MITOLOGIA STAROŻYTNA – BABILON / POWSTANIE ŚWIATA/.

Posted: 8 lipca 2016 in MITOLOGIA STAROŻYTNA

Często można usłyszeć, że chrześcijaństwo to po prostu plagiat mitologii pogańskich. Zarówno stworzenie świata w Starym Testamencie jak i np. Zmartwychwstanie Chrystusa Pana w Nowym Testamencie ma być  kopią i tylko kopią wierzeń z tak różnych rejonów jak Egipt, Grecja, Babilon czy Persja. Seria MITOLOGIA STAROŻYTNA pozwoli nam zapoznać się z mitami i ocenić zarówno podobieństwa, jak  i różnice pomiędzy chrześcijaństwem a pogaństwem.

marduk_and_tiamat_by_boussoleTreść utworu [enuma elisz*] w najogólniejszych zarysach biegnie następująco. W dawnych czasach, gdy niebo i ziemia nie zostały jeszcze „nazwane” (wyraz stanowiący odbicie wiary Babilończyków w moc twórczą słowa bogów), istniał w ogólnym chaosie Apsu – męski pierwiastek uosabiający słodką wodę, i jego żeński odpowiednik Tiamat – symbolizujący słone wody oceanu.

Gdy w górze niebo nie zostało (jeszcze) nazwane,
poniżej ziemia nie miała jeszcze swego imienia,
gdy Apsu pierwotny, ich rodzic,
Mummu i Tiamat, która dała życie wszystkim,
łączyli swe wody,
nie było pastwiska i niewidoczne były trzciny i bagna,
żadne z bóstw nie powstało,
nikt nie został nazwany i nie wyznaczono mu losów –
wówczas bogowie zostali stworzeniu między nimi.

Trzecie bóstwo istniejące w pierwotnym chaosie – Mummu, wezyr i pomocnik wymienionej pary – jest istotą której określenie przysparza pewnych trudności. Może uosabiał on opary unoszące się nad otchłanią wód?

Trzy owe pierwotne bóstwa mieszały swe elementy, w których zawarte były podstawowe pierwiastki tworzące świat. Następnie „zostały nazwane” pary bóstw Lachmu i Lachamu, a gdy one dorosły – Anszar i Kiszar oraz ich dzieci Anu, Enlil i Ea. Młodsi bogowie, pełni werwy i sił żywotnych, czynili wiele hałasu co uniemożliwiało spokojny sen Apsu. Zażądał on więc od Tiamat, by zniszczyła bóstwa zakłócające spokój.

Zebrali się (więc) towarzysze, bogowie,
niepokoili Tiamat, w bezustannej swej ruchliwości głośni,
drażnili Tiamat do głębi jej serca,
wesołymi zabawami zakłócali wnętrze boskiej siedziby
i nie mógł uciszyć ich hałasu bóg Apsu,
Tiamat natomiast znosiła to spokojnie.
Przykre (jednakże) były jej te czyny;
niewłaściwe było ich postępowanie, a ona była im życzliwa.
Wówczas Apsu, rodzic wielkich bogów,
zawołał Mummu swego wezyra, mówiąc mu:
Mummu, wezyrze czyniący radość sercu memu!
Nuże ku Tiamat skierujmy swe kroki”.
Poszli i przed obliczem Tiamat zasiedli
naradzali się wspólnie, rozprawiając o swoich pierworodnych.
Apsu usta swe otworzył,
do Tiamat głosem podniesionym się odezwał:
„Nieprzyjemne dla mnie jest ich postępowanie,
w dzień jestem bez wypoczynku, w nocy nie mogę spać!
Chcę ich zniszczyć! Swawolę ich ukrócić,
aby cisza zapanowała, byśmy mogli spać!”
Gdy Tiamat to usłyszała,
powstała krzyczeć do swego męża,
wołała gorzko, sama rozwścieczona,
zło wyrzuciła z serca swego:
„Dlaczego mamy zniszczyć to cośmy sami stworzyli?!”

Mimo protestów Tiamat, Apsu postanowił przy wydatnej pomocy Mummu pozbyć się młodszych bogów. Dowiedziawszy się tej złowrogiej nowiny, młodsi bogowie przerażeni poczęli przygotowywać się do obrony. Bóg Ea podjął walkę wystąpił przeciw Apsu. Pokonał go nie siłą swego oręża, ale czynnościami i zaklęciami magicznymi, w których był mistrzem. Zabrał pokonanemu Apsu oznaki władzy boskiej (między innymi tiarę wielorożną – symbol boskości) oraz jego siłę i splendor.

(Lecz) najmądrzejszy, pojętny, inteligentny
bóg Ea, który wie wszystko, poznał ich plany,
ustalił i nakreślił plan ogólny przeciw niemu,
zręcznie ustalić swe czyste zaklęcie przeciw niemu,
wyrecytował je i w wodach je osadził
sen rozpostarł się nad Apsu, usnął on głęboko;
Ea uśpił go, nad Apsu rozlał się sen,
a Mummu, doradca jego, bezsennie drętwiał.
(Ea) rozbroił Apsu, zabrał mu koronę,
blask jego boski przejął, sam się nim otoczył,
nałożył mu więzy i Apsu przeznaczył śmierci.
Zamknął Mummu, zaciągnął za nim zasuwę.
Na (ciele) Apsu ustanowił swe mieszkanie, zatrzymał Mummu, więżąc go na postronku.
Ea ustanowił zwycięstwo nad przeciwnikami swymi,
w siedzibie swojej odpoczywał spokojnie
nazwał ją apsu, wyznaczył sanktuarium,
w miejscu tym kaplicę swą ustanowił,
Ea i Damkina, żona jego, w majestacie tam mieszkali.

Pokonawszy wroga zwycięski bóg Ea zbudował swą siedzibę na ciele Apsu i zamieszkał w niej wraz ze swą żoną, Damkiną. Tam urodził się ich syn Marduk, wzrastał i przysposabiał się do roli naczelnego boga panteonu babilońskiego.

Tiamat, rozwścieczona utratą Apsu, postanowiła go pomścić. Przygotowała się starannie do rozprawy, zwerbowała sprzymierzeńców wśród bóstw starszej generacji, stworzyła węże-potwory, swych pomocników. Na czele zastępów postawiła Kingu, swego drugiego męża, powierzając mu bezcenną rzecz – tabliczkę przeznaczenia, ustalającą losy świata i ludzi. Ten, kto ją posiadał, był panem świata. Przyjmując tabliczkę przeznaczenia, Kingu otrzymał także jej siły magiczne.

Zgromadzenie zwołali w celu przygotowania walki;
matka Hubur (Tiamat), która stworzyła wszystkie istnienia,
przygotowała broń nie mającą sobie równej, stworzyła węże-olbrzymy,
których zęby są zatrute, nie znają liści ich kły (?),
trucizną zamiast krwią ciało ich napełniła,
smoki wściekłe okryła terrorem,
blaskiem boskim ukoronowała je, bogom uczyniła równymi:
„Ten, który zobaczy je, niech się strachem załamie,
gdy ciała ich rzucą się na siebie, nikt nie ucieknie!”
Sprawiła, że powstał wąż jadowity, smok groźny, potwór Lachamu,
lew olbrzym, pies wściekły i człowiek-skorpion,
burza niszcząca demony, człowiek-ryba i bizon,
niosące broń bezlitosną nieustraszoną w walce.
Rozkazy jej były potężne, nie miały sobie równych.
Stworzyła także jedenaście stworów jemu (?) podobnych.
Wśród bogów, swych pierwotnych, którzy (tworzyli) jej radę,
wywyższyła Kingu, między nimi uczyniła go najwyższym.

Dała mu tabliczkę losów, zawiesiła na piersi:
„Niech rozkaz twój będzie niezmienny, trwała wypowiedź ust twoich”.

Młodsi bogowie zdjęci przerażeniem, bali się wystąpić przeciw hufcom Tiamat. Ea, jak zawsze chętny do niesienia pomocy i rady, podjął się znalezienia wybawcy. Zwracał się więc kolejno do różnych bóstw jednak odmówiły udziału w walce z Tiamat, podając różne powody. W końcu wybór padł na Marduka, i na jego kandydaturę chętnie przystali przerażeni bogowie.

Gdy Ea słowa te usłyszał,
zdrętwiał, całkiem cicho siedział.
Zastanowił się, uspokoił swój umysł
i przed Anszarem, swym ojcem, stanął.
Gdy wkroczył przed oblicze ojca, rodzica swego Anszara,
wszystko, co Tiamat zaplanowała, powtórzył mu.

Anszar zastygł w bezruchu, spoglądał wkoło,
jęknął, do Ea się zwracając potrząsnął głową.
Zgromadzili się bogowie Igigi, wszystkie Anunaki,
ich wargi są zamknięte i w (ciszy) wszyscy siedzą:
„Żaden bóg nie może zmierzyć się (z Tiamat),
(występując) przeciwko Tiamat nikt nie uniesie życia!”
Anszar rozważał sprawę ojciec bogów wielkich:
„Ten którego serce jest pomocne…
dziedzic potężny, mściciel swego ojca,
ten który będzie triumfował w walce – Marduk bohater!”
Ea wezwał Marduka,
(życzenie) ich serca mu powtórzył:
„Marduku, słuchaj swego ojca,
ty, synu mój, który uspokoisz serce,
przed oblicze Anszara przystąp,
otwórz usta swe stanąwszy przed nim, wówczas on się uspokoi!”
Uradował się Pan (Marduk) z wypowiedzi swego ojca,
zbliżył się i stanął przed obliczem Anszara.
Gdy zobaczył go Anszar serce jego napełniło się zadowoleniem.

Marduk wyraził zgodę na stoczenie walki z Tiamat, stawiając warunek otrzymania w zamian najwyższej władzy nad wszystkimi bóstwami. Bogowie upojeni winem na uczcie, wydanej właśnie w celu rozpatrzenia propozycji Marduka, przystali entuzjastycznie na jego żądania, ofiarowując mu władzę nad całym światem. Aby potwierdzić swoją zgodę na wybór Marduka jako władcy najwyższego, rzekli doń:

„Los twój, Panie, niech będzie nad bogami wszystkimi,
nakaż stworzenie lub zniszczenie – niech się to spełni,
usta swe otwórz – niech gwiazda zniknie,
daj rozkaz powtórny, a gwiazda się pojawi!”

Marduk przygotowywał się więc do walki z Tiamat, zbroił się i powołał do istnienia siły pomocnicze. Pokonał Tiamat, podobnie jak uprzednio jego ojciec Ea, boga Apsu, przede wszystkim siłami magicznymi.

Krzyknęła Tiamat dziko i głośno,
aż do pazurów zadrżała cała jej postać.
Wyrecytowała zaklęcia, rzucała uroki,
a bogowie przeznaczeni do bitwy ostrzyli swą broń.
Zbliżyli sie do siebie Tiamat i mędrzec bogów Marduk,
jak w pojedynku zwarli się w wirze walki.
Rozpostarł Pan swą sieć, by ją otoczyć,
zły wiatr, który kroczył za nim, wypuścił przeciw niej.
Gdy Tiamat usta swe otworzyła, by go połknąć,
wprowadził zły wiatr w nie, by nie mogła ich zamknąć.
Wściekłe wiatry napełniły jej wnętrze,
ciało jej wzdęło się, usta pozostały szeroko otwarte.
Wypuścił strzałę, by przeszyła jej ciało,
wnętrze jej przeciął, rozłupał przez środek.
Związał ją, życie jej zniweczył,
ciało jej powalił, by postawić stopę na nim.

Wojsko pokonanej Tiamat rozproszyło się i zapanowała wśród niego panika. Marduk nieubłaganie prowadził dalej dzieło zemsty:

…Kingu, który był wywyższony ponad wszystkich,
związał i przeznaczył bogom (śmierci) Ugge.
Zabrał mu tabliczkę przeznaczenia posiadaną bezprawnie,
pieczęcią swą opatrzył, zawiesił na piersi.

W walce Tiamat została zabita, Kingu pojmany, pozbawiony tabliczki losów, którą zwycięski Marduk zawiesił sobie natychmiast na piersi, by tym gestem podkreślić swą władzę nad światem i bogami. Wojska ich uległy rozproszeniu. Marduk rozpoczął akt tworzenia. Rozpłatał ciało Tiamat, tworząc z jednej jego połowy sklepienie niebieskie, z drugiej ziemię. Niebo i ziemię podzielił na rejony, przyznając je poszczególnym bóstwom, które zbudowały sobie pałace i siedziby w niebie i ich odpowiedniki na ziemi. Ustalił kalendarz, lata, miesiące i dni, ustanowił kierunki świata, powołał do istnienia księżyc i wyznaczył jego drogę po niebie.

Akt tworzenia rozpoczął Marduk kształtując z przepołowionego ciała Tiamat niebo i ziemię.

Skoro swych przeciwników związał i pokonał
wroga chełpliwego uczynił niewolnikiem,
zwycięstwo Anszara nad wrogami bezspornie ustanowił,
życzenie Nudimmuda urzeczywistnił Marduk wojowniczy.
On trzymał uwięzionych bogów pod silną strażą
szybko zwrócił się przeciwko Tiamat ujarzmionej.
Przystąpił Pan do nóg Tiamat,
swą bronią niepokonaną rozłupał jej czaszkę.
Krew jej, gdy żyły przeciął,
wiatr północny zaniósł w miejsce tajemne.
Gdy bogowie, ojcowie jego to zobaczyli, cieszyli się , radowali,
przynieśli mu dary radości.
Wypoczął Pan, przyglądając się jej ciału,
podzielił je, stworzył dzieło wielkie.
Jak rybę suszoną rozłupał ją na dwie części:
połowę podniósł i jako niebo ustanowił,
zaciągnął zasuwę, ustanowił straże,
by wody (nieba) nie uchodziły – tak im nakazał.
Niebo przekraczał i rejony sprawdzał.
Naprzeciw apsu umieścił mieszkanie Nudimmuda.
Wymierzył Pan postać apsu
i wielką budowlę, Eszarrę, jego odpowiednik ustanowił,
budowlę wielką, Eszarrę, którą zbudował jak niebo;
bogom Anu, Enliowi i Ea nakazał osiedlić się w ich domenach.
Stworzył miejsce dla bogów wielkich,
gwiazdy odpowiedniki ich astralne ustalił.
Oznaczył rok, określając jego granice,
Przeznaczając po trzy (konstelacje) dla każdego z dwunastu miesięcy.
Po ustaleniu dni dla roku,
wyznaczył miejsce Nibiru, aby przypominał im ich obowiązki,
aby nic nie popełniło błędu, nie lekceważyło nakazów,
ustanowił miejsce dla Enlila i Ea przy nich.
Stworzył bramy na obu krańcach
Umocnił zamki z prawej i lewej strony.
W środku jej (Tiamat) wyznaczył środek nieba.
Spowodował by księżyc świecił jasno, noc mu powierzył,
określił go jako ozdobę nocy, by wyznaczać mógł dni:
„Miesięcznie, bez ustanku idź naprzód w koronie.
Na początku miesiąca wznosząc się nad ziemię
będziesz świecił rogami, by wyznaczyć sześć dni,
w siódmym dniu w połowie korony będziesz (chodził),
a przy pełni (księżyca) staniesz w opozycji (do słońca),
w połowie każdego miesiąca.
Gdy słońce dogoni cię u szczytu nieba,
zmniejsz (koronę), powoduj cofanie się (jej).
(W okresie niewidoczności) zbliż się do słońca,
(i XXIX) staniesz znów opozycji do słońca.

Tabliczka piąta, na której zapisano tworzenie ciał niebieskich i urządzanie świata, jest poważnie uszkodzona. Wiemy jedynie, że mowa jest o urządzaniu powierzchni ziemi i zagospodarowywaniu nieba, „nazwaniu” słońca i rzek. Gdy tekst staje się znów czytelny, dowiadujemy się, że Mardukowi nie wystarczyło dzieło stworzenia świata. Z krwi zabitego Kingu, zmieszanej z gliną, stworzył człowieka, by służył bogom o czym bliżej dowiemy się na dalszych stronach. W podzięce za wspaniałe czyny bogowie zbudowali Mardukowi Esagilę w Babilonie. Utwór kończy się wymienieniem pięćdziesięciu mistycznych imion Marduka.

*Enuma elisz – Poemat o stworzeniu świata – babiloński epos, napisany w języku akadyjskim, nazwany tak od rozpoczynających go słów, które znaczą Gdy w górze…. Pierwotny tekst tego eposu pochodzi prawdopodobnie z końca II tysiąclecia p.n.e.

MITOLOGIA MEZOPOTAMII – ŁYCZKOWSKA, SZARZYŃSKA ss.198-207

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s