ARGUMENTY ZA WIARĄ#65 Czas i lokalizacja Ziemi umożliwiająca „czytanie” Księgi Natury.

Posted: 1 listopada 2015 in ARGUMENTY ZA WIARĄ, Na początku było Słowo...

Co było na początku? Materia i bezosobowa natura wszechświata, czy też może Rozum – Inteligencja – Umysł? Chrześcijanie razem z wybitnymi myślicielami Starożytności powiedzieli by Logos. Seria NA POCZĄTKU BYŁO SŁOWO… ma pomóc czytelnikowi w odpowiedzi na to pytanie. W tym miejscu jednak jedna uwaga. Staraj się patrzeć drogi czytelniku na całą serię przede wszystkim w sposób całościowy.

Lambda-Cold_Dark_Matter,_Accelerated_Expansion_of_the_Universe,_Big_Bang-Inflation

Arthur C. Clarke kiedyś napisał, tryliony lat w przyszłość, zaawansowana cywilizacja spojrzy z zazdrością wstecz na nas i powie „Oni znali wszechświat, kiedy był jeszcze młody”.

Człowiek posiada w sobie zdumiewające pragnienie prawdy dla niej samej. My po prostu chcemy wiedzieć, nawet jak nic w sensie materialnym z tego nie mamy. Aby to pragnienie zaspokajać posiadamy potężny organ, dzięki to któremu jesteśmy władcami w świecie istot żywych – mózg. Co ważne nasz ludzki rozum nie ogranicza się do pomagania nam w sprawach czysto przyziemnych związanych z przeżyciem itp. Potrafimy zajmować się rozwiniętą matematyką, tworzyć modele rzeczy, z którymi na codzień nie mamy żadnej styczności jak te opisujące atom czy początek wszechświata. Aby tego było jednak mało, lokalizacja w której żyjemy, jak i czas w historii istnienia kosmosu jest dla nas niesamowicie szczęśliwy(?). Wpis niniejszy poświęcimy właśnie okresowi w którym żyjemy i temu jak bardzo jest on odpowiedni do badania zarówno teraźniejszości, jak i przyszłości i przeszłości świata. Będzie się składał głównie z cytatów marcowego numery Scientific American 2008. Tutuł opublikowanego tam artykułu brzmi „The End of cosmology”, którego to autorami są: znany niewierzący naukowiec Lawrance Krauss (często debatujący z chrześcijańskimi apologetami), a także Robert J. Scherrer.

Przyjęło się twierdzić, że z biegiem lat nauka będzie mówić nam tylko więcej i więcej. Czy jest to jednak prawda?

Czy jednak nauka w przyszłości musi dawać nam więcej wiedzy niż to było w przeszłości? Nasza ostatnia praca sugeruje, że nie. Możemy żyć w jedynej epoce historii wszechświata, kiedy naukowcy mogą osiągnąć dokładne zrozumienie prawdziwej natury kosmosu [str.26].

Jaki czynnik ma największy wpływ na przyszłość kosmosu? Jest to tzw. Ciemna Energia. Odpowiada ona bowiem za ekspansję wszechświata. Ekspansję, która to w dodatku przyśpiesza.

Ciemna energia będzie miała ogromny wpływ na przyszłość wszechświata. Krauss razem z Glennem Starkman’em z Case Western Reserve University przyjżał się co czeka życie we wszechświecie rządzonym przez stałą kosmologiczną. Prognoza? Nie dobra. Kosmos staje się bardzo nieciekawym miejscem do życia. Stała kosmologiczna tworzy pewien „horyzont zdarzeń”, który znajduje się w miejscu z poza którego żadna materia czy promieniowanie do nas nie dotrze. Kosmos będzie przypominał odwróconą czarną dziurę, z materią i promieniowaniem uwięzionym poza hotyzontem, a nie wewnątrz [str 27].

Przyszłość w której to kosmologia obserwacyjna będzie wprawadzać w błąd.

…cała oddalająca się od nas materia wszechświata zostanie z czasem przesunięta poza horyzont zdarzeń. Proces ten był badany przez Abrahama Loeba i Kentaro Nagamine (wówczas Harvard). Doszli oni do wniosku, że nasza Galaktyka – Droga Mleczna połączy się z innymi lokalnymi galaktykami w tym z Andromedą tworząc tym samym gigantyczny superklaster gwiazd. Wszystkie pozostałe galaktyki zaginą w otchłani poza horyzontem zdarzeń. Proces ten będzie trwał około 100 miliardów lat, co może wydawać się długim okresem. W porównaniu jednak do niemal wieczności jest to nic [ostatnie gwiazdy wypalą się dopiero za 100 trylionów lat].

Filary na których opiera sie współczesna kosmologia i teoria Big-Bang to: teoria względności Einsteina…

Co takiego astronomowie przyszłości żyjący w takim superklasterze dowiedzą się o historii wszechświata? Aby zastanowić się nad tym pytaniem, przypomnijmy sobie filary na których opiera się współczesne zrozumienie Wielkiego Wybuchu, który to dał początek naszemu wszechświatu [str27].

Jak George Lemaitre (begijski fizyk i ksiądz katolicki) wyjaśnił, równania Einsteina przewidują, że nieskończony, homogeniczny i statyczny wszechświat jest niemożiwy. Kosmos musi rozszerzać się lub kurczyć. To spostrzerzenie, teoria Big-Bang została zrodzona [str28].

…rozszerzający sie wszechświat odkryty przez słynnego Edwina Hubble’a

Osoba, która jest uznawana za odkrywcę faktu, że kosmos się rozszerza jest nie Slipher, lecz amerykański astronom – Edwin Hubble. Określił on bowiem nie tylko prędkości pobliskich galaktyk, lecz również ich odległości. Jego obserwacje doprowadziły do dwóch wniosków, które to usprawiedliwiają jego sławę. Po pierwsze, Hubble ukazał, że galaktyki są tak bardzo od nas odległe, że tak naprawdę były to niezależne kolekcje gwiazd, czyli podobnie jak nasza Droga Mleczna. Po drugie, odkrył on prostą relację pomiędzy odległością tych galaktyk od nas, a ich prędkościami. Prędkość była proporcjonalna do odległości galaktyki od nas: galaktyka oddalona dwa razu dalej od nas niż inna galaktyka, poruszała się dwa razy szybciej od niej. Ta relacja pomiędzy odlegością a prędkością jest dokładnie tym, co ma miejsce, jeśli wszechświat się rozszerza [str28].

…mikrofalowe promieniowanie tła odkryte w 1965 roku przez Penziasa i Wilsona

Trzeci filar to delikatny poblask mikrofalowego promieniowania tła, odkrytego przez przypadek w 1965 roku przez fizyków Bell Labs: Arno Penziasa i Roberta Wilsona. To promieniowanie zostało szybko rozpoznane jako relikt z czasów wszesnej ekspansji wszechświata. Wskazuje ono, że kosmos początkowo był gorący i gęsty, a potem stawał się coraz chłodniejszy i bardziej przerzedzony [str28].

…a także występująca we wszechświaecie obfitość helu i deuteru

Ostatnim obserwacyjnym filarem Big-Bang jest to, że gorący i gęsty wczesny kosmos był idealnym miejscem do nuklearnej fuzji. Kiedy temp. wszechświata wynosiła od 1 do 10 miliardów kelvinów, lżejsze nukleony mogły połączyć się w cięższe. Proces tez znany jest pod nazwą nukleosyntezy Big-Bang. Proces ten może zachodzić jedynie przez kilka minut, gdyż kosmos stawał się stopniowo coraz chłodniejszy. Dlatego to fuzja była ograniczona tylko do najlżejszych elementów. Więszkość helu we wszechświecie została utworzona właśnie wtedy. To samo tyczy się deutery, czy ciężkiego wodoru. Zmierzone pomiary nadmiaru helu i deuteru odpowiadają przewidywaniom nukleosyntezy Big-Bang, dostarczając kolejnego dowodu na prawdziwość teorii Wielkiego Wybuchu [str28].

Co stanie się z filarami w przyszłości???

Co takiego naukowcy przyszłości zobaczą jak spojrzą w niebo za 100 miliardów lat? Bez teleskopów zobaczą w dużym stopniu to co my: gwiazdy naszej galaktyki. Co prawda największe i najjaśniejsze gwiazdy wypalą swoje paliwo nuklearne, lecz cała masa mniejszych gwiazd wciąż będzi świecić się na naszym nocnym niebie. Wielka różnica pojawi się jednak, gdy ci przyszłi naukowcy zbudują teleskopy zdolne do wykrywania galaktyk innych niż nasza. Nie zobaczą żadnej! [str28].

Jako rezultat, kluczowe odkrycie Hubble’a – rozszerzający się wszechświat – będzie nie do odtworzenia. Cała uciekająca materia we wszechświecie zniknie poza horyzontem zdarzeń. Cała reszta będzie częścią grawitacyjnie powiązanego superklastera gwiazd. Dla tych przyszłych astronomów, widoczny kosmos będzie bardzo przypominał tzw. wszechświat-wyspowy „island universe” z 1908 roku: pojedyńcze ogromne zbiorowisko gwiazd, statyczne i wieczne otoczone przez pustą przestrzeń [str29].

Podobna nieciekawa przyszłość czeka mikrofalowe promieniowanie tła, a także obfitość helu i deuteru. To pierwsze będzie miało fale tak wydłużone i o takiej częstotliwości, że zagubią się one w hałasie tworzonym przez kosmiczną materię i zjawiska.

As the universe expands, the wavelengths of the background radiation stretch and the radiation becomes more diffuse. When the universe is 100 billion years old, the peak wavelengths of the microwave radiation will be on the scale of meters, corresponding to radio waves instead of microwaves. The intensity of the radiation will be diluted by a factor of one trillion and might never be seen [str29].

Even further into the future, the cosmic background will become truly unobservable. The space between stars in our galaxy is filled with an ionized gas of electrons. Low-frequency radio waves cannot penetrate such a gas; they are absorbed or reflected [str29].

Co do deuteru to do mierzenia jego wczesnych poziomów potrzebne są kwazary, które to staną się niewidoczne w przyszłości.

Our best measurements of the primordial deuterium abundance come from observations of hydrogen clouds backlit by quasars, extremely distant and bright beacons thought to be powered by black holes. In the far future of the universe, however, both these hydrogen clouds and quasars will have passed beyond the event horizon and will be forever lost to view [str30].

Pierwotny hel zagubi się natomiast w tym helu, który to stale jest produkowany w gwiazdach:

The problem is that our ability to probe big bang nucleosynthesis hinges on the fact that the abundances of deuterium and helium have not evolved very much since they were produced 14 billion years ago. Helium produced in the early universe, for example, makes up about 24 percent of the total matter. Although stars produce helium in the course of their fusion reactions, they have increased this abundance by no more than a few percent. Astronomers Fred Adams and Gregory Laughlin of the University of Michigan at Ann Arbor have suggested that this fraction could increase to as much as 60 percent after many generations of stars. An observer in the distant future would find the primordial helium swamped by the helium produced in later generations of stars [str30].

A teraz czas na wnioski do jakich doszli autorzy artykułu „The end of cosmology”:

Jesteśmy nieubłaganie prowadzeni do bardzo dziwnego wniosku. Okno podczas którego inteligentne istoty mogą odkryć prawdziwą naturę rozszerzającego się wszechświata może w rzeczy samej być bardzo krótkie [str31].

Ludzie przyszłości nie rozpoznają nie tylko początków kosmosu, lecz także i końca…

W związku z tym obserwatorzy przyszłości najprawdopodobniej będą przewidywać ostateczny koniec kosmosu w lokalnym zapadnięciu się na siebie materii, a nie wiecznej ekspansji będącej dziełem stałej kosmologicznej rządzącej ciemną energią[str31].

Co ciekawe jak byśmy żyli wcześniej, ten koniec także byśmy mylnie rozpoznali, gdyż jak to wspomniał w innym miejscu Krauss: Pięć miliardów lat temu ciemna energia była niemożliwa do zaobserwowania; sto miliardów lat w przyszłość i stanie się niewidoczna ponownie.

JAK POMÓC PRZYSZŁYM ISTOTOM???

Okno podczas którego inteligentne istoty mogą odkryć prawdziwą naturę rozszerzającego się wszechświata może w rzeczy samej być bardzo krótkie. Niektóre cywilizacje mogą sięgnąć do historycznych archiwów, w których może nawet znajdzie się niniejszy artykuł – jeśli oczywiście przetrwa miliardy lat wojen, wybuchów supernowych, czarnych dziur i niezliczonych innych problemów. To jednak czy temu wszystkiemu, co przeczytają uwierzą to już inne pytanie. Cywilizacje którym zabraknie takich archiwów mogą być pogrążeni w ignorancji odnośnie istnienia jakiegokolwiek początku naszego wszechświata [str31].

Nasze własne doświadczenie pokazuje nam, że nawet wtedy, gdy posiadamy dane, poprawny model kosmologiczny nie jest wcale taki oczywisty. Na przykład od lat 40 do 60 XX wieku, będąc zdanym jedynie na odkrycia Hubblea odnośnie ekspansji kosmosu, niektórzy naukowcy [2/3 – admin] upierali się przy modelu wiecznego wszechświata. Przykładem jest steady-state model, w którym materia jest na nowo stwarzana, kiedy to ma miejsce ekspansja przestrzeni. Tak więc kosmos jako całość nie zmienia się z czasem. Ten pomysł okazał się ślepym końcem. Pokazuje to jednak jak można dojść do błędnych konkluzji, kiedy nie można danej teorii potwierdzić w sposób obserwacyjny [str29].

Chrześcijanie od dawna wspominają o dwóch księgach poprzez które możemy poznawać Boga. Jedną z nich jest Biblia – Słowo Boga skierowane do nas w słowach ludzi, dzięki czemu jest dla nas zrozumiałe. Istnieje jednak druga księga, a jest nią natura. Żeby jednak ją czytać to po pierwsze wszystko musi być stworzone krok po kroku, czyli w sposób ewolucyjny. Po drugie warunki naszej egzystencji muszą być dla nas korzystne, aby tą przyrodę badać. Rozum wystarczająco potężny posiadamy, czas w historii istnienia kosmosu także jest odpowiedni. To samo również dotyczy lokalizacji Ziemi, ale o tym w kolejnym wpisie:)

PS Numeracja stron w nawiasach pochodzi z czasopisma Humanist Perspectives (Spring 2009), a nie z SA.

ARTYKUŁ KRAUSSA W PDF (SA)–> http://genesis1.asu.edu/0308046.pdf

ZOBACZ TAKŻE–> http://www.nytimes.com/2007/06/05/science/space/05essa.html?pagewanted=print&_r=0

Reklamy

Możliwość komentowania jest wyłączona.