ARGUMENTY ZA WIARĄ#26 Człowiek pragnie wiecznego szczęścia.

Posted: 8 listopada 2013 in ARGUMENTY ZA WIARĄ

Seria “ARGUMENTY ZA WIARĄ” ma na celu pokazanie, że chrześcijaństwo i ogólnie wiara w Boga nie jest czymś co wymaga całkowitego wyłączenia myślenia. Cykl ten może nie da niezbitego 100% dowodu na istnienie Boga (nie taki jest jego cel), lecz powinien sprawić, aby przynajmniej niektóre osoby niewierzące zmieniły swoją postawę z bezmyślnego wyśmiewania chrześcijaństwa w założenie, że “być może coś w tym jest”. Z kolei osoby już wierzące być może wzmocnią swoją wiarę po kolejnych wpisach z tej serii.

shutterstock_558196571

Człowiek pragnie i szuka szczęścia na różne sposoby. Jednym z nich jest gromadzenie, zdobywanie różnych rzeczy, dóbr, majątku, pieniędzy. Może to nieść radość, ale tylko przemijającą, bo po zdobyciu czegoś upragnionego człowiek tęskni za czymś innym, nowym i do tego dąży.

Innym sposobem dążenia do szczęścia jest poszukiwanie prawdy, uczenie się, studiowanie. Odkrywanie prawdy może stać się pasją życiową, rodzić radość, ale nie zapewnia na ziemi trwałego szczęścia.

Jeszcze inaczej człowiek usiłuje doznać jak najwięcej radości: przez kontakt z pięknem. Dlatego np. podróżuje, aby zobaczyć wspaniałe krajobrazy, słucha muzyki, kupuje płyty, chodzi na koncerty, na wystawy malarstwa. Może nawet sam gromadzi w swoim domu obrazy, aby kontakt z pięknem go uszczęśliwił. Życie uczy jednak, że piękno spotykane na tym świecie, chociaż cieszy, nie uszczęśliwia w pełni.

Najpowszechniejszym wyrazem tęsknoty za szczęściem jest szukanie miłości przez człowieka, który chce być kochany. Pragnie stykać się nie tylko z szacunkiem, ale z prawdziwą miłością, dlatego szuka bliskiej jego sercu osoby.

To dążenie do gromadzenia różnych dóbr, do szukania prawdy, do kontaktu z pięknem, a przede wszystkim – do zetknięcia się z autentyczną miłością ujawnia potężne pragnienie szczęścia wszczepione w serce człowieka. Pragnienie to nie zanika, chociaż całe pokolenia odchodzą, nie doznawszy pełni szczęścia na ziemi. Pomimo tych smutnych doświadczeń poprzednich pokoleń pragnienie szczęścia nie zanika w człowieku. Głód prawdy, piękna i miłości nie pomniejsza się, chociaż nikt i nic na ziemi nie jest w stanie go zaspokoić całkowicie.

W związku z tym nasuwają się pytania: dlaczego człowiek pragnie więcej, niż może znaleźć na ziemi dobra, prawdy, piękna i miłości? Czy nie ma czegoś lub Kogoś poza tym światem, za Kim człowiek tęskni w głębi swojej duszy? Czy nie ma Tego, którego szuka podświadomie, chcąc posiąść nieskończone „Wszystko”, nieskończoną „Prawdę”, nieskończone „Piękno”, nieskończoną „Miłość”? Jedynym sensownym wyjaśnieniem wydaje się to, że naprawdę istnieje to, za czym tak bardzo tęskni człowiek, i że pragnienie „Boga jest wpisane w serce człowieka, ponieważ został on stworzony przez Boga i dla Boga. Bóg nie przestaje przyciągać człowieka do siebie i tylko w Bogu człowiek znajdzie prawdę i szczęście…” (KKK 27).

Prawdę podaną przez Katechizm, że „pragnienie Boga jest wpisane w serce człowieka, ponieważ został on stworzone przez Boga i dla Boga”, można rozumieć następująco: dusza ludzka w momencie stworzenia zetknęła się ze swoim Stwórcą i nie może Go już więcej „zapomnieć”. Nie potrafi „zapomnieć” Jego dobroci, Jego piękna, miłości. Tęskni więc za Nim, a ta tęsknota wyraża się w pragnieniu prawdy, piękna i miłości.

* * *

BLAISE PASCAL – „MYŚLI”

“Cóż więc jest to, co nam krzyczy owo pragnienie i owa niemoc, jeśli nie to, iż istniało niegdyś w człowieku prawdziwe szczęście, po którym został nam obecnie jeno znak i ślad zgoła próżny? Staramy się go daremnie wypełnić wszystkim, co nas otacza, szukając w nieobecnych rzeczach pomocy, której nie otrzymuje od obecnych, ale wszystkie okazują się niezdatne: tą nieskończoną otchłań może wypełnić jedynie przedmiot nieskończony i niezmienny, to znaczy sam Bóg”.

C.S. LEWIS – AUTOR „OPOWIEŚCI Z NARNII”

Inny wybitny apologeta chrześcijański – C.S. Lewis znany z napisania „Opowieści z Narnii – z upodobaniem powraca do swojej filozofii Radości. Owa niewypowiedziana tęsknota, pragnienie, nostalgia za Radością, której nie można w żaden sposób zaspokoić do końca na ziemi (nawet przez miłość) jest dla niego jednym z najwyraźniejszych dowodów na istnienie Boga.

Największym dowodem na istnienie nieba jest dla Lewisa, nieskończoność naszych pragnień. Lewis chce dowieść, że tak naprawdę nie pragniemy niczego innego niż prócz nieba. Na nieszczęście to pragnienie często bywa mylone z czymś innym: z potrzebami seksualnymi, karierą, znaczeniem w świecie itd. Niektórzy sądzą nawet, że jest ono pustym, niemożliwym do spełnienia złudzeniem. A jednak ta wrodzona tęsknota, zostaje wypełniona niewyobrażalną radością.

„Nigdy go nie doświadczyłeś – pisze Lewis. Wszystkie przedmioty, które kiedykolwiek zawładnęły twoją duszą, były ledwie szczyptą nieba, niejasnymi odbłyskami, nigdy do końca nie spełnionymi obietnicami, echem, które zgasło zaraz po tym, jak rozbrzmiało w twoim uchu. Kiedy jednak będzie mogło się ono ukazać, a będzie jak echo, które nigdy nie zgaśnie, ale spotężnieje i samo stanie się dźwiękiem, wówczas je poznasz. Bez cienia najmniejszej wątpliwości powiesz: Nie możemy sobie tego wzajemnie opowiedzieć. W każdej z dusz kryje się tajemne imię, niekomunikowalna i nieutulona chęć, obiekt pragnień, którego winniśmy nieustannie wyglądać aż do końca…”

Lewis zamyka rozważania nad niebem swoim ulubionym tematem: ideą kosmicznego tańca. Wszystkie bóle i przyjemności jakich doznaliśmy na ziemi są samym początkiem kroków kosmicznego tańca. Ale samego tańca nie można porównać ściśle z obecnymi cierpieniami. W tym tańcu zawiera się radość, ale nie istnieje ona sama z siebie. Nawet nie z powodu dobra czy miłości. Tą radością jest sama Miłość, sama Dobroć. To nie Ona istnieje dla nas, lecz my dla Niej.

J.R.R. TOLKIEN – AUTOR „WŁADCY PIERŚCIENI”

„Z mroku mojego życia, tak bardzo zawiłego, stawiam przed Tobą jedną wielką rzecz, którą trzeba kochać na ziemi: Najświętszy Sakrament. Tam znajdziesz romantyzm, chwałę, honor, wierność, prawdziwą ścieżkę wszystkich swoich miłości na świecie i coś więcej: śmierć, dzięki Boskiemu paradoksowi, tę, która kończy życie i żąda oddania wszystkiego, a jednak dzięki smakowi (lub przedsmakowi) której można utrzymać to, czego poszukujesz w ziemskich związkach (miłość, wierność, radość), lub nadać im charakter rzeczywistości, wiecznej trwałości, której każdy człowiek pragnie z głębi duszy”. – Z listu J.R.R. Tolkiena do syna Michaela.

JOHN ELDREDGE – AUTOR „DZIKIEGO SERCA”

“Znaczenie naszego życia jest ujawniane poprzez doświadczenia, które z pozoru nie mają ze sobą niczego wspólnego – chwile, które chcielibyśmy, aby nigdy się nie zaczęły i momenty, które pragnęlibyśmy, aby nigdy się nie skończyły. Te wieczne doświadczenia, które chcielibyśmy, aby trwały wiecznie szepczą nam, że tak miało być”.

KSIĄDZ KATOLICKI ROBERT BARRON

1394445_249949118486221_2106101872_n

http://www.teologia.pl/m_k/zag01b.htm

Reklamy
Komentarze

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s