ARGUMENTY ZA WIARĄ#50A Człowiek został stworzony na obraz Boga.

Posted: 27 listopada 2014 in ARGUMENTY ZA WIARĄ
Tagi: ,

Seria „ARGUMENTY ZA WIARĄ” ma na celu pokazanie, że chrześcijaństwo i ogólnie wiara w Boga nie jest czymś co wymaga całkowitego wyłączenia myślenia. Cykl ten może nie da niezbitego 100% dowodu na istnienie Boga (nie taki jest jego cel), lecz powinien sprawić, aby przynajmniej niektóre osoby niewierzące zmieniły swoją postawę z bezmyślnego wyśmiewania chrześcijaństwa w założenie, że „być może coś w tym jest”. Z kolei osoby już wierzące być może wzmocnią swoją wiarę po kolejnych wpisach z tej serii.

god-touches-adam

Szósty dzień przynosi stworzenie zwierząt lądowych i człowieka. Pozwala to sądzić, że autor zdawał sobie sprawę z naszego pokrewieństwa z tą właśnie częścią świata zwierzęcego. Człowiek zostaje jednak potraktowany w sposób całkiem odmienny od wszystkiego, co Bóg stworzył przed nim. Stwórca podejmuje tutaj najwyraźniej decyzję wyjątkowej wagi i dlatego zapewne przemawia w liczbie mnogiej:

Uczyńmy człowieka na Nasz obraz, podobnego Nam (Rdz 1,26).

Ze wszelkich prób wyjaśnienia tej niezwykłej formy najprawdopodobniejsze wydaje się przypuszczenie, że jest to tzw. pluralis deliberatio­nis, liczba mnoga wyrażająca proces zastanawiania się, podejmowania decyzji (my też czasem mówimy do siebie, nawet wtedy, gdy jesteśmy sami: Zastanówmy się, co mam zrobić). Szczególną doniosłość tego ostatniego dzieła stwórczego podkreśla może jeszcze mocniej wer­set 27:

Stworzył więc Bóg człowieka na swój obraz, na obraz Boga go stworzył: stworzył mężczyznę i niewiastę (Rdz 1,27).

Aż trzykrotnie występuje tu ów nader rzadki i „zastrzeżony” wyłącznie dla Boga czasownik bara’.

Słowa mówiące o stworzeniu człowieka na obraz Boga odegrały w dziejach naszej kultury rolę, jakiej ich autor nie mógł z pewnością przewidzieć. Stały się one bowiem punktem wyjścia dla niezliczonych komentarzy, rozważań, całych systemów teologicz­nych, filozoficz­nych i antropologicznych, budowanych nieznużenie przez blisko dwa i pół tysiąca lat. Bez względu jednak na wszelkie dalsze możliwe do wysnucia wnioski dość łatwo jest, jak się zdaje, uchwycić własną, podstawową myśl autora. To podobieństwo do Boga łączy on przecież w sposób wyraźny z nakazem panowania nad całym światem zwierzęcym (Rdz 1,26 i 28). Człowiek, stworzony na obraz Boga, staje się niejako namiestnikiem, sprawującym w imieniu Stwórcy władzę nad resztą stworzenia. A tego rodzaju władza – jak władza każdego namiestnika ustanawianego przez króla – oznacza przede wszystkim odpowiedzialność.

Człowiek, hebrajski ha’adam, to podobnie jak po polsku zarówno jeden określony człowiek, jak i cały rodzaj ludzki. P [autor pierwszego opisu stworzenia] nie próbuje opowiedzieć, w jaki sposób Bóg stwarzał człowieka, mówi natomiast, że stworzył go mężczyzną i niewiastą, dosłownie nawet istotą męską i żeńską. Tekst ten zakłada podstawową równość mężczyzny i kobiety, co w świecie P było pojęciem rewolucyjnym. Wskazuje również, że człowiek jest stworzony jeden dla drugiego, stworzony do wspólnoty i dla wspólnoty. A można nawet odgadywać, że właśnie to stworzenie „dla” czyni zeń obraz Boga (jest przecież stworzony również dla innych stworzeń, do panowania nad nimi).

Stworzony przez Boga, człowiek także otrzymuje Boże błogosławieństwo. Dotyczy ono (jak i w przypadku zwierząt) przede wszystkim płod­ności. Stoi też u początku długiego łańcucha następujących po sobie pokoleń (por. genealogie w Rdz 5 i 10). Odmiennie jednak od zwierząt, te następujące po sobie ludzkie pokolenia – to również długie szeregi imion. A takie kolejno po sobie notowane imiona – to już pierwsza, nieporadna jeszcze, karta historii. Można by więc powiedzieć, że w pewien sposób cała historia ludzkiej rodziny wyrasta z owego błogosławieństwa, jakiego Bóg udzielił człowiekowi „na początku”.

A gdy [Bóg] ukończył w dniu szóstym swe dzieło, nad którym pracował, odpoczął dnia siódmego po całym swym trudzie, jaki pod­jął (Rdz 2,2).

Czasownik hebrajski mówi tu jednak nie tyle o odpoczynku, co raczej o radosnym świętowaniu zakończenia pracy. Bóg jest jak artysta, który odłożywszy wreszcie pędzel lub dłuto siada przed swoim dziełem, by je z radością w spokoju kontemplować. I dlatego też pobłogosławił ów siódmy dzień i uczynił go świętym.

Anna Świderkówna (1925 – 2008) – polska historyk literatury, filolog klasyczny, papirolog, biblistka, tłumaczka, oblatka tyniecka; profesor Uniwersytetu Warszawskiego, popularyzatorka wiedzy o antyku i Biblii. Ponad 30 lat kierowała Katedrą Papirologii (późniejszym Zakładem Papirologii) UW.

http://ps-po.pl/uczynmy-czlowieka-na-nasz-obraz/

ZOBACZ TAKŻE–> https://znanichrzescijanie.wordpress.com/2014/11/13/argumenty-za-wiara50-zadziwiajaca-geneza-czlowieka-w-biblijnym-opisie-stworzenia/

Reklamy

Możliwość komentowania jest wyłączona.