ARGUMENTY ZA WIARĄ#3 Ciała świętych niepodlegające rozkładowi.

Posted: 28 lipca 2013 in ARGUMENTY ZA WIARĄ, CUDA

Seria “ARGUMENTY ZA WIARĄ” ma na celu pokazanie, że chrześcijaństwo i ogólnie wiara w Boga nie jest czymś co wymaga całkowitego wyłączenia myślenia. Cykl ten może nie da niezbitego 100% dowodu na istnienie Boga (nie taki jest jego cel), lecz powinien sprawić, aby przynajmniej niektóre osoby niewierzące zmieniły swoją postawę z bezmyślnego wyśmiewania chrześcijaństwa w założenie, że “być może coś w tym jest”. Z kolei osoby już wierzące być może wzmocnią swoją wiarę po kolejnych wpisach z tej serii.

* * *

Poniżej zostały przedstawione przykłady świętych, których ciała nie ulegają rozkładowi.

UWAGA -Ktoś może powiedzieć, że rozkładowi można zapobiec np poprzez mumifikacje, balsamowanie, lub umieszczenia ciała w sprzyjających warunkach (odpowiednia temperatura, wilgotność, ruch powietrza i inne). To wszystko jest prawdą i w taki sposób można wytłumaczyć wiele lub większość przypadków świętych. Poniżej jednak zostały podane przykłady tych osób, których nie można w żaden naturalny sposób wytłumaczyć. Mamy pewność, że ich ciała nie były w żaden sposób balsamowane czy umieszczone w warunkach powstrzymujących rozkład.

Św. Andrzej Bobola

BobolaZmarły w 1657 r. polski jezuita. W trakcie powstania Chmielnickiego trafił w ręce Kozaków, którzy w rzeźni poddali go okrutnym torturom. Zwyrodnialcy obcięli mu uszy, wargi, nos i wydłubali jedno oko. W niektórych miejscach zdarli także z niego skórę i pozostawali otwarte rany. Zmasakrowane ciało Boboli zostało złożone w zawilgoconej ziemi, pełnej innych rozkładających się zwłok.

Pochówek okaleczonych zwłok duchownego wśród innych szczątków, powinien przyśpieszyć rozkład. Tymczasem stało się inaczej (Bobola leżał w ziemi 40 lat) W trakcie jednej z ekshumacji, do której doszło w 1917 r. okazało się, że jego ciało wciąż nie uległo procesom gnilnym i zachowało się w dobrym stanie.

W 1922 r. żołnierze Armii Czerwonej wykradli zwłoki Boboli. Sowieccy naukowcy próbowali zgłębić ich tajemnicę i dowiedzieć się, co sprawiło, że mimo wielu lat nie uległy rozkładowi. Żadne medyczne uzasadnienia nie pasowały jednak do tego przypadku. Dzięki działaniom papieża, ciało zostało zwrócone w 1923 r.

Lekarze, którzy prowadzili badania nie potrafią w żaden sposób wyjaśnić, dlaczego w warunkach, które sprzyjają rozkładowi, zwłoki Andrzeja Boboli – zachowały się.

http://katalogi.pl/220195-ponad-sto-cia%C5%82-%C5%9Bwi%C4%99tych-i-b%C5%82ogos%C5%82awionych-nie-poddaje-si%C4%99-procesom-rozk%C5%82adu..html

………………………………

Św. Silvan

Jeden ze świętych, o którym nie wiadomo dziś wiele. Pewne jest, że umarł ok. IV wieku. Na jego szyi widoczne są ślady cięcia. Św. Silvan umarł śmiercią męczeńską i prawdopodobnie był duchownym. Jego zwłoki znajdują się w jednym z kościołów w Dubrowniku w Chorwacji. Biorąc pod uwagę fakt, że mają ponad 1600 lat, zachowały się w stanie znakomitym.

……………………………..

Św. Aniela Merici

aniela4Pochowano ją w kościele św. Afry, gdzie do dnia dzisiejszego spoczywa w kryształowej trumnie na ołtarzu poświęconym jej czci. Ciało św. Anieli kilkakrotnie w ciągu wieków było ekshumowane i ku wielkiemu zdumieniu świadków, zawsze znajdowane było w stanie nienaruszonym, nie uległo rozkładowi, cały czas zachowywało elastyczność.

Ostatnią ekshumację przeprowadzono 28 maja 1907 roku. Po szczegółowych badaniach sporządzono raport, w którym czytamy: „…gdy czcigodne szczątki św. Anieli Merici wyjęte zostały z urny, ciało prezentowało się zachwycająco dobrze zachowane i nienaruszone, bez pomocy żadnych chemicznych środków konserwujących…”. Dzisiaj jej ciało pociemniało, ale nadal jest w bardzo dobrym stanie.

O zwłoki Anieli spierali się kanonicy z Brescia i kanonicy regularni z Afra, i dla tego ciało przez 30 dni było nie pogrzebione; jednakże pozostało nie stęgłe i jakby żywe.

http://www.urszulanki-gandino.pl/service4.aspx

……………………………………..

Św. Jozafat Kuncewicz – wrzucony do rzeki 

Szczególne przypadki dotyczą ciał, które przez dłuższy czas pozostawione były na działanie powietrza lub wody, które normalnie powodują dużo szybszy rozkład. Taka sytuacja odnosi się do urodzonego na Wołyniu św. Jozafata Kuncewicza (1580-1623), zamordowanego toporem przez prawosławnych mieszkańców Witebska. Po śmierci został on wrzucony do rzeki, a jednak jego ciało pozostało nienaruszone przez 5 lat od śmierci. Co więcej, 27 lat po niej z rany na głowie wyciekła mu krew.

http://www.pch24.pl/swieci-niezniszczalni–nawet-po-smierci,7106,i.html

……………………………………..

Św. Bernadetta

sw_BernadettaCiało św. Bernadety, zmarłej w 1879 r., wystawione jest w klasztorze w Nevers we Francji. Podczas trzeciej ekshumacji twarz i dłonie świętej pokryto woskiem, a zwłoki wystawiono w szklanej trumnie. Obecny przy tym dr Comte stwierdził, że jej ciało było „nietknięte (nienaruszone), w ogóle nie uległo procesom gnicia i rozkładu, które są czymś normalnym po tak długim pobycie w grobie wykopanym w ziemi”. W piśmie medycznym zaś pisał: „To, co mnie tak naprawdę uderzyło podczas badań, to doskonale zachowany szkielet, wszystkie wiązania, skóra, a także elastyczność i jędrność muskułów. To, co mnie przede wszystkim zadziwiło, to stan wątroby, po 46 latach od śmierci. Ten organ, tak przecież kruchy i delikatny, powinien bardzo szybko ulec rozpadowi albo zwapnieniu i stać się twardy. Tymczasem przecinając go (aby pobrać relikwie), odkryłem, że posiada konsystencję elastyczną, normalną. Natychmiast pokazałem to asystentom, mówiąc im, że ten fakt nie wydaje się być w porządku naturalnym”.

Po zdjęciu pierwszy raz wieka, ukazał się ludziom zdumiewający i szokujący widok idealnie zachowanego ciała Bernadety, chociaż jej habit jest zmurszały i mokry. Z jej twarzy promieniowało dziewicze piękno, oczy ma zamknięte, jakby była pogrążona w spokojnym śnie, usta nieco rozchylone. Głowa lekko przechylona na lewo. Skóra była w idealnym stanie i przylegała do mięśni. Ręce złożone na piersi i owinięte różańcem, który już mocno pordzewiał. Pod skórą można zobaczyć zarys żył. Paznokcie u rąk i nóg są również w doskonałym stanie.

Więcej ciekawych informacji o okolicznościach śmierci, pochówku czy ekshumacji pod poniższym linkiem.

http://adonai.pl/cuda/?id=2

…………………………….

Inne

# W wielu przypadkach ciała były przechowywane w dużej wilgoci. To przypadek św. Teresy z Ávili (1515- 1582) odnalezionej w zgniłej trumnie i ubraniu pokrytym ziemią. Jej ciało wydzielające zapach, którym święta otoczona było za życia, pozostało nienaruszone.

# Ciało św. Katarzyny Bolońskiej 12 lat po śmierci było tak giętkie, że posadzono ją na tronie. Siedzi na nim od ponad 500 lat. W szklanej gablocie umieszczono ją dopiero w 1953 r., pokrywając twarz warstwą wosku.

# Zachowanie od rozkładu ciał świętych próbowano wytłumaczyć racjonalnie warunkami klimatycznymi, właściwościami gleby, w której złożono trumny albo podejrzewano o balsamowanie. Ale w przypadku tych świętych, które opisała Joan Carrol Cruz w książce „Niezniszczalni”, to się nie sprawdza. Ich zwłoki nie były balsamowane. Czasem były grzebane bez trumny, wprost w ziemi, jak św. Katarzyny Bolońskiej czy św. Pacyfika z San Severino.

# Bywało, że z powodu żądań ludu nie od razu grzebano zwłoki osób umarłych w opinii świętości, jak np. św. Bernardyna ze Sieny, pochowanego dopiero 26 dni po śmierci, czy św. Anieli Merici – 30 dni od zgonu.

# Ciało św. Kolomana było przez dłuższy czas zawieszone na drzewie.

# W przypadku trzech świętych: Franciszka Salezego, Jana od Krzyża i Pascala Baylona próbowano celowo – i całkowicie bezskutecznie – przyspieszyć rozkład ciał przez posypanie wapnem, by móc „bardziej higienicznie” przetransportować same kości lub oszczędzić wiernym „gorszącego” odoru.

*

Według Kościoła tylko te zakonserwowane przez długi czas i niepoddane sztucznym procesom mogą przejść proces uznania za cudownie zachowane. Warto dodać, że warunek ten nie jest konieczny do kanonizacji. Kościół podchodzi do sprawy bardzo ostrożnie. Czytanie takich i podobnych opisów, podobnie jak oglądanie za szklaną szybą wysuszonych, poczerniałych szczątków świętych, jednych przyprawia o mdłości, innych pobudza do oddawania większej czci. Jest jednak argumentem nadprzyrodzoności. – Jest łaską bożą niewytłumaczalne zachowanie ciał świętych, ale jego celu nie potrafimy wyjaśnić. My inaczej rozumujemy niż Bóg, który zna potrzeby Kościoła – przyznaje z pokorą o. Stefan Ryłko, promotor w wielu procesach kanonizacyjnych.

Uwaga: Do świętości – jak zostało wspomniane – ciała nie trzeba. Tylko raz Kościół uznał zachowanie ciała za cud potrzebny do beatyfikacji. Chodzi o św. Andrzeja Bobolę, torturowanego i zamordowanego w niezwykle bestialski sposób przez Kozaków w 1657 r

Opracowano min. na podstawie:

http://www.rp.pl/artykul/944409.html?print=tak&p=0 http://adonai.pl/cuda/?id=54

http://adonai.pl/cuda/?id=54

Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s