ARGUMENTY ZA WIARĄ#28 Dlaczego zauważamy autentyczną niesprawiedliwość na świecie? (Argument ze zła)

Posted: 10 listopada 2013 in ARGUMENTY ZA WIARĄ

Seria “ARGUMENTY ZA WIARĄ” ma na celu pokazanie, że chrześcijaństwo i ogólnie wiara w Boga nie jest czymś co wymaga całkowitego wyłączenia myślenia. Cykl ten może nie da niezbitego 100% dowodu na istnienie Boga (nie taki jest jego cel), lecz powinien sprawić, aby przynajmniej niektóre osoby niewierzące zmieniły swoją postawę z bezmyślnego wyśmiewania chrześcijaństwa w założenie, że “być może coś w tym jest”. Z kolei osoby już wierzące być może wzmocnią swoją wiarę po kolejnych wpisach z tej serii.

unfair-competitionFragment książki: „Chrześcijaństwo po prostu” – C.S. Lewisa

Jeśli świat został stworzony przez dobrego Boga, dlaczego uległ zepsuciu? Przez długie lata nie chciałem nawet słuchać chrześcijańskiej odpowiedzi na to pytanie. Przez cały czas myślałem sobie: „Choćbyś powiedział nie wiem co, choćbyś użył najinteligentniejszych argumentów, czy nie łatwiej i nie prościej byłoby powiedzieć, że świat nie został stworzony przez siłę rozumną? Czy wszystkie twoje argumenty nie są po prostu zawiłą próbą uniku przed tym, co oczywiste?” Ale w ten sposób popadłem w kolejną trudność.

Mój własny argument przeciwko Bogu zasadzał się na tym, że wszechświat wydaje się bardzo okrutny i niesprawiedliwy. Ale skąd wzięła się u mnie idea „sprawiedliwości” i „niesprawiedliwości”? Nikt nie może nazwać linii „krzywą”, o ile nie posiada jakiegoś pojęcia linii prostej. Z czym więc porównywałem wszechświat, kiedy uznałem go za niesprawiedliwy? Jeśli cały ten kram jest z gruntu zły i bez sensu, dlaczego ja sam, który w końcu jestem jego częścią, reaguję przeciw niemu tak gwałtownie? Kiedy człowiek wpadnie do wody, czuje się przemoczony, bo człowiek nie jest stworzeniem wodnym — ryba nie czułaby się przemoczona. Oczywiście mogłem wyrzec się idei sprawiedliwości, uznając ją za swój prywatny wymysł. Ale wówczas runąłby także mój argument przeciwko Bogu — bo opierał się na stwierdzeniu, że świat jest autentycznie niesprawiedliwy, a nie że akurat nie odpowiada moim gustom. Tak oto usiłując wykazać nieistnienie Boga — czyli udowodnić, że otaczająca mnie rzeczywistość jest pozbawiona znaczenia czy sensu — musiałem uznać, że część owej rzeczywistości — mianowicie moja własna idea sprawiedliwości — zawiera jak najgłębsze znaczenie. Ateizm okazuje się więc zbytnim uproszczeniem. Jeśli wszechświat nie ma żadnego sensu, to nigdy nie powinniśmy się zorientować, że tego sensu brakuje. Tak samo gdyby we wszechświecie nie istniało światło, a zatem nie byłoby również stworzeń posiadających oczy, nigdy nie dowiedzielibyśmy się, że jest ciemno. „Ciemność” byłaby słowem bez znaczenia.

CZY POTRAFISZ SIĘ ZMUSIĆ DO WIARY, ŻE ZŁO JEST TYLKO ILUZJĄ?

Zło jest problemem. Jest to jednak problem nie tylko dla osób wierzących w Boga, lecz również dla ateistów. Bez Boga zło nie istnieje. To co nazywamy złem jest tylko iluzją czy widzimisię. Jeżeli jednak nie jest to iluzja – a w głębi serca jesteśmy przecież głęboko przekonani (bez konieczności udowadniania tego naukowo), że prawdziwe zło istnieje – to i Bóg istnieje. Argument ze zła – po odłożeniu emocji na bok – jest argumentem przemawiającym za istnieniem Boga (i to jednym z najmocniejszych). Z pozoru jednak bardziej tego złego niż dobrego. W takiej sytuacji wiara w istnienie kochającego Stwórcę z jednej strony i istnienie zła z drugiej jest bardzo ciężka. I w tym to właśnie miejscu pojawia się jedna z głównych przewag chrześcijaństwa nad innymi religiami. Wyznawcy Chrystusa wierzą, że sam Bóg ponosi konsekwencje wynikłe z dania ludziom wolnej woli. Nie poddaje On nas niczemu, czemu sam nie był poddany. I nie chodzi tutaj tylko o cierpienie fizyczne.

„Boże mój Boże, czemuś mnie opuścił”

zakrzyknął na krzyżu Jezus, stając się w ten sposób bliższy ateistom i wątpiącym chrześcijanom niż jakiekolwiek inne bóstwo.

Dorothy L. Sayers: Niezależnie od tego, jakim powodem kierował się Bóg, kiedy postanowił stworzyć człowieka takim jakim jest – poddanemu ograniczeniom, cierpieniu i śmierci – był On uczciwy i odważny, aby samemu wypić ten kielich. Niezależnie od tego, w jaką grę Bóg gra ze swoim stworzeniem, dostosował się On do swoich zasad i zagrał uczciwie. Stwórca nie może wymagać niczego od człowieka, czego nie wymagał od Siebie. Przeszedł On przez całe ludzkie doświadczenie, od zwyczajnych irytacji życia rodzinnego, ciężkiej pracy i braku pieniędzy po najgorszy horror cierpienia i upokorzenia, porażki, rozpaczy i śmierci. Kiedy Bóg był człowiekiem, to był nim do końca. Został narodzony w biedzie i zginął hańbiącą śmiercią [Esej „The greatest drama ever staged”].

fulton zło

https://aremonstrantsramblings.wordpress.com/2013/12/31/the-problem-with-using-the-logical-problem-of-evil/

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s