Archiwum dla Styczeń, 2016

153px-Grosseteste_bishop

Robert Grosseteste OFM (ur. ok. 1175 w Stradbroke, zm. 9 października 1253 w Buckden) – średniowieczny filozof, teolog, profesor Uniwersytetu Oksfordzkiego, biskup Lincoln, franciszkanin.

Grosseteste napisał wiele prac filozoficznych i przyrodniczych, w tym Chasteau d’amour – alegoryczny utwór opisujący stworzenie świata i zbawienie go przez Chrystusa. Innym ważnym dziełem jest traktat „O świetle”, opisujący jego metafizyczne koncepcje dotyczące światła jako zasady rzeczywistości. Grosseteste jest także znany z przekładu Etyki nikomachejskiej Arystotelesa.

Epistemologia: Przedmiotem poznania jest świat. Jednak wysiłek poznania jest daremny, jeśli nie włączymy do niego wewnętrznych idei zaszczepionych przez Boga w umyśle człowieka. Poznanie zmysłowe jest podnietą dla duszy, lecz nie umożliwia pełnego poznania. To dusza tworzy w sobie dane poznania, w pełni rozumowe.

Ontologia: Światłość to pierwsza forma. Za Arystotelesem Grosseteste powtórzył, iż wszystko, co istnieje pochodzi z połączenia materii i formy. Światłość, przez swą aktywną naturę jest warunkiem wielości i zmienności, czyli jako forma pełni w substancji rolę aktu (actus) (idea zaczerpnięta z Plotyna, Eriugeny, czy od arabów). Rzeczywistość ulega nieustannym przemianom na drodze do osiągnięcia ostatecznego celu. Forma wiąże się z materia, rodzajem cielesności. Wówczas dzięki jej aktywności możliwa jest organizacja przestrzeni. Światło zbliża się do doskonałości, do bytów duchowych, gdyż jego natura czyni go pośrednikiem pomiędzy bytami materialnymi a duchowymi.

Kosmologia: Bóg stworzył materialny punkt, od którego świat wziął swój początek. Od owego punktu ekspansywnie rozchodziło się światło, porywając za sobą materię i tworząc w ten sposób kulę. Grosseteste odróżniał światło zwane lux wyznaczające granice świata, od światła lumen, będące poza wszechświatem.

Grosseteste ponadto zastosował w badaniach przyrody tzw. metody pozytywne (matematykę). Jako pierwszy człowiek w średniowieczu docenił wartość nauk eksperymentalnych. Właściwie jest protoplastą myślenia naukowego. Zwrócił uwagę na fakty (a nie na przyczyny, co było wówczas powszechne). Odróżnił przyczynę od faktu, co jest wyraźnym zapożyczeniem od Arystotelesa. Fakty z kolei możliwe są do poznania tylko za pomocą nauk eksperymentalnych.

Jan Legowicz: Historia filozofii średniowiecznej Europy Zachodniej. Warszawa: PWN, 1980.

https://pl.wikipedia.org/wiki/Robert_Grosseteste

Reklamy

stenoNicolaus Steno, także Nicolas Steno, Niels Stensen (ur. 11 stycznia 1638 w Kopenhadze, zm. 25 listopada 1686 w Schwerinie) – duński anatom i geolog, biskup katolicki, uznany za błogosławionego przez Kościół katolicki. W świecie nauki często uznawany za ojca geologii.

Po odbyciu studiów w Danii wyjechał w podróż naukową po Europie i większość życia spędził następnie we Włoszech, gdzie dokonał także konwersji z protestantyzmu na katolicyzm. Beatyfikowany przez papieża Jana Pawła II w 1988 roku.

W zakresie geologii Steno udowodnił, że część skał powstaje na drodze sedymentacji, czyli że są to skały osadowe. Sformułował także, obowiązujące do dziś, cztery podstawowe zasady stratygrafii: zasadę pierwotnie poziomego położenia warstw skalnych, ciągłości obocznej warstw, zasadę superpozycji oraz zasadę następstwa gatunkowego. Był też propagatorem tezy, że skamieniałości są pochodzenia organicznego. Wprowadził jeden z pierwszych podziałów dziejów Ziemi na epoki geologiczne. Prowadził także badania krystalograficzne odkrywając prawo stałości kątów w kryształach.

W zakresie medycyny Steno zajmował się głównie poznaniem systemu mięśniowego człowieka.

^^ Stratygrafia to dział geologii zajmującej się ustalaniem wieku i przyczyn rozmieszczenia skał w skorupie ziemskiej.

Jak zostało wyżej wspomniane, cztery najważniejsze zasady stworzył w XVII wieku Nicolas Steno, który jest uważany za ojca współczesnej stratygrafii.

https://pl.wikipedia.org/wiki/Nicolaus_Steno

http://jarekpioro.blogspot.com/2014/12/ludzie-wiary-i-rozumu-mikoaj-steno.html

Rene_just_hauyRené Just Haüy (ur. 28 lutego 1743 w Saint-Just-en-Chaussée, zm. 3 czerwca 1822 w Paryżu) – francuski ksiądz katolicki i mineralog, wraz z Jeanem Baptiste Romé de l’Isle był twórcą krystalografii geometrycznej.

Pochodził z biednej rodziny tkackiej. Absolwent College de Navarre i College de Lemoine, po ukończeniu którego przyjął święcenia kapłańskie i wykładał w koledżu. Podczas swej 21-letniej pracy w College de Navarre zainteresował się botaniką. W r. 1802 został profesorem mineralogii w Muzeum Historii naturalnej w Paryżu, a w 1809 został mianowany na podobne stanowisko na Sorbonie. Krystalografią zainteresował się przypadkowo; podczas obserwowania pękniętego kryszatału kalcytu zauważył regularności w jego strukturze. Po przeprowadzeniu szeregu eksperymentów sformułował teorię struktury kryształu, w której najistotniejszą było stwierdzenie istnienia stałych kątów, które miały być identyczne jak struktura cząsteczkowa kryształów. Badał również zjawisko piezoelektryczności kryształów.

Prześladowany podczas rewolucji francuskiej; jego kolekcję minerałów skonfiskowano, a sam Haüy został uwięziony w Seminaire St-Firmin. Po zakończeniu rewolucji wrócił do pracy naukowej.

Był jednym z pierwszych członków Legii Honorowej. Jego nazwisko pojawiło się na liście 72 nazwisk na wieży Eiffla.

^^ Lista 72 nazwisk na wieży Eiffla – lista siedemdziesięciu dwóch nazwisk naukowców, inżynierów i przemysłowców, wyryta z inicjatywy Gustawa Eiffela pod pierwszym balkonem wieży Eiffla we wszystkich czterech jej częściach.

Na liście nie znajduje się żadna kobieta. Co najmniej 34 osoby uwiecznione na liście reprezentują kierunki techniczne. Większość z wymienionych osób było członkami Francuskiej Akademii Nauk. Poza Lagrangem, który był Włochem i pochodzącym ze Szwajcarii Sturmem wszyscy wymienieni są Francuzami.

https://pl.wikipedia.org/wiki/Ren%C3%A9-Just_Ha%C3%BCy

„Niektórzy ludzie lubią Żydów,  inni z kolei nie. Żaden jednak myślący człowiek, nie może zaprzeczyć, że są oni – poza wszelkimi wątpliwościami – najbardziej nadzwyczajną rasą, jaka kiedykolwiek pojawiła się na świecie” [Winston Churchill].

„Natknęłam się na tajemnicę bez rozwiązania, tajemnice tak wielką, że dałam sobie spokój z próbą odnalezienia [racjonalnego] wytłumaczenia. Tajemnicą tą było przetrwanie Żydów.

Usiadłam na podłodze mojego biura, otoczona poprzez książki o Sumerze, Egipcie, Rzymie itp, a także sceptyczne materiały odnoszące się do Jezusa i nie potrafiłam zrozumieć jak ci ludzie [Żydzi] wytrwali do dnia dzisiejszego, nie tracąc nic ze swej tożsamości. To była tajemnica, która przyciągnęła mnie z powrotem do Boga. To było coś, co na nowo ożywiło w moim umyśle ideę Boga” [Ann Rice – autorka Wywiadu z wampirem].

Co było na początku? Materia i bezosobowa natura wszechświata, czy też może Rozum – Inteligencja – Umysł? Chrześcijanie razem z wybitnymi myślicielami Starożytności powiedzieli by Logos. Seria NA POCZĄTKU BYŁO SŁOWO… ma pomóc czytelnikowi w odpowiedzi na to pytanie. W tym miejscu jednak jedna uwaga. Staraj się patrzeć drogi czytelniku na całą serię przede wszystkim w sposób całościowy.

human_chimp_brains_wide

Religia zaczyna się tam, gdzie kończy się biologia [G.K. Chesterton – Ortodoksja].

W roku 1871 Charles Darwin sformułował hipotezę, że ludzie są ewolucyjnie bliżsi afrykańskim małpom niż jakiemukolwiek innemu żyjącemu gatunkowi. Przeprowadzone ostatnio sekwencjonowanie genomów goryla, szympansa i szympansa karłowatego bonobo potwierdza to założenie i dostarcza jaśniejszych wskazówek: szympans i bonobo są naszymi najbliższymi żyjącymi krewnymi, dzielącymi z nami 99% DNA; goryle zajmują kolejne miejsce z wartością 98%.

Jednak ta mała część odmiennego DNA jest źródłem ogromnych różnic: pozwala nam na przykład chodzić na dwóch nogach i planować misje na Marsa. Naukowcy nie wiedzą jeszcze, w jaki sposób większość naszego unikatowego DNA wpływa na funkcjonowanie genów. Potrafią jednak przeprowadzać analizy całego genomu, uzyskując intrygujące wyniki. Na przykład porównanie 33% naszego genomu, kodującego białka, z genomami naszych krewnych, ujawnia, że chociaż liczba różnic między nimi jest niewielka, to różnice promieniują na resztę genomu, wpływając w pewien sposób na wszystkie chromosomy [Kate Wong – Scientific American Październik 2014 nr 10].

Powiadają, iż fakt, że ludzie i niektóre małpy mają DNA w 99 procentach identyczne świadczy o tym, że tak na prawdę człowiek to tylko zwierzę i nic więcej. W domyśle zazwyczaj pojawia się  – czasami wypowiedziana, a czasami nie – sugestia, że człowiek nie został stworzony przez Boga. Że Stwórca nie istnieje. Myślę jednak, że to wspominane 99% DNA pokazuje nam tak naprawdę coś dokładnie odwrotnego.

Jeżeli niemal całe nasze DNA jest kopią tego występującego u szympansów, to czy nie należałoby się spodziewać jedynie niewielkich różnic pomiędzy człowiekiem a wspominanym gatunkiem małpy? Tak jednak jak wiemy nie jest. Różnice są ogromne, choć to przecież mało powiedziane. Latamy bowiem w kosmos, nasza sonda Voyager właśnie opuszcza System Słoneczny, badamy świat mechaniki kwantowej, gdzie mamy styczność z tak małymi cząsteczkami i przestrzeniami, że umysł ludzki nie jest tego w stanie ogarnąć; posiadamy sztukę, filozofię czy religię. A to wszystko to tylko czubek góry lodowej.

Jeżeli patrząc na naturę (w tym przypadku nasze DNA) widzimy niemal identyczność; z kolei kiedy jednak patrzymy na rzeczywistość widzimy przepaść, to czy nie jest rozsądnym odwołać się do czegoś ponadnaturalnego? Do jakiegoś pierwiastka duchowego (niemożliwego do zmierzenia czy udowodnienia w sposób bezpośredni, gdyż nie należy do początku naturalnego), który byłby to odpowiedzialny za przepaść istniejącą pomiędzy dwoma niemal identycznymi pod względem naturalnym stworzeniami (te same pierwiastki, organy, niemal całe DNA)? Pierwiastka danego tylko jednemu, jedynemu stworzeniu, jakim jest człowiek?

26 A wreszcie rzekł Bóg: «Uczyńmy człowieka na Nasz obraz, podobnego Nam. Niech panuje nad rybami morskimi, nad ptactwem powietrznym, nad bydłem, nad ziemią i nad wszystkimi zwierzętami pełzającymi po ziemi!» 27 Stworzył więc Bóg człowieka na swój obraz, na obraz Boży go stworzył: stworzył mężczyznę i niewiastę [Księga Rodzaju 1:26-27].

Gdy Pan Bóg uczynił ziemię i niebo, 5 nie było jeszcze żadnego krzewu polnego na ziemi, ani żadna trawa polna jeszcze nie wzeszła – bo Pan Bóg nie zsyłał deszczu na ziemię i nie było człowieka, który by uprawiał ziemię 6 i rów kopał w ziemi, aby w ten sposób nawadniać całą powierzchnię gleby – 7 wtedy to Pan Bóg ulepił człowieka z prochu ziemi i tchnął w jego nozdrza tchnienie życia, wskutek czego stał się człowiek istotą żywą [Księga Rodzaju 2:4-7].

ZOBZACZ->https://znanichrzescijanie.wordpress.com/2014/03/22/argument-za-wiara39-przepasc-pomiedzy-czlowiekiem-a-zwierzeciem/