Karl Stern…

Posted: 26 czerwca 2013 in Naukowcy

Karl Stern – wybitny psychiatra, niemieckiego pochodzenia Żyd, który po latach duchowych poszukiwań przyjął chrześcijaństwo. Urodził się na przełomie XIX i XX wieku w Bawarii. W latach nauki w szkole średniej mieszkał u ortodoksyjnej rodziny monachijskich Żydów, jednak już wtedy zachwycił się poglądami Marksa. Podczas studiów medycznych nadal praktykował judaizm, ale po śmierci matki odwrócił się od religii.

Wówczas poznał piękną Liselotte – swoją przyszła żonę. Zakochany pozostawał jednakże nie tylko pod jej urokiem, ale również jej służącej, która była katoliczką. Klimat wokół jej skromnej osoby był urzekający.

Gdy Stern jako młody psychiatra znalazł zatrudnienie w pierwszym na świecie instytucie psychiatrii w Monachium, szybko zorientował się, że wybitni ludzie nauki wyznawali tam biologiczny rasizm i antysemityzm. Nie godził się z eksterminacją psychicznie chorych, zarządzoną przez Hitlera.

W 1933 roku na ulicy natknął się na plakat informujący o wykładach na temat relacji judaizmu i chrześcijaństwa, które wygłaszać miał kard. Faulhaber. Był to początek nawrócenia Sterna. Odkrywał on Jezusa, coraz bardziej przekonywał się, że był On zapowiadanym przez Stary Testament Mesjaszem. Nie przerwał tego nawet wyjazd do Londynu, gdzie Karl chronił się przed nazizmem. Poślubił tam też swoją ukochaną, która choć wychowana jako luteranka, gdyby miała wybierać zostałaby katoliczką. Jak się później okazało żona Sterna stała się członkiem Kościoła Katolickiego.

W 1939 roku razem z żoną wyemigrował do Kanady, gdzie czytał Augustyna, Pascala i Newmana.
W Montrealu poznał Maritaina, a ten przyprowadził go do ojca Ethelberta, franiciszkanina.

21 grudnia 1943 r., w wigilię święta św. Tomasza Apostoła, został ochrzczony i przyjęty na łono Kościoła katolickiego przez o. Ethelberta. Nigdy nie zapomnę tego poranka – wspomina Stern – gdy przyjąłem moją pierwszą Komunię św. Kiedy wszedłem do kościoła Franciszkanów w Montrealu, na zewnątrz panowały jeszcze ciemności. Wewnątrz gromadził się tłum, jaki można zobaczyć w każdym katolickim kościele w centrum miasta (…). Życie nas wszystkich – mojej żony, moich przyjaciół Alberta i Victorina, i moje – zlało się razem; zlało się także z życiem otaczających nas nieznajomych.

Po chrzcie pisał o Chrystusie: Nie mogło być żadnej wątpliwości: biegliśmy do Niego albo uciekaliśmy przed Nim, ale przez cały czas On był w centrum wszystkiego.

http://anamaria61.blogspot.com/2013/04/karl-stern.html

Więcej informacji odnośnie życia i nawrócenia Karla Sterna pod poniższymi linkami:

http://www.milujciesie.org.pl/nr/temat_numeru/slup_ognia.html
http://www.milujciesie.org.pl/nr/najwieksze_nawrocenia_xx_wieku/slup_ognia_cz_2.html

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s