Posts Tagged ‘ateizm’

the-four-horsemen-1600x500

Mówi się, że to ludzie wierzący są ograniczeni i mają problemy z obiektywnością. Ateiści z kolei to wielcy racjonaliści, którzy ufają głównie nauce i uznają dana rzecz za prawdę na podstawie dowodów, a nie wyznawanej doktryny. Na ile jest to jednak prawda?  Już 100 lat temu, G.K. Chesterton w swojej „Ortodoksji” napisał:

Z takich czy innych powodów w ludzkim umyśle zrodziło się przekonanie, że ludzie nie wierzący w cuda traktują rzecz z dystansem i uczciwością, natomiast wierzący przyjmują je jedynie w powiązaniu z jakąś doktryną. Nic podobnego. Wierzący w cuda uznają ich istnienie (słusznie lub nie), ponieważ mają na to dowody. Natomiast nie wierzący w cuda przeczą ich istnieniu (słusznie lub nie), ponieważ wyznają doktrynę, która je wyklucza.

Słynny pisarz z pierwszej połowy XX wieku wspomniał o doktrynie i o tym, że większym niewolnikiem w tym, w co mogą wierzyć są materialiści. Cóż, być może i tak właśnie jest. Nawet jeśli jednak pan GKC trochę przesadził (czy jednak aby na pewno?), to bezspornym faktem jest to, że nieuczciwość intelektualna dotyczy nie tylko teistów (jak kłamliwie niektórzy twierdzą), lecz i wielu ateistów (i to często tych najbardziej wpływowych). Jednym z przykładów, w których to dostrzegamy jest choćby sprawa historyczności Jezusa.

>>> Poniżej kilka cytatów wiodących ateistów takich jak: Dawkins, Onfray czy Hitchens.

RICHARD DAWKINS

„Jest nawet możliwym, aby historycznie dowieść – choć niewielu to poprze – że Jezus nigdy nawet nie istniał, jak próbował to zrobić G.A Wells z Uniwersytetu Londyńskiego” [The God Delusion, 97].

„… jeśli istniał, lub ktokolwiek napisał skrypt jeśli nie istniał…” [The God Delusion, 250].

CHRISTOPHER HITCHENS

„… stojące pod dużym znakiem zapytania istnienie Jezusa” [God is Not Great, 114].

MICHEL ONFRAY

„Istnienie Jezusa nie zostało historycznie udowodnione. Żadna ówczesna dokumentacja dotycząca zdarzenia, żaden archeologiczny dowód, nic pewnego nie zachowało się do naszych czasów… Musimy pozostawić miłośnikom niemożliwych debat pytanie czy Jezus istniał” [The Atheist Manisfesto, 115-116].

Widać wyraźnie jak ojcowie tzw. Nowego Ateizmu starają się wyszukiwać problemy tam, gdzie doskonale wiedzą (???), że ich nie ma. Cała powyższa trójka nie ma (???) zielonego pojęcia o badaniach nad Nowym Testamentem. Nie są oni bowiem historykami. Nie trzeba jednak nimi być, aby wiedzieć, że problem historyczności Jezusa wśród poważnych historyków po prostu nie istnieje. I mowa tutaj nie tylko o chrześcijanach, lecz i o ateistach czy agnostykach. A co do pana G.A. Welsa – wspomnianego przez pana Dawkinsa – to jest on profesorem… niemieckiego [Emeritus Professor of German at Birkbeck, University of London].

>>> Poniżej wypowiedzi sześciu wybitnych historyków specjalizujących się w Starożytności i Wczesnym Chrześcijaństwie dotyczące historyczności Jezusa. Wszyscy (może poza G. Clarkiem) to osoby nie będące chrześcijanami:

PROF. GREAME CLARKE – Historyk Starożytności (Australian National University)

„Szczerze mówiąc, nie znam żadnego historyka zajmującego się Biblią bądź starożytnością, który miałby najmniejsze wątpliwości co do istnienia Jezusa Chrystusa – ilość dowodów jest po prostu przytłaczająca” [The Cambridge Ancient History – Volume 10, 848-72].

MICHAEL GRANT – klasyk; tłumacz Roczników Tacyta

„Nie mamy prawa dłużej odrzucać istnienia Jezusa, jeśli razem z nim nie odrzucimy istnienia wielu osób ze świata pogańskiego, co do których nie mamy wątpliwości, że rzeczywiście żyły… W ostatnich latach, żaden poważny uczony nie kwestionował historyczności Jezusa” [Jesus: An Historian’s Review of the Gospels, 199-200].

MAURICE CASEY – Nottingham University

„Ten pogląd, [że Jezus nie istniał] jest w oczywisty sposób fałszywy. Jest on przepełniony godnym pożałowania ateistycznym uprzedzeniem” [Jesus of Nazareth: An Independent Historian’s Account of His Life and Teaching, 499].

BART EHRMANN – University of North Carolina

„Nie wydaje mi się, że istnieje jakikolwiek poważny historyk, który wątpiłby w historyczność Jezusa… Mamy więcej dowodów na Jezusa niż w przypadku niemal każdej osoby z tamtych czasów” [Bart Ehrman, interview with Reginald V. Finley Sr., 2008].

GEZA VERMES – Oxford University

„Pozwól mi jasno stwierdzić, że akceptuję tezę, iż Jezus był postacią historyczną. W mojej opinii trudności jakie wynikają z zaprzeczania jego istnienia, wśród małych grup racjonalistycznych dogmatyków, dużo bardziej przekraczają te, które są związane ze stwierdzeniem, że Jezus był postacią historyczną”.

E.P. SANDERS – Oxford & Duke University

„Historyczne rekonstrukcje nigdy nie są absolutnie pewne, a w przypadku Jezusa są czasami wysoce nie pewne. Pomimo jednak tego, mamy całkiem dobre pojęcie odnośnie centralnych punktów jego ministerstwa i przesłania. Wiemy kim był, co zrobił, czego nauczał i dlaczego zginął… Wygląda na to, iż dominujący współcześnie pogląd [wśród uczonych] jest taki, że wiemy całkiem dużo o Jezusie” [The Historical Figure of Jesus], 280-281.

Jeżeli pisarze ateistyczni wprowadzają czytelników w błąd [tworząc wyimaginowany problem] w sprawach, które możemy łatwo sprawdzić, to na ile zasługują na nasze zaufanie tam, gdzie trudniej dla przeciętnego „Kowalskiego” o weryfikacje?

ZOBACZ TAKŻE–>https://znanichrzescijanie.wordpress.com/2015/09/06/ciekawostki-kilka-zastanawiajacych-wypowiedzi-ateistow/

KTÓRZY HISTORYCY CIESZĄ SIĘ NAJWIĘKSZYM UZNANIEM–>http://www.is-there-a-god.info/blog/belief/is-there-really-consensus-scholars/

Thomas Nagel – amerykański filozof ateistyczny. Jego najbardziej znanym tekstem jest artykuł Jak to jest być nietoperzem?, w którym krytykuje redukcjonistyczne poglądy w filozofii umysłu. Często krytykowany przez swoich niewierzących kolegów za podważanie prawdziwości materializmu. Nagel jednak nie przychyla się do teizmu. Stara się znaleźć nową, trzecią drogę. Artykuł jest długi, ale ciekawy. Autor to Andrew Ferguson.

Candidati_PremioBalzanJesienią ubiegłego roku, na kilka dni przed Halloween i około miesiąca po pojawieniu się na rynku publikacji Mind and Cosmos [Umysł i kosmos] – nowej, kontrowersyjnej książki filozofa Thomasa Nalega – w sali konferencyjnej urokliwego pensjonatu w Berkshires (Massachusetts) spotkała się grupa znamienitych filozofów i naukowców o światowej renomie. Patrzyli na siebie nawzajem, siedząc wokół dużego stołu, zastawionego dzbanami z wodą z lodem oraz tacami pełnymi landrynek owiniętych w papierek, i mówili, mówili, jak mają to w zwyczaju intelektualiści. Często posiłkowali się PowerPointem.

Te swoiste “interdyscyplinarne warsztaty” przebiegały pod hasłem: “Umacnianie [statusu] naturalizmu”. Dla tych z was, którzy lubią zabijać czas, siedząc i rozmyślając nad naturą rzeczywistości – osobowością, Bogiem, moralnym osądem, wolną wolą i co tam jeszcze chcecie – był to Koncert na rzecz Bangladeszu. Był tam biolog Richard Dawkins, autor książek: The Blind Watchmaker [Ślepy zegarmistrz], The Selfish Gene [Samolubny gen] i innych popularnonaukowych bestsellerów, był również Daniel Dennett, filozof z Uniwersytetu Tufts w Bostonie, autor książek: Consciousness Explained [Świadomość wyjaśniona] oraz  Darwin’s Dangerous Idea: Evolution and the Meanings of Life [Niebezpieczna idea Darwina: ewolucja a sens życia]. Byli też autorzy takich pozycji jak: Why Evolution is True [Ewolucja jest faktem], The Really Hard Problem: Meaning in a Material World [Naprawdę trudna sprawa: sens rzeczywistości materialnej], Everything Must Go: Metaphysics Naturalized [Wszystko ma swój kres: metafizyka znaturalizowana] czy The Atheist’s Guide to Reality: Enjoying Life without Illusions [Przewodnik ateisty po rzeczywistości: radość życia bez iluzji] –  wszystkie skierowane do szerokiego grona czytelników, chcących, w mniejszym lub większym stopniu, poznać pogląd naukowców na rzeczywistość.

Współcześni filozofowie posługują się pewnym terminem na określenie sposobu, w jaki ty i ja postrzegamy świat, świat pełen innych osób, kolorów i dźwięków, spostrzeżeń i doznań, rzeczy dobrych i złych oraz rzeczy wręcz bardzo dobrych: nas samych, którzy – w mniejszym lub większym stopniu – jesteśmy w stanie samodzielnie obrać drogę życia, kierując się własnymi zasadami. Taki powszechny pogląd [na rzeczywistość] filozofowie nazywają „manifestującym się (jawnym) obrazem świata”, bądź „przedstawieniem” (manifest image) [w odróżnieniu od „naukowego oglądu świata” (scientific image)]. W trakcie spotkania Daniel Dennett zwrócił uwagę na fakt, że współczesna nauka, co najmniej od czasu odkryć Darwina, gromadzi dowody na to, że jawny obraz świata nie jest de facto w jakimkolwiek naukowym sensie poprawny. Wprost przeciwnie, nauka – rozległa, zazębiająca się kompilacja genetyki, neurobiologii, biologii ewolucyjnej, fizyki cząstek elementarnych – mówi nam, że elementy jawnego obrazu świata są iluzoryczne. (więcej…)

what-we-believe

[1] Aldous Huxley – angielski powieściopisarz, nowelista, eseista, poeta. Znany z napisania anty-utopijnej powieści – Nowy wspaniały świat.

„Miałem powody by nie chcieć, żeby świat miał jakiś sens, w rezultacie założyłem, że nie ma i byłem w stanie bez większych problemów znaleźć argumenty za tym założeniem. (…) Dla mnie, jak i bez wątpienia dla wielu współczesnych, filozofia bezsensu była zasadniczo narzędziem wyzwolenia seksualnego i politycznego. Wyzwolenie, którego pożądaliśmy (…) było wyzwoleniem od pewnego systemu moralności. Byliśmy przeciwko moralności, gdyż ingerowała ona w naszą wolność seksualną”.

Na kolejnych stronach swojej książki Huxley przyznaje jednak, że „filozofia bezsensu” nie nadaje się do życia na dłuższą metę i jest zastępowana przez jakikolwiek nowy dogmat (nawet całkowicie bezsensowny), który to przywracałby odrobinę sensu choćby części wszechświata:

“Furthermore, those who, to be liberated from political or sexual restraint, accept the doctrine of absolute meaninglessness tend in a short time to become so much dissatisfied with their philosophy (in spite of the services it renders) that they will exchange it for any dogma, however manifestly nonsensical, which restores meaning if only to a part of the universe.”

Huxley Aldous – Ends and Means (1937).

[2] Stephen Weinberg – amerykański fizyk teoretyk, laureat Nagrody Nobla. Jest najbardziej znany ze swej teorii unifikującej dwa oddziaływania: słabe i elektromagnetyczne.

„Niektórzy kosmologowie są filozoficznie przyciągani przez oscylujący model wszechświata. Głównym powodem jest to, że model ten, podobnie jak steady-state model, w elegancki sposób omija problem Gensesis”.

„Problem Genesis” to oczywiście problem związany z tym, że wszechświat miałby mieć początek. Dwa wspomniane przez Weinberga modele wskazują natomiast na odwieczne istnienie kosmosu.

Stephen Weinberg – The First Three Minutes.

[3] Richard Lewontine – amerykański biolog i genetyk. Jest jednym z twórców matematycznych podstaw genetyki populacyjnej. Kierownik Wydziału Zoologii i Biologii na Harvardzie.

„Stajemy po stronie nauki pomimo absurdalności niektórych jej twierdzeń, pomimo niespełnienia wielu jej obietnic dotyczących zdrowia i życia, pomimo tolerancji społeczności naukowej wobec bezpodstawnych historyjek, ponieważ pozostajemy wierni materializmowi. Nie dlatego, że metody i instytucje naukowe wymagają przyjęcia materialistycznego wyjaśnienia doświadczalnego świata, ale przeciwnie, ponieważ z założenia przyjęliśmy materialne przyczyny jako sposób wyjaśnienia świata – niezależnie od tego, jak bardzo przeczą one intuicji, jak niejasne są dla niewtajemniczonych. Co więcej, ten materializm jest absolutny, gdyż nie możemy pozwolić na to, by w naszych drzwiach pojawiła się Boska Stopa.

Prominentny uczony zajmujący się Kantem – Lewis Beck mawiał, że każdy kto mógłby uwierzyć w istnienie Boga mógłby uwierzyć we wszystko. Odwoływanie się do wszechwiedzącego bóstwa jest przyzwoleniem na to, że w każdej chwili regularności natury mogą zostać przerwane, że cuda są możliwe”.

Richard Lewontin, Billions and billions of demons, The New York Review, p. 31, 9 January 1997.

[4] Thomas Nagel – amerykański filozof. Jego najbardziej znanym tekstem jest artykuł Jak to jest być nietoperzem? (What Is it Like to Be a Bat?), w którym krytykuje redukcjonistyczne poglądy w filozofii umysłu.

„Jeśli kiedykolwiek uznałbym, że nicejska wiara jest prawdziwa – napisał – to najbardziej prawdopodobnym wyjaśnieniem tej sytuacji byłoby to, że tracę rozum – a nie, że zostałem obdarzony wiarą”.

„Mówię z własnego doświadczenia, jako zdecydowany podmiot tego strachu. Chcę, żeby ateizm okazał się prawdą, ale czuję się niepewnie, bo wiem, że część najbardziej inteligentnych i oczytanych ludzi to wyznawcy religii. Nie chodzi wyłącznie o to, że ja nie wierzę w Boga i, rzecz jasna, mam nadzieję, że mam rację. Liczę na to, że nie istnieje żaden Bóg! Nie chcę, żeby istniał Bóg, nie chcę, żeby taki był wszechświat”.

Thomas Nagel – Esej: Evolutionary Naturalism and the Fear of Religion.

[5] Isaac Asimov – amerykański pisarz i profesor biochemii pochodzenia rosyjsko-żydowskiego. Największy sukces osiągnął jako autor książek fantastycznonaukowych oraz popularnonaukowych.

Mój ateizm jest całkowity. Wiele czasu minęło, zanim zdecydowałem się to powiedzieć. Ateistą byłe przez całe lata, lecz w jakiś sposób wydawało mi się intelektualnie nie uczciwe, aby ktoś powiedział, że jest ateistą, ponieważ zakładało to posiadanie wiedzy, której nie posiadałem. Lepiej było powiedzieć, że ktoś jest humanistą czy agnostykiem. W końcu jednak zdecydowałem, że jestem istotą zarówno emocji jak i rozumu. Mój ateizm jest emocjonalny. Nie posiadam dowodu na to, że Bóg nie istnieje, lecz po prostu silnie podejrzewam, że go nie ma. Dlatego to nie chcę nawet marnować czasu na to.

Isaac Asimov – Free Inquiry (1982)

[6] D.M.S. Watson – brytyjski zoolog i paleontolog, w latach 1921–1951 profesor zoologii i anatomii porównawczej w University College London.

D. M. S. Watson, znany z BBC jako popularyzator teorii Darwina twierdzącej, że człowiek jest potomkiem naczelnych, podczas wystąpienia na konferencji biologów w Cape Town stwierdził: „Ewolucja spotkała się z szeroką akceptacją ze strony zoologów nie dlatego, że kiedykolwiek ją zaobserwowano (…) lub logicznie dowiedziono, ale ponieważ jest jedyną alternatywą dla kreacjonizmu, który musimy odrzucić jako niewiarygodny”.

C. S. Lewis (Oxford University) zdziwiony otwartością Watsona odpowiedział: „Do czego to doszło? Czyżby cała konstrukcja współczesnego naturalizmu opierała się nie na pozytywnych dowodach, lecz na apriorycznym metafizycznym uprzedzeniu? Czy wymyślono ją nie po to, by zbadać fakty, lecz aby trzymać Boga na odległość?”

Herbert Schlossberg – Idols for Destruction: Christian Faith and Its Confrontation with American Society.

Czy wszyscy ateiści to ludzie, którzy nie wierzą w Boga, przede wszystkim dlatego, że nie chcą?  Z pewnością nie.