ARGUMENTY ZA WIARĄ#55 Szalona rozsądność materializmu.

Posted: 25 stycznia 2015 in ARGUMENTY ZA WIARĄ
Tagi:

Seria „ARGUMENTY ZA WIARĄ” ma na celu pokazanie, że chrześcijaństwo i ogólnie wiara w Boga nie jest czymś co wymaga całkowitego wyłączenia myślenia. Cykl ten może nie da niezbitego 100% dowodu na istnienie Boga (nie taki jest jego cel), lecz powinien sprawić, aby przynajmniej niektóre osoby niewierzące zmieniły swoją postawę z bezmyślnego wyśmiewania chrześcijaństwa w założenie, że „być może coś w tym jest”. Z kolei osoby już wierzące być może wzmocnią swoją wiarę po kolejnych wpisach z tej serii.

love-couple3

Na początek zajmijmy się prostszym przypadkiem, a mianowicie materializmem. Materializm jako wyjaśnienie świata odznacza się szaleńczą prostotą. Jego argumentacja charakteryzuje się tymi samymi cechami co argumentacja wariata; od razu czujemy, że kiedy wyjaśnia wszystko, tak naprawdę wszystko pomija. Zastanówmy się nad jakimś uczciwym i zdolnym materialistą, na przykład nad panem McCabem, a natychmiast ogarnie nas to niepowtarzalne uczucie. Jego rozum pojmuje wszystko, ale przy tym nie wydaje mu się, by cokolwiek było warte rozumienia. Jego kosmos może być doskonały do ostatniego gwoździa i trybu, a jednocześnie nigdy nie dorówna wielkością naszemu światu. Wydaje się, że jego schemat, podobnie jak przejrzysty schemat szaleńca, nie uwzględnia obcych energii i wielkiej obojętności ziemi; nie mówi w ogóle o tym, co jest na ziemi rzeczywiście prawdziwe – o waleczności narodów i matczynej dumie, o pierwszej miłości i strachu na morzu. Ziemia jest tak wielka, a kosmos tak mały. Kosmos to chyba najmniejsza dziura, w jakiej człowiek może schować głowę.

Należy przy tym rozumieć, że na razie nie zajmuję się odniesieniem tych doktryn do prawdy, a jedynie do zdrowia. W dalszym toku wywodu mam nadzieję zaatakować kwestię ich obiektywnej prawdziwości, tu jednak zajmę się tylko fenomenem z dziedziny psychologii. Jak dotąd nie staram się udowodnić Haecklowi, że materializm jest nieprawdziwy, tak samo jak nie starałbym się udowodnić człowiekowi, który uważa się za Chrystusa, że jego wysiłki opierają się na błędnym założeniu. Stwierdzam jedynie, że w obu przypadkach mamy do czynienia z taką samą wystarczalnością i niewystarczalnością zarazem. Można wyjaśnić zatrzymanie kogoś w Hanwell [zakład psychiatryczny] przez obojętne społeczeństwo, mówiąc, że jest to ukrzyżowanie boga, którego świat nie jest wart. Takie rozumowanie rzeczywiście tłumaczy zaistniała sytuację. Podobnie można wyjaśnić porządek wszechświata mówiąc, że wszystkie byty, nawet ludzkie dusze, są liśćmi nieuchronnie rozwijającymi się na nieświadomym niczego drzewie ślepego przeznaczenia materii.

To wyjaśnienie także wszystko tłumaczy, chociaż nie jest oczywiście tak wystarczające jak objaśnienie szaleńca. Najważniejsze w tym wszystkim jest jednak to, że umysł ludzki nie tylko sprzeciwia się owym wyjaśnieniom, ale że sprzeciw, jaki wobec nich odczuwamy, jest bardzo podobny. Można by go streścić w stwierdzeniu, że jeżeli wariat z Hanwell jest bogiem, to kiepski z niego bóg. I analogicznie jeśli materialistyczny kosmos jest prawdziwym kosmosem, jest to dość kiepski kosmos. Samozwańcze bóstwo okazuje się mniej boskie niż wielu znanych nam ludzi, życie zaś (według Haeckla) okazuje się o wiele bardziej szare, ciasne i przyziemne niż wiele jego oderwanych aspektów. Części układanki okazują się większe niż całość.

——————————

Erwin Schrodinger (1887-1961) – jeden z najznamienitszych twórców mechaniki falowej oraz twórca jednego z najważniejszych równań w historii nauki, równania Schrodingera. W książce Nature and the Greeks wydanej przez Cambridge University Press w 1954 roku, oświadcza:

„Jestem bardzo zdumiony, że naukowy obraz realnego świata jest aż tak niepełny. Oferuje on bardzo wiele rzeczowych informacji, układa całe nasze doświadczenie w nadzwyczajnie spójnym porządku, ale zdumiewać może, że milczy o wszystkim bez wyjątku, co jest rzeczywiście bliskie naszemu sercu, co naprawdę ma dla nas znaczenie. Nie jest w stanie powiedzieć niczego o czerwonym i niebieskim, gorzkim i słodkim, fizycznym bólu i fizycznej przyjemności, nie wie niczego o pięknie i brzydocie, dobru i złu, o Bogu i wieczności. Nauka czasami udaje, że odpowiada na pytania z tego zakresu, ale odpowiedzi te często są tak niemądre, że nie jesteśmy skłonni traktować ich serio.”

Joseph McCabe (1867-1955) – ksiądz katolicki a następnie racjonalista zaciekle zwalczający chrześcijaństwo

Ernest Haeckel (1834-1919) – niemiecki biolog i filozof propagator darwinizmu, twórca filozoficznej koncepcji tzw. monizmu (połączenie materializmu przyrodniczego z ewolucjonizmem)

G.K. Chesterton – „Ortodoksja”

Reklamy

Możliwość komentowania jest wyłączona.