aktor podczas kręcenia wspomnianego spota opowiada o ciekawym wydarzeniu w swoim domu związanym z zatrudnioną tam sprzątaczką:

 „Razem z żoną mieszkaliśmy w Thuson, w Arizonie. Prawie szesnaście lat temu, zatrudniliśmy panią do sprzątania. Pracowała u nas dwa tygodnie. Kiedy moja żona zauważyła, że śpiewa ona codziennie w pracy, postanowiła po kilku dniach pójść do niej i spytała, czemu wszystkie jej piosenki były o Jezusie. Reakcja Augusty była bardzo ciekawa. Kobieta dosłownie wybuchneła śmiechem w twarz mojej żonie słysząc to pytanie. Augusta powiedziała, że moja żona nie rozumie, bo myśli, że jedynym powodem, dla którego Augusta była w naszym domu, to sprzątanie. Kiedy moja żona powiedziała mi, że prawdziwym powodem, dla którego ta kobieta była u nas, było przyczynienie się do uczynienia z nas nowo urodzonych chrześcijan, nie mogłem uwierzyć. Myśl taka wypowiedziana na głos brzmiała dla mnie zupełnie absurdalnie. Kobieta miała jednak racje”.

Stephen Baldwin urodził się, jako najmłodsze dziecko nauczyciela historii Alexandra Rae’a Baldwina Jr. i Carol Newcomb. Jego starsi bracia – Alec, Daniel i William – zostali również aktorami. Ma dwie starsze siostry – Elizabeth, która jest prezesem jego fan klubu i Jane. Jego rodzice byli katolikami. Życie artystyczne towarzyszyło mu od najmłodszych lat. Szybko stał się popularnym aktorem, choć nie zagrał w takich przebojach, jak jego starsi bracia. Pojawiał się najczęściej w komediach i wielu filmach klasy B. Jednak ma na koncie również udział w takich perełkach kinematografii jak „Urodzony 4 lipca” Olivera Stone’a czy „Podejrzani”. Aktor w swoim życiu miał problemy z alkoholem i narkotykami, i nie stał się nigdy tak sławny jak jego brat Alec czy nawet William. Zawsze różniło go od nich również podejście do polityki. Alec, jest wegetarianinem, ekologiem i aborcjonistą. William chętnie za to bierze udział w protestach przeciwko rządom prawicowych polityków. Jednym z przełomów w życiu Stephena był zamach na WTC w 2001 roku, który spowodował jego nawrócenie się na chrześcijaństwo. Aktor wyznał swoje grzechy w wydanej w 2006 roku książce The Unusual Suspect, której tytuł nawiązywał do amerykańskiego tytułu filmu „Podejrzani” („The Usual Suspect”). To właśnie w niej opisał swoją przemianę, i zawierzenie Chrystusowi. Zanim aktor doświadczył nawrócenia, brał udział w bardzo libertyńskich filmach.

Szybko po nawróceniu się na wiarę w Jezusa, aktor postanowił szerzyć słowo Boże w sposób bliski młodym ludziom. W 2006 roku postanowił wydać serię komiksów o deskorolkarzach. Spirit Warrior jest opowieścią o grupie sześciu lub siedmiu kochających Boga deskorolkarzy. W 2008 roku Baldwin zaczął prowadzić wraz z Kevinem McCulloughem konserwatywną audycję „Baldwin/McCullough Radio”. Program nadawany jest obecnie w 400 miastach Ameryki. Dwa lata temu Baldwin zagrał w jednym z najsłynniejszych, antyaborcyjnych, chrześcijańskich filmów- „Loving Bad Man”.

 „Wzywam ludzi, by spojrzeli na swoją wiarę. W dzisiejszych czasach wielu ludzi traktuje swoją wiarę w sposób niepoważny. Ufam Bogu i wierzę, że ten film dotknie ludzi żyjących w zsekularyzowanym świecie”, mówił po pokazie premierowym Stephen Baldwin.

http://wnas.pl/artykuly/552-baldwin-chrzescijanom-nie-jest-latwo-w-hollywood-zobacz-publiczna-spowiedz-aktora

Chuck Norris znany z występowania w filmach o tematyce wojennej, ujawnił swoją drugą łagodniejszą stronę, kiedy wygłosił przemowę do studentów ostatniego roku na Uniwersytecie Liberty, czytając im fragmenty Pisma Świętego, dzieląc się swoim świadectwem wiary i namawiając ich do tego, aby dali prowadzić się Bogu w swoim życiu.

chuck norris speech

Chuck Norris przemawiający do studentów Liberty University w 2008 roku.

Gwiazdor kina przed wygłoszeniem swojej przemowy otrzymał honorowy stopień Doctor of Humanities od uczelni.

Norris, który w przeszłości był zaangażowany w pracę na rzecz fundacji Make-A-Wish, a także fundacji KickStart pomagającej dzieciom z tzw. grup ryzyka, którą sam utworzył powiedział, że to pierwszy raz, kiedy dzieli się swoim świadectwem wiary ze studentami.

„Musze wam powiedzieć, że nie zdarza mi się to zbyt często – właściwie nie zdarza mi się to w ogóle. Mam jednak nadzieję, ze w miarę upływu czasu, kiedy usłyszycie moje świadectwo, zobaczycie jak ważną częścią mojego życia jest Bóg”.

Norris opowiadał słuchaczom o pierwszych latach swojego życia w bardzo ubogiej rodzinie, a także o swoim ojcu i jego alkoholizmie.

Po ukończeniu studiów i dołączeniu do Air Force One, Norris przeszedł od nieśmiałego i niewysportowanego dziecka do mężczyzny posiadającego czarny pas w Tae Kwon Do, który uzyskał przebywając w Korei Południowej.

walker chuck norris

Chuck Norris jako Walker w popularnym serialu „Strażnik Teksasu”.

Po okresie w Korei Norris powrócił do stanów, gdzie został instruktorem sztuk walki, a także wziął udział w kilku turniejach, które wygrał. Na tym etapie życia amerykański gwiazdor zaczął również swoją karierę filmową, w której największym osiągnięciem była główna rola w serialu „Strażnik Teksasu”.

Po kilku latach kariery Norris zaczął jednak odczuwać, że czegoś mu brakuje w życiu.

„Zacząłem oddalać się od mojej wiary” Norris, który został ochrzczony w wieku 12 lat powiedział zebranym studentom. „Grałem w filmach i miałem sławę i pieniądze, ale byłem nieszczęśliwy i nie wiedziałem, co jest tego powodem”.

Tak było do czasu, kiedy Norris ożenił się z Geną. Pewnego dnia małżonka czytała mu Biblię na głos i to był moment, kiedy aktor poczuł, że jego wiara została ożywiona.

„To było tak jakby Duch Święty uderzył mnie i powiedział, ‘Już czas na powrót do domu Chuck,’. To był moment, od którego przestałem być letni i zacząłem być gorący. Staram się tą postawę utrzymywać do dnia dzisiejszego”.

Po przeczytaniu wersu nr 19 z Księgi Przysłów, Norris powiedział słuchaczom, aby pozwolili prowadzić się Panu w swoim życiu.

„Pan kierował moimi krokami przez ostatnie 10 lat i mam nadzieję, że i wy także dacie się Mu prowadzić, bo jeśli tak będzie, to nie zabłądzicie nigdzie po drodze – obiecuję wam”.

Na początku ceremonii, Kanclerz i Prezydent Liberty University Jerry Falwell Jr. nazwał Norrisa „wzorem do naśladowania dla młodych ludzi, których obecnie tak nie wielu jest w przemyśle rozrywkowym”.

Przez ostatnie lata aktor był otwartym chrześcijaninem. Jest autorem kilku chrześcijańskich książek, w których zachęca do lektury Biblii oraz nawrócenia do Chrystusa oraz członkiem Narodowej Rady ds. Biblijnego Programu Nauczania w Szkołach Publicznych – organizacji promującej nauczanie Biblii w szkołach. Otwarcie sprzeciwia się „promowaniu homoseksualizmu w szkolnych programach nauczania”, prawnej legalizacji związków homoseksualnych oraz aborcji. Od 2006 jest felietonistą chrześcijańskiego serwisu WorldNetDaily.

http://www.christianpost.com/news/chuck-norris-tells-liberty-univ-grads-to-let-god-direct-steps-32369/

Wielu fanów drużyny futbolowej Florida Gators może pomyśleć sobie, że Tim Tebow jest „cudownym” quarterbackiem (pozycja na jakiej gra Tebow – admin). Rodzice Tima nie zaprzeczają temu, dodając jednocześnie, że obecność ich syna na tym świecie to prawdziwy cud.

Tim Tebow modlący się przed meczem

Tim Tebow modlący się przed meczem

Bob i Pam Tebow byli chrześcijańskimi misjonarzami na Filipinach w 1987 roku, kiedy matka Tima zachorowała na czerwonkę amebową, główną przyczynę zgonów na Filipinach. W tamtym okresie Pam była po raz piąty w ciąży, a oczekiwanym dzieckiem miał być Tim. Mocno schorowana i odwodniona udała się do lekarza, który radził kobiecie, aby poddała się aborcji z powodu konieczności brania bardzo mocnych leków niezbędnych matce do przeżycia. Zamiast aborcji rodzice Tima zdecydowali się modlić, co się opłaciło, gdyż zarówno matka jak i chłopczyk przeżyli.

„Myśleliśmy, ze straciliśmy już dziecko cztery razy”, ojciec Tima powiedział. „Tim jest dowodem na to, że cuda się zdarzają, o czym przypominaliśmy mu setki razy”

Tim, mierzący obecnie 191cm wzrostu i warzący 107kg, zwycięzca Trofeum Heismana na Uniwersytecie Floryda, nie zapomina o swoim dzieciństwie na Filipinach i okolicznościach przyjścia na świat, co pozwala mu na zachowanie skromności pomimo licznych sukcesów. „Mam szczęście posiadania wokół siebie rodziny, trenerów i członków zespołu, którzy pomagają mi pozostać skupionym na właściwych rzeczach”, mówi Tebow.

„Dla mnie każdy kolejny dzień obejmuje cztery rzeczy: Boga, rodzinę, naukę i futbol w tej dokładnie kolejności. Kiedy hierarchia ta ulegnie pomieszaniu i na pierwszym miejscu znajdzie się coś innego, możesz mieć wiele problemów”. „To, że jestem graczem futbolu amerykańskiego – wbrew temu, co niektórzy mogą pomyśleć – nie sprawia, że różnię się od innych ludzi”, dodaje. „Poprzez wszystko, co robię… i jak żyję…chcę, aby ludzie widząc mnie mówili, „W tym facecie jest coś, co odróżnia go od innych i tym czymś jest jego osobista relacja z Jezusem Chrystusem””

Tim który rozpoczął swoją wędrówkę za Chrystusem jako sześciolatek, za BPSports, mówi, „Sytuację w jakiej się obecnie znajduję – pobyt na Uniwersytecie Floryda i rozpoznawalność dzięki sukcesom sportowym – chcę wykorzystać, aby pomagać ludziom… i być wzorem dla dzieci pokazując jak można żyć. Myślę, że to jest powód, dla którego osiągnąłem to, co mam obecnie. Aby dotrzeć do wielu ludzi i świadczyć im o Chrystusie”

Możliwość pokazania się ludziom na trybunach i przed TV, Tim wykorzystuje jak potrafi najlepiej. Nieraz już mogliśmy zobaczyc farbę pod jego oczami, na której widoczne są odniesienia do Biblii. Czasami jest to „Fil 4:13” oznaczający, „Mogę wszystko przez Chrystusa, który wzmacnia mnie”. Innym razem jest to „John 3:16”, który swego czasu był jednym z najczęściej wpisywanych zwrotów w wyszukiwarce Google, właśnie dzięki Timowi.

John 3:16 – „Tak bowiem Bóg umiłował świat, że Syna swego Jednorodzonego dał, aby każdy, kto w Niego wierzy, nie zginął, ale miał życie wieczne”.

Podczas swojej wiosennej przerwy w 2008 roku, zamiast wylegiwać się na plaży, Tebow wolał spędzić ten okres, jako misjonarz na Filipinach w ministerstwie swojego ojca, The Bob Tebow Evangelistic Association. Nie był to pierwszy i nie ostatni pobyt na Filipinach, gdzie amerykański sportowiec spotykał się z sierotami i ubogimi dziećmi.

„Spotykanie się z tymi wszystkimi różnymi ludźmi, którzy prawie nic nie mają pozwoliło mi docenić to, co ja i moi rodzice posiadamy. Pozwoliło mi to również zobaczyć, jaki efekt mógłbym mieć na tych ludzi. Dla niektórych z nich wiara w Chrystusa jest wszystkim, co mają i jest dużo ważniejsza niż pieniądze czy rzeczy materialne”

Tebow wielokrotnie również przemawiał w różnych więzieniach stanu Floryda, mówiąc więźniom o swojej wierze w Chrystusa i namawiając zarówno ich jak i strażników do zaproszenia Jezusa do własnych serc jako swojego Pana i Zbawcę”.

Tim mówił zgromadzonym, „Znalazłem prawdziwą satysfakcję, prawdziwe szczęście i to nie dzięki mojemu nazwisku w gazetach, nie dzięki zdobywaniu trofeów, nie dzięki wygrywaniu mistrzostw, ale dzięki posiadaniu relacji z Jezusem Chrystusem.

http://www.believe.com/testimonials/Faith/Tim-Tebow/