Arne Friedrich – wielokrotny reprezentant Niemiec w piłce nożnej.

Posted: 4 czerwca 2014 in SPORTOWCY

Arne Friedrich znany jest głównie z gry w Herthcie Berlin, w której barwach był kapitanem i wystąpił aż w 231 meczach. Ma na koncie także 82 spotkania w reprezentacji Niemiec, w których strzelił jednego gola. Jego kariera mogła potoczyć się znacznie lepiej, jednak hamowały ją liczne kontuzje. Pod koniec kariery przeniósł się do USA, gdzie grał w barwach Chicago Fire.

Arne Friedrich

Arne Friedrich

Zawodnik ten zawsze słynął z dużej konsekwencji i jeszcze większej szybkości. W Herthcie pod tym względem mogli równać się z nim jedynie Rodnei, mający za sobą epizod w Jagiellonii, oraz Łukasz Piszczek. U naszych zachodnich sąsiadów porównywano go do… Usaine’a Bolta!

Największe sukcesy święcił nie w klubach, ale w reprezentacji. Wraz z nią zdobył srebro mistrzostw Europy w Austrii i Szwajcarii, a także dwa razy brąz na mistrzostwach świata. W RPA strzelił swojego jedynego gola dla drużyny narodowej, w 1/4 finału z Argentyną (4:0). Był jednym z najlepszych obrońców całego turnieju. Także na Euro 2008 miał swoją chwilę chwały. W meczu ćwierćfinałowym z Portugalią potrafił całkowicie wyłączyć z gry Cristiano Ronaldo, co nie tylko doprowadzało go do szału, ale także walnie przyczyniło się do wygranej 3:2.

33-letni defensor czasami potrafi wywołać niemałe kontrowersje. Niespełna dwa lata temu mówiono w Niemczech, że jest… gejem. Jedna ze stron internetowych ankietowała swoich czytelników odnośnie tego tematu. Najwięcej głosów uzbierał właśnie on, zaraz przed Phillipem Lahmem. – To bardzo zabawne, kiedy wpisuję swoje nazwisko do wyszukiwarki, a ona sugeruje dopisanie słowa gej. Jestem ze swoją dziewczyną bardzo szczęśliwy – dementował plotki niemiecki obrońca.

Jest także druga strona medalu. Friedrich często włącza się w różnego rodzaju akcje dotyczące, np. mukowiscydozy, HIV czy dawstwa narządów. Ponadto jest zagorzałym chrześcijaninem. Po rezygnacji Josepha Ratzingera ze stanowiska papieża, w niemieckim tygodniku „Die Zeit” ukazał się obszerny wywiad, który w całości poświęcony był jego wierze w Boga. Mówił w nim m.in. o czytaniu Biblii z Cacau (inny reprezentant Niemiec – admin) w trakcie mundialu w RPA.

Po wielu latach spędzonych w berlińskiej Herthcie Friedrich zmienił otoczenie na Vfl Wolfsburg. Minął ponad rok, zanim zwrócił się do szefów „Wilków” z prośbą o rozwiązanie kontraktu. Powodem były kontuzje, przez które zawodnik już wcześniej musiał wielokrotnie pauzować.

Była podpora reprezentacji Niemiec pozostawała bez klubu od września 2011 do marca 2012. Piłkarz miał problemy z kręgosłupem, które doskwierały mu po operacji dysku. Mówił, że nie chce już grać w Europie. Gdy pojawiła się propozycja z Ameryki, postanowił z niej skorzystać.

W poprzednim sezonie zagrał w 23 meczach, strzelając jednego gola w meczu z Philadelphią Union. Tyle samo bramek wbił… swojej drużynie. Tylko kilka spotkań opuścił z tradycyjnych u niego urazów. W obecnych rozgrywkach nie zagrał jeszcze w MLS, ponieważ miał problemy ze ścięgnem. Kilka dni temu odbył swój pierwszy trening. Twierdzi, że czuje się fantastycznie, ale nie potrafi dokładnie określić kiedy będzie gotowy do gry.

Pod jego nieobecność była drużyna m.in. Romana Koseckiego zajmuje ostatnie, dziesiąte miejsce na wschodzie, zaraz za New York Red Bulls. Jednak za ,,Strażakami” dopiero cztery mecze. Trudno się dziwić słabym rezultatom, skoro zespół ten nie ma innych gwiazd oprócz Niemca. Na siłę można zaliczyć do takich Estończyka Joela Lindpere, mającego na koncie blisko 100 spotkań w barwach drużyny narodowej. Jak na naszpikowaną znanymi graczami MLS, to trochę mało.

Friedrich czuje się w USA znakomicie. Na łamach niemieckich portali internetowych i prasy wypowiada się w samych superlatywach o życiu w Ameryce. Opowiada o swoim domu, który znajduje się w pobliżu jeziora Michigan, zwiedzaniu najwyższych wieżowców czy uczestnictwie na imprezie z okazji… zwycięstwa demokratów. Barwnie mówi także o debiucie w Chicago Fire, w którym jego zespół zremisował z Houston Dynamo. Nie chodzi jednak o sam wynik, lecz o błyskawice, przez które mecz został przerwany.

Weteran mimo wszystko twierdzi, że powróci do Berlina, o ile oczywiście planów nie pokrzyżują mu kontuzje. Co do reprezentacji – ten rozdział jest już dawno zamknięty.

Błażej Sienkowski

http://www.2×45.info/aktualnosci/17337/arne-friedrich-chrzescijanin-choc-podejrzewano-ze-jest-gejem-teraz-kopie-w-mls-i-jest-zachwycony/

Advertisements

Możliwość komentowania jest wyłączona.