ARGUMENTY ZA WIARĄ#59 Teoria ewolucji:)

Posted: 5 czerwca 2015 in ARGUMENTY ZA WIARĄ

Seria „ARGUMENTY ZA WIARĄ” ma na celu pokazanie, że chrześcijaństwo i ogólnie wiara w Boga nie jest czymś co wymaga całkowitego wyłączenia myślenia. Cykl ten może nie da niezbitego 100% dowodu na istnienie Boga (nie taki jest jego cel), lecz powinien sprawić, aby przynajmniej niektóre osoby niewierzące zmieniły swoją postawę z bezmyślnego wyśmiewania chrześcijaństwa w założenie, że „być może coś w tym jest”. Z kolei osoby już wierzące być może wzmocnią swoją wiarę po kolejnych wpisach z tej serii.

Wiem wiem:) Od przeszło 100 lat słyszy się w kółko, że ewolucja jest dowodem. Na co? Ano oczywiście na to, że Bóg nie istnieje, gdyż za powstanie człowieka odpowiada bezmyślny i powolny proces, a nie Stwórca (tak jakby prawa natury nie mogłyby być narzędziami w ręku Boga istniejącego poza czasem). Jest to oczywiście myślenie życzeniowe tych, którzy nie chcą, aby Bóg istniał, gdyż TE mówi oczywiście tylko i wyłącznie o tym, jak rozwijało się życie na Ziemi. Cała reszta to pseudonauka czy pseudofilozofia. W poniższym wpisie nie będzie więc dowodu odnośnie istnienia bądź nie istnienia Stwórcy. To co zostanie tutaj poruszone nazwijmy po prostu przesłanką czy jak to widnieje w tytule argumentem.

To co chciałbym abyśmy wszyscy zrobili to spojrzenie całościowo na świat istot żywych – zarówno tych obecnych jak i wymarłych. Przez cały okres istnienia naszej planety przewinęły się miliony (albo i więcej) gatunków. To co jest teraz ważne to to, że tylko jeden z nich tak mocno odstaje od reszty ferajny. Wyprostowana i smukła sylwetka, włosy na głowie a nie jakaś sierść czy kłaki, naga i po prostu ładna skóra a nie śluz, łuski czy futro. Jeśli teoria ewolucji jest prawdą to musimy przyjąć, że ze stworzeń o delikatnie mówiąc nieciekawym wyglądzie wyszło arcydzieło. Czworonogie kudłate zwierzaki zaczęły się prostować i łysieć. Tak powstał czy miał powstać człowiek. A jeśli tak, to nasuwa się pytanie czy proces, który do tego doprowadził był – że tak powiem – ślepy, czy jednak zaplanowany przez Istotę, którą ludzie nazywają Bogiem. Co wymaga więcej wiary? Ślepy proces, który sprawił, że na tyle gatunków stworzeń jeden w sposób nieprawdopodobny przewyższa całą obecną i przeszłą resztę zwierząt? Czy Stwórca odpowiedzialny za naturę i powstanie człowieka?

victoria-secret-bikini-girls-sexy-beach
Ze świata zwierząt wyszło coś co w ogóle nie wygląda jak zwierzę. A mowa tutaj tylko i wyłącznie o wyglądzie zewnętrznym. Różnice wewnętrzne (rzecz jasna nie chodzi o anatomię, narządy itp) są przecież jeszcze większe. Małpy nie polecą w kosmos (samodzielnie) ani nie zastanawiają się czy Bóg istnieje.

W tym miejscu powstaje jednak dla chrześcijanina pewien problem. A co z Genesis? Czy opis stworzenia świata w Biblii nie sprzeciwia się nie tylko teorii ewolucji, ale i w ogóle temu co twierdzi nauka? Poniżej napisze co sam osobiście o tym zagadnieniu myślę.

Wystarczy jedno krótkie spojrzenie na początek Księgo Rodzaju, aby od razu zobaczyć, że to co tam znajdujemy jest opowieścią, która jest przepełniona symbolami, obrazami i jest napisana językiem mitycznym (mit to nie jest nieprawda). Kiedy czytamy o drzewie dobra i zła czy drzewie życia od razu zauważamy, że są to pewne obrazy mające na celu przenieść pewne prawdy, niemożliwe do przekazania w inny sposób. W tamtych bowiem czasach – praktycznie rzecz biorąc – nie istniał język filozoficzny czy teologiczny. Mówiło się obrazami. Czy teksty te w przeszłości były odbierane przez czytelników bardziej dosłownie od ludzi żyjących obecnie? Tak i nie (o tym za chwilę). To co jest jednak ważne to to, że od samego początku w tej opowieści o pierwszych ludziach istniał potencjał do tego, aby być odbieraną w sposób bardzo niedosłowny. To nie jest tak, że dopiero teraz na siłę alegoryzujemy wszystko, aby dopasować to do obrazu świata jaki maluje nam nauka. Widać to choćby po samym biblijnym Adamie. Samo słowo „adam” w języku hebrajskim oznaczy min. „człowiek”. Dotyczy to zarówno człowieka, jako pojedynczej istoty, jak i całego rodzaju ludzkiego jako gatunku. Używanie słowa „adam” jako męskiego imienia (Adam) jest zjawiskiem późniejszym i wtórnym.

W powyższym akapicie poruszono coś do czego teraz chciałbym powrócić. Twierdzi się, że opisy biblijne były zawsze odbierane bardzo dosłownie, aż do czasu, kiedy to nauka „udowodniła” nieprawdziwość Genesis. Jest to nieprawda. Widać to min. po ciągle wyśmiewanych „6 dniach stworzenia”. Otóż prawda jest taka, że wielu wybitnych chrześcijan na wieki przed odkryciami naukowymi odnośnie wieku czy to ziemi czy Kosmosu, twierdziła, że te 6 biblijnych dni w żadnym wypadku nie należy rozumieć dosłownie jako 24-godzinne okresy. Przykładowo św. Augustyn w jednym ze swych dzieł odnośnie Genesis napisał:

„Wiemy przynajmniej, że [dzień wspomniany w Genesis] różni się od dnia z którym my mamy do czynienia”. (The Literal Interpretation of Genesis 5:2 [A.D. 408]).

Poza św. Augustynem było wielu innych min: Justyn Męczennik, Ireneusz z Lyonu, Orygenes czy Cyprian. Co ważne dochodzili oni do takiego wniosku na podstawie Biblii. Przesłanką do takiej interpretacji były dla nich dwa fragmenty. Pierwszy mówiący o tym, że Słońce powstało dnia czwartego, tak więc wcześniejsze dni nie mogły trwać po 24 godziny. Drugi mówi o tym, ze dzień siódmy (odpoczynek Boga) wciąż trwa: Lękajmy się przeto, gdy jeszcze trwa obietnica wejścia do Jego odpoczynku, aby ktoś z was nie mniemał, iż jest jej pozbawiony [Heb 4].

Dlaczego Bóg poprzez Pismo Święte nam nie dał prawie żadnych informacji odnośnie świata natury? Takie pytanie czasami można usłyszeć. Myślę, że powodów jest wiele. Przede wszystkim Bogu zależy (jak i nam powinno) na naszym zbawieniu. Cała Biblia opowiada jak Bóg stopniowo wprowadzał swój plan ratunkowy w życie. Jak przygotowuje ludzi do tego, aby z powrotem byli w stanie stać się obrazem Boga i żyć w pełni poświęcając się dla drugiego człowieka. Tak jak ukazał nam to Jezus Chrystus (będący obrazem Boga) poprzez swoje życie. Po drugie nie po to mamy rozum, aby Stwórca miał nas wyręczać w rzeczach do których jak widać człowiek może dojść samemu. Po trzecie można by się zastanowić czy zawarcie w tekstach sprzed tysięcy lat dokładnego opisu powstania świata nie byłoby naruszeniem wolnej woli przyszłych pokoleń, które niejako nie miałyby wyjścia i musiały przyznać, że Bóg jest.

Jeżeli opisy biblijnego stworzenia już na pierwszy rzut oka są przepełnione w sposób bardzo wyraźny symbolami, obrazami czy metaforami, to dlaczego upierają się niektórzy ludzie przy interpretacji bardzo dosłownej? To jest ważne pytanie. Gdyby ten tekst nie znajdował się w Biblii i nie miał nic wspólnego z Bogiem to niemal na pewno nikt nie twierdziłby, że jedynym sposobem jego interpretacji jest branie wszystkiego tak strasznie dosłownie. Dlaczego więc wielu ateistów (na szczęście nie wszyscy) twierdzi, że należy tekst ten rozumieć dosłownie? Ano dlatego, że wtedy jest on łatwym obiektem ataku. Najpierw przedstawiasz obraz chrześcijaństwa dobry dla sześciolatki, a potem go atakujesz. Co za heroizm.

Myślę, że warto w tym wpisie wspomnieć także o mitologii pogańskiej. Otóż ludzie współcześni nie doceniają opisu powstania człowieka zawartego w Biblii. Dzieje się tak dlatego, że nie znamy czasów starożytnych jak i wizji powstania człowieka jaką mieli poganie otaczający biblijnych Żydów. Jaka była to wizja? Ano bardzo pesymistyczna. W najsłynniejszych pogańskich poematach (Enuma Elisz czy Athrahasis) człowiek zostaje stworzony do niewolniczej pracy. W dodatku element boski w człowieku jest zły (krew zabitego złego boga). W Biblii człowiek otrzymuje tchnienie życia od Boga, który stwarza człowieka na swój własny obraz i umieszcza go w ogrodzie. W dodatku opis biblijny zakłada równość mężczyzny i kobiety choć w tamtych czasach (kiedy powstawała Biblia i poematy pogańskie) taka równość nie istniała. „Ta dopiero jest kością z moich kości i ciałem z mego ciała” zakrzyknął Adam na widok niewiasty.

Na sam już koniec jedna rzecz. Dlaczego Bóg miałby stworzyć człowieka poprzez tak bolesny i być może można powiedzieć okrutny sposób jakim jest ewolucja zakładająca wymieranie wielu gatunków w przeszłości. Dlaczego w ogóle Stwórca miałby dopuścić do powstawania całych łańcuchów pokarmowych w których jedne zwierzęta zjadają drugie? Cóż, pytanie z pewnością jest ciężkie, lecz można tutaj wskazać na dwie rzeczy. Pierwszą z nich jest zło z którym utożsamiamy cierpienie występujące w naturze. Otóż jeżeli Bóg nie istnieje to to, co nazywamy dobrem czy złem jest tylko iluzją, a więc to trochę nieuczciwe podawać to jako argument przeciw Bogu, jak to się często zdarza.

Po drugie i przede wszystkim chrześcijanie wierzą, że Bóg stał się człowiekiem, cierpiał i umarł. Cierpienie i śmierć stały się  w jakiś sposób atrybutami Boga. Świat stworzony przez Boga, aby był prawdziwie przez niego uczynionym powinien (?) z kolei odzwierciedlać naturę, atrybuty Boga, a także to co się dzieje w świecie duchowym. Natura byłaby lustrem czy jak to mówił św Paweł zwierciadłem .Być może stąd właśnie w naturze widzimy śmierć i cierpienie (a także cykliczność odwzorowująca Zmartwychwstanie). Patrząc z tej perspektywy to naprawdę człowiek byłby odpowiedzialny za śmierć fizyczną (a nie tylko duchową) na tym świecie. Poza tym świadomość, że Bóg nie poddał człowieka niczemu czumu sam siebie nie poddał sprawia, że w jakiś sposób chrześcijanom jest łatwiej godzić się z cierpieniem tak powszechnym w naszym życiu. Dorothy L. Sayers kiedyś napisała:

Niezależnie od tego, jakim powodem kierował się Bóg, kiedy postanowił stworzyć człowieka takim jakim jest – poddanemu ograniczeniom, cierpieniu i śmierci – był On uczciwy i odważny, aby samemu wypić ten kielich. Niezależnie od tego, w jaką grę Bóg gra ze swoim stworzeniem, dostosował się On do swoich zasad i zagrał uczciwie. Stwórca nie może wymagać niczego od człowieka, czego nie wymagał od Siebie. Przeszedł On przez całe ludzkie doświadczenie, od zwyczajnych irytacji życia rodzinnego, ciężkiej pracy i braku pieniędzy po najgorszy horror cierpienia i upokorzenia, porażki, rozpaczy i śmierci. Kiedy Bóg był człowiekiem, to był nim do końca. Został narodzony w biedzie i zmarł hańbiącą śmiercią.

ZOBACZ TAKŻE PODOBNY WPIS–> https://znanichrzescijanie.wordpress.com/2013/08/13/argumenty-za-wiara6-czy-takie-stworzenia-moga-byc-dzielem-przypadku/

Advertisements

Możliwość komentowania jest wyłączona.