Posts Tagged ‘nauka i wiara’

Scientific%20Revolution

W dzisiejszych czasach bardzo często słyszy się o konflikcie nauki i religii. O ile w jakimś stopniu można to jeszcze zrozumieć, gdyż niektóre interpretacje biblijne zostały podważone poprzez współczesną naukę, to rzutowanie tego konfliktu wstecz i wmawianie, że istniał on zawsze jest nieporozumieniem czy zwykłą nieuczciwością, o której wie niemal każdy historyk nauki. W kilku najbliższych artykułach zobaczymy, że nauka i wiara chrześcijańska nie tylko w przeszłości nie były w konflikcie, lecz że to drugie miało wręcz kluczowy wpływ na – nie tylko pojawienie się współczesnej nauki – lecz jej ciągły, nieprzerwany rozwój. Dzisiaj napiszemy o tym, jak niektórzy „ojcowie” rewolucji naukowej (choć słowo rewolucja nie do końca jest adekwatne) byli w dużym stopniu motywowani do prowadzenia swoich badań naukowych poprzez swoją biblijną wiarę. Wspomnimy także trochę o uczonych starożytności.

ROBERT BOYLE (1627-1691) – irlandzki uczony uważany za ojca współczesnej chemii; podał nowoczesną definicję pierwiastka chemicznego. Rozwinął chemiczną analizę jakościową, zastosował wskaźnik umożliwiający rozróżnienie roztworów kwasów oraz zasad. Niezależnie od Edme Mariotte’a sformułował tzw. prawo Boyle’a-Mariotte’a.

Robert Boyle w wydanym w 1688 roku dziele o tytule: Disquisition concerning the Final Causes of Natural Things stwierdza, że studiowanie natury – u tych którzy tym się zajmują – kształtuje „prawdziwe oddanie, jak i szczególne cnoty” [true Sentiments both of Devotion and of particular Vertues].

Dla Boyla świat był „świątynią Boga” i przede wszystkim dlatego należało go badać. Zaobserwował on, że „filozofowie niemal wszystkich religii świata byli – poprzez kontemplacje świata – popychani do postrzegania go jako świątyni”[1]. Dlatego to kontemplacja natury była „pierwszym aktem religijnym obejmującym wszystkie wierzenia.” Dla Boyla „odkrywanie innym ludziom doskonałości Boga jaką odsłania przed nami natura, jest bardziej akceptowalnym aktem religijnym, niż płonące ofiary na ołtarzach”[2].

Według Boyla badanie natury nie tylko dostarcza nam dowodów na istnienie Boga min. poprzez ujawnianie mocy i mądrości Boga, lecz jest również w pewnym sensie czynnością religijną, która to w dodatku przyczynia się do kształtowania w naukowcu zarówno oddania jak i cnót moralnych. Taki jest według tego uczonego cel filozofii naturalnej (odpowiednik naszej nauki).

Boyle twierdzi, że przypadku iluzjonisty czy magika, im większą wiedze mamy o sztuczce tym mniejszy podziw odczuwamy. Z Bogiem natomiast jest odwrotnie.

Czyny Boga to nie sztuczki kuglarza, zabawiające książęta, których to sekrety muszą być utrzymywane w tajemnicy, aby można było się dziwić. Znajomość dzieł Boga wpływa na proporcjonalność naszego podziwu. Im większa znajomość tym większy podziw. Im głębiej kontemplujemy dzieła i odciski palców Stwórcy odciśnięte na naturze, tym jaśniej widzimy doskonałość Boga. Nasze najbardziej wyrafinowane  badania naukowe dają nam możliwość oddawania jeszcze prawdziwszej czci Bożej Wszechwiedzy [Natural Philosophy, Essay III: Boyle, Works, vol. 2, 30].

ISAAC NEWTON (1643-1727) – angielski fizyk, matematyk, astronom, filozof, historyk, badacz Biblii i alchemik. Odkrywca zasad dynamiki; w swoim słynnym dziele Philosophiae naturalis principia mathematica (1687 r.) przedstawił prawo powszechnego ciążenia oraz prawa ruchu, leżące u podstaw mechaniki klasycznej. Niezależnie od Gottfrieda Leibniza przyczynił się do rozwoju rachunku różniczkowego i całkowego.

W XVII wieku miały miejsce tzw. Boyle Lectures, których celem było udowadnianie w sposób naukowo-filozoficzny prawdziwości chrześcijaństwa. Ich twórcą jak sama nazwa wskazuje był Robert Boyle, o którym wspomnieliśmy wcześniej. Pierwszy wykład miał miejsce w 1692 roku, a jego autorem był Richard Bentley. Przed wykładem Bentley prowadził korespondencję z Isaaciem Newtonem. W jednym z listów Newton napisał:

„Proszę Pana, kiedy pisałem swoją pracę na temat naszego Układu Słonecznego jednym z moich celów było skłonienie czytelnika do rozważenia tematu Stwórcy; nic nie sprawi mi większej przyjemności, gdy ten cel został osiągnięty” [Scholars and Antiquaries (The Cambridge History of English and American Literature in 18 Volumes (1907–21))].

FRANCIS BACON – (1561-1626) angielski filozof, jeden z najwybitniejszych przedstawicieli filozofii epoki odrodzenia i baroku, eseista, polityk oraz prawnik. Uchodzi za jednego z twórców nowożytnej metody naukowej opartej na eksperymencie i indukcji. Jest też uważany za jednego z twórców empiryzmu.

Cel filozofii naturalnej (nauki), to dla Bacona odzyskanie panowania nad naturą, jakie człowiek utracił po upadku Adama w Raju. Na ostatnich kartkach swojego dzieła „New Oregon” Francis pisze: Człowiek w wyniku swojego upadku utracił nie tylko swoją pierwotną niewinność, lecz również panowanie nad światem przyrody. Obie te straty mogą być jednak częściowo już za tego życia na ziemi zrehabilitowane. Ta pierwsza poprzez religię, druga natomiast poprzez naukę.

O Francisie Baconie napiszemy dużo więcej w innym wpisie.

JAN KEPLER (1571-1630) – niemiecki matematyk, astronom i astrolog, jedna z czołowych postaci rewolucji naukowej w XVII wieku; najbardziej znany jest z nazwanych jego nazwiskiem praw ruchu planet, był asystentem astronoma Tychona Brahe; poza badaniami astronomicznymi prowadził badania w zakresie optyki i ulepszył teleskop soczewkowy Galileusza.

Dla Jana Keplera świat to „świątynia Boga”, a natura to „księga” zapisana językiem matematycznym. Astronom to z kolei „kapłan Boga”, a nauka to „śledzenie myśli Boga” [ang. thinking God’s thoughts after Him]. Dla tego niemieckiego uczonego nauka dawała sposobność do czczenia i wielbienia Boga [ang. true worship to honor God, to venerate him, to wonder at him][3].

Przed siedmioma miesiącami przyrzekłem napisać dzieło (…) poruszające sprawy najwyższej wagi (…) Nie ma niczego większego i obszerniejszego, aniżeli wszechświat. Czy ktoś pragnie czegoś wspaniałego? Nie ma niczego wspanialszego i piękniejszego, aniżeli nasza najjaśniejsza Świątynia Boża. Pragnie ktoś poznać tajemnice? Nic nie jest, ani nie było w naturze bardziej ukryte. Jedynie wówczas mój temat nie zadowoli wszystkich, gdy jego użyteczność nie jest jasna nieoświeconym. Chodzi tu o księgę przyrody, którą Pismo Święte tak mocno chwali. Paweł prezentuje ją poganom, by mogli w niej oglądać Boga, jak słońce w wodzie lub lustrze. Dlaczego zatem my, chrześcijanie, mamy w mniejszym stopniu czerpać przyjemność z tego oglądania, wszakże naszym zadaniem jest wielbić Boga prawdziwie, czcić Go i podziwiać? Nasz podziw jest tym głębszy, im lepiej poznajemy wielkość tego, co stworzone.

Zaprawdę, ileż hymnów śpiewał Dawid, prawdziwy sługa Boży, Stwórcy, prawdziwemu Bogu! Natchnienia dostarcza mu do tego pełna podziwu obserwacja niebios. “Niebiosa opowiadają chwałę Boga”, powiedział. Będę oglądał Twoje niebo, dzieło Twoich rąk, księżyc i gwiazdy, które stworzyłeś. “Wielki jest Pan nasz i potężny w mocy; wyznacza liczbę gwiazd, wszystkim nadaje imiona.” W innym miejscu [Dawid] pełen Ducha Świętego i świętej radości wykrzykuje do wszechświata: “chwalcie Go, słońce i księżycu, chwalcie Go, gwiazdy świecące!” Czy niebo i gwiazdy mają głos? Czy mogą chwalić Boga, tak jak ludzie? Tak – powiadamy – one chwalą Boga w ten sposób, że dają człowiekowi natchnienie do chwalenia Boga. Na kolejnych stronach rozwiązujemy niebiosom i przyrodzie język i pozwalamy ich głosowi głośniej się rozlegać; i gdy czynimy to , niech nikt nas nie posądza o próżny i niepotrzebny trud [Dedykacja do Prodromus dissertationum cosmographicarum continens mysterium cosmographicum (1596)].

NAUKA JAKO CZYNNOŚĆ RELIGIJNA U UCZONYCH STAROŻYTNOŚCI

Idea, że badanie czy kontemplacja natury wiąże się z rozwojem moralnym czy duchowym, nie pojawiła się jednak w XVII wieku. Była już znana w Starożytności. Wspomnieć tutaj można tak wielkie nazwiska jak Ptolemeusz (90-168 N.E) czy Platon (427-347 P.N.E.)

„Jeśli chodzi o moralność objawiającą się zarówno w czynach jak i charakterze, to ta nauka [astronomia matematyczna] jak nic innego, może sprawić, że człowiek zaczyna wszystko jaśniej widzieć; stałość, porządek, symetria i spokój [natury], które to są powiązane z boskością, sprawia, że ci którzy zajmują się tą nauką, stają się kochankami tego boskiego piękna, a ich natury dostrajają się do tego boskiego stanu [Ptolemy’s Almagest, tr. G. J. Toomer (Princeton: Princeton University Press, 1998), 37].

Powyższy cytat to słowa Ptolemeusza. Moralna astronomia tego uczonego współgra z tradycją Platona, którą możemy znaleźć w jego dziełach. Badanie i odkrywanie porządku, który możemy znaleźć w kosmosie, sprawia, że człowiek sam staje się jak kosmos. To przybliżenie do kosmosu przynosi jedność z boskością: „Tak więc kochanek mądrości poprzez związek z boskim porządkiem, sam staje się uporządkowany i boski” [Platon Republika VI 500 b-c].

Na koniec jeszcze Simpliciusz Sycylijski (490-560 N.E.), który pisał o tym, że filozofia naturalna (nauka), to: oddziały posiłkowe dla cnót moralnych, drabina prowadząca do poznania Boga, a także czynnik aktywujący chęć dziękczynienia skierowaną ku Bogu [4]

Badanie czy kontemplacja natury jako akt filozoficzno-moralno-religijny to również idea bardzo bliska Ojcom Kościoła żyjącym w pierwszych wiekach po Chrystusie. Mówili oni często o tzw. dwóch księgach: Księga Biblii i księga natury, które to obie mają nas pouczać o Bogu. Więcej o tym napiszemy jednak w innym wpisie.

[1] Peter Harrison, The Territories of Science and Religion s.111 – Chicago University Press.

[2] Boyle, Usefulness of Natural Philosophy, in Works vol. 2, pp. 62f. Cf. Henry Power, Experimental Philosophy in Three Books (London, 1664), pp. 192f.

[3] Johannes Kepler, Mysterium Cosmographicum, tr. A. M. Duncan (Norwalk, CT., 1999), p. 53.

[4] Simplicius, In Physica, H. Diels (ed.), Commentaria in Aristotelem Graeca (Berlin: Reimer, 1882), vol. 9, 4.17-5.21, qu. in Remi Brague, Wisdom of the world (Chicago: University of Chicago Press, 2004), 116. Cf. Remi Brague, The Legend of the Middle  Ages: Philosophical Explorations of Medieval Christianity, Judaism, and Islam (Chicago: University of Chicago Press, 2009), 77-80.

Cytaty po angielsku1: For the works of God are not like the tricks of jugglers, or the pageants, that entertain princes, where concealment is requisite to wonder; but the knowledge of the works of God proportions our admiration of them, they participating and disclosing so much of the inexhausted perfections of their author, that the further we contemplate them, the more foot-steps and impressions we discover of the perfections of their Creator; and our utmost science can but give us a juster veneration of his omniscience [Boyle].

Cytatu po angielsku2: With regard to virtuous conduct in practical actions and character, this science, above all things, could make men see clearly; from the constance, order, symmetry, and calm which are associated with the divine, it makes its followers lovers of this divine beauty, accustoming them and reforming their natures, as it were, to a similar spiritual state [Ptolemeusz].

science_and_christianity

Do XIX wieku włącznie zdecydowana większość wybitnych naukowców była chrześcijanami. Czy był to jednak dowód na to, że chrześcijaństwo albo istnienie Boga jest prawdą? Oczywiście nie. Naukowcy badają świat przyrodzony i z definicji nie są w stanie odpowiedzieć na pytanie czy Bóg – a więc świat nadprzyrodzony – istnieje. Wbrew pozorom ich zdanie na ten temat nie ma dużo większej wartości niż zwyczajnego zjadacza chleba. Co jednak zrobić z faktem, że najwięksi uczeni w historii świata byli chrześcijanami? Jak bym był ateistą, to bym nic z tym nie zrobił, bo to prawie o niczym nie świadczy. Są jednak tacy, którzy źle się z tym czują i wysuwają zarzut, że Newton i reszta ferajny wierzyła po prostu dlatego, bo wtedy prawie wszyscy wierzyli. W skrócie ich wiara była tylko i wyłącznie kwestią wychowania i tradycji, a także czasami chęcią uniknięcia wrogości ze strony zdecydowanej większości, która była wierząca. Mogli więc również udawać dla świętego spokoju. Jak jednak sprawdzić, czy ktoś wierzy prawdziwie, a nie udaje bądź „wierzy” ze wyglądu na tradycję? Myślę, że bardzo łatwo. Wystarczy spojrzeć choćby na prywatne listy czy całość życia danego uczonego, aby przekonać się, że chrześcijańska wiara takiego człowieka stanowiła centrum jego życia.

Trochę statystyk. Rodney Stark – socjolog religii – zidentyfikował 52 osoby, które w największym stopniu przyczyniły się do rewolucji naukowej. Następnie zbadał źródła biograficzne dotyczące tych naukowców, aby odkryć ich poglądy religijne. W taki sposób odkrył, że wśród całej badanej próby, tylko dwóch było sceptykami (Paracelsus i Edmund Halley).

Stark następnie pozostałych 50 podzielił na dwie grupy. Pierwsza to ci, którzy w niczym nie wyróżniali się w swojej postawie religijnej od reszty wierzącego społeczeństwa. Druga grupa, to natomiast ci, którzy byli w swojej wierze „gorliwi” (ich własne pisma wyrażają silne zaangażowanie osobiste). Wyniki badań pokazują, że u ponad 60 procent z tych 50 wierzących naukowców wiara stanowiła centrum ich życia, a nie kwestie tradycji [1]. Poniżej tylko mała próbka:

JAN KEPLER

Fragment z dedykacji do Prodromus dissertationum cosmographicarum continens mysterium cosmographicum (1596r.)”

Chodzi tu o księgę przyrody, którą Pismo Święte tak mocno chwali. Paweł prezentuje ją poganom, by mogli w niej oglądać Boga, jak słońce w wodzie lub lustrze. Dlaczego zatem my, chrześcijanie, mamy w mniejszym stopniu czerpać przyjemność z tego oglądania, wszakże naszym zadaniem jest wielbić Boga prawdziwie, czcić Go i podziwiać? Nasz podziw jest tym głębszy, im lepiej poznajemy wielkość tego, co stworzone. Zaprawdę, ileż hymnów śpiewał Dawid, prawdziwy sługa Boży, Stwórcy, prawdziwemu Bogu! Natchnienia dostarczała mu do tego pełna podziwu obserwacja niebios. „Niebiosa opowiadają chwałę Boga,” powiedział. Będę oglądał Twoje niebo, dzieło Twoich rąk, księżyc i gwiazdy, które stworzyłeś. „Wielki jest Pan nasz i potężny w mocy; wyznacza liczbę gwiazd, wszystkim nadaje imiona.”

W innym miejscu [Dawid] pełen Ducha Świętego i świętej radości wykrzykuje do wszechświata: „chwalcie Go, słońce i księżycu, chwalcie Go, gwiazdy świecące!” Czy niebo i gwiazdy mają głos? Czy mogą chwalić Boga, tak jak ludzie? Tak – powiadamy – one chwalą Boga w ten sposób, że dają człowiekowi natchnienie do chwalenia Boga. Na kolejnych stronach rozwiązujemy niebiosom i przyrodzie język i pozwalamy ich głosowi głośniej się rozlegać; i gdy czynimy to, niech nikt nas nie posądza o próżny i niepotrzebny trud.”

Źródło: J.Kepler, Life and letters, New York: Philosophical Library 1951,126.

BLAISE PASCAL

Fragment z Pamiątki (około 1654 r.)

„Bóg Abrahama, Bóg Izaaka, Bóg Jakuba,
a nie filozofów i uczonych.(…)
A to jest życie wieczne, aby poznali Ciebie, jedynego
Boga prawdziwego
i Tego, któregoś posłał, Jezusa Chrystusa.
Jezusa Chrystusa.
Jezusa Chrystusa.
Rozłączyłem się z Nim, odstąpiłem Go, wyparłem się,
ukrzyżowałem.
Obym nigdy nie został z Nim rozłączony!
Ten tylko Go zachowa, kto idzie drogą wskazaną w Ewangelii.”

Źródło: Myśli, tłum. T.Boy-Żeleński, Warszawa: Pax 1972, 283-6, 322.

Fragment z Myśli

„Gdyby człowiek był przekonany, że proporcje liczb to są prawdy niematerialne, wieczne i zależne od pierwszej prawdy, w której istnieją, a którą nazywamy Bogiem, nie uważałbym, aby o wiele się posunął na drodze zbawienia.

Bóg chrześcijan to nie jest wyłącznie twórca prawd geometrycznych i ładu żywiołów; (…) Ale Bóg Abrahama, Bóg Izaaka, Bóg Jakuba, Bóg chrześcijan – to Bóg miłości i pociechy; to Bóg, który napełnia duszę i serce tych, których posiada; to Bóg, który daje im czuć ich nędzę i swoje nieskończone miłosierdzie; który zespala się z treścią ich duszy; który napełnia ją pokorą, weselem, ufnością, miłością; który czyni ich niezdolnymi do innego celu prócz niego samego. (…)

Bez Chrystusa świat by nie istniał; trzeba by mu albo się rozpaść, albo stać się jakoby piekłem.

Gdyby świat istniał po to, aby pouczyć człowieka o Bogu, boskość jego jaśniałaby ze wszech stron w niewątpliwy sposób; ale ponieważ istnieje jedynie przez Chrystusa i dla Chrystusa, i dla pouczenia ludzi i o ich skażeniu, i o ich odkupieniu, wszystko jaśnieje dowodami tych dwu prawd.

To, co widzimy w świecie, nie wskazuje zupełnego braku, ani jawnej obecności bóstwa, ale obecność Boga, który się ukrywa. Wszystko nosi to znamię.”

Źródło: Rozprawy i myśli, tłum. M. Tazbir, Warszawa: Pax, 1962, 77-8.

IZAAK NEWTON

Fragment z Jezus Chrystus (rękopis)

„Bóg uczynił świat i rządzi nim w niewidzialny sposób, a nam nakazał kochać i wielbić Jego, a nie żadnego innego boga;
(…) Tą samą mocą, jaką dał życie najpierw każdemu gatunkowi zwierząt, jest On w stanie wzbudzić zmarłego do życia i tą samą mocą wzbudził do życia Jezusa Chrystusa, naszego Zbawcę, który wstąpił do nieba,”

Fragment z Krótki zarys prawdziwej religii (rękopis)

„Przeciwieństwem pobożności jest ateizm w wyznaniu i bałwochwalstwo w praktyce. Ateizm jest tak bezsensowny i odpychający dla ludzkości, że nigdy nie miał wielu wyznawców. Czyż może być przypadkiem, że wszystkie ptaki, zwierzęta i ludzie mają prawą i lewą stronę podobnie ukształtowaną (prócz jelit); tylko dwoje oczu, nie więcej, po obu stronach twarzy; i nos z dwiema dziurkami; (…) Czy przypadkowe siły wiedzą, że było światło i jaka była jego refrakcja i dostosowały oczy wszystkich stworzeń w najbardziej osobliwy sposób by uczynić z tego użytek? Te i temu podobne rozważania zawsze decydowały i będą decydować, że ludzkość wierzy, że istnieje Istota, która wszystko stworzyła i wszystko ma pod swoją kontrolą, dlatego należy mieć dla niej respekt. (…)

Powinniśmy więc uznać jednego Boga, nieskończonego, wiecznego, wszechobecnego, wszechwiedzącego, Stwórcę wszystkich rzeczy, najmędrszego, najsprawiedliwszego, najświętszego.”

Źródło: D. Brewster, Memoris of the life, writings, and discoveries of Sir Isaac Newton, Edinburgh 1850, 347-8, 354.

ANDRE MARIE AMPERE

Fragment z Oczy zwrócone ku Bogu (wrzesień 1805 r.)

„Nie wierz swemu duchowi, gdyż oszukał cię on tak często! Jakżeż mógłbyś jeszcze na niego liczyć? Gdy usiłowałeś zostać filozofem, poczułeś, jak próżny jest ten duch, który składa się z pewnej zdolności do produkowania wspaniałych pomysłów. Dziś, gdy pragniesz zostać chrześcijaninem, czyż nie odczuwasz, że nie ma dobrego ducha poza tym, który pochodzi od Boga? (…)

Szczęśliwy ten, który się rozdziewa, by zostać odzianym! Kto depcze próżną mądrość by posiąść mądrość Bożą, kto gardzi tym duchem, którego świat poważa. Nie upodabniaj swych myśli do myśli świata, jeśli chcesz, by upodobniły się one do prawdy. (… )

Czymże są te wszelkie nauki, wszelkie rozumowania, wszelkie odkrycia geniuszy, wszelkie szerokie koncepcje, które świat podziwia i których osobliwością tak łapczywie się karmi? Prawdę mówiąc niczym więcej, jak czystymi marnościami.

Badaj zatem, lecz bez zbytniej gorliwości.

Niech zapał już w połowie wygasły w twej duszy służy ci w sprawach mniej błahych. Nie zużywaj go na podobne marności.

Zważaj, byś się nadmiernie nie zajmował nauką, jak ongiś czyniłeś. Pracuj w duchu modlitwy. Badaj sprawy tego świata, jest to twoim obowiązkiem; lecz patrz na nie jednym tylko okiem; drugie oko powinno być cały czas nakierowane na wieczne światło. Słuchaj uczonych, lecz słuchaj ich jednym tylko uchem. Niech drugie ucho będzie ciągle gotowe na usłyszenie słodkiej tonacji głosu twego niebiańskiego przyjaciela.

Pisz jedną tylko ręką. Drugą ręką trzymaj się szaty Boskiej jak dziecko, które trzyma się szaty swego ojca. Bez tego środka ostrożności niechybnie roztrzaskasz swą głowę o kamień. Obym ciągle pamiętał o tym, co powiedział święty Paweł: ci, którzy używają tego świata winni żyć tak, jakby go nie używali. Oby ma dusza już dziś odpoczęła zjednoczona w ten sposób z Bogiem i Jezusem Chrystusem.

Błogosław mnie mój Boże.”

Źródło: Journal et correspondance d’André-Marie Ampere, Paris 1872, 351-3, 323-4.

MICHAŁ FARADAY

Fragment z O przebudzeniu (1859 r.)

„Przebudzenia nie powinny kłopotać chrześcijanina, którego Bóg uczy (przez swoje Słowo i Ducha Świętego), by ufać w obietnicę zbawienia dzięki dziełu Jezusa Chrystusa. Znajduje on wskazówki w Słowie Bożym i przekazuje w ręce Boże opiekę nad swą duszą. Nie szuka żadnej pewności poza tym, co daje mu Słowo i jeśli jego umysł męczy obawa i atakujący go strach, to powinien iść w modlitwie nie gdzie indziej, jak do tronu łaski i do Pisma. (…)

Zgodnie z Boską obietnicą Słowo to posłane jest na cały świat. Wszelkie powołanie i wszelka obietnica uczyniona jest za darmo każdemu człowiekowi, do którego Słowo to dociera. Żadne przebudzenie i żadna chwilowa nauka nie wdziera się pomiędzy nie a niego. Ten, kogo uczy Duch Święty, nie potrzebuje tłumu ani przebudzenia, by zostać pouczonym; jeśli jest on sam, zostanie pouczony w pełni, gdyż Pocieszyciel (Duch) otrzymuje od Chrystusa i przekazuje Jego ludowi.”

Fragment z Listu do siostrzenicy, Caroline Deacon (1859 r.)

„I choć myślenie o śmierci nasuwa myśl o sądzie – i to jest o wiele ponad wszelkie kłopoty wypływające z zerwania ziemskich tylko więzów – nasuwa ono chrześcijaninowi również myśl o Tym, który umarł, był osądzony i zmartwychwstał dla usprawiedliwienia tych, którzy wierzą w Niego. Choć obawa przed śmiercią może być wielką ideą, nadzieja życia wiecznego jest o wiele większą. Jeszcze większe jest stwierdzenie użyte przez apostoła w tych oto porównaniach. Choć grzech panował przez śmierć, o wiele większa jest nadzieja życia wiecznego przez Jezusa Chrystusa. (…)

Jak widzisz, gawędzę z tobą jak gdyby me myśli wylewały się przed nami na papier, i tak to wygląda. Moje ziemskie zdolności wymykają mi się dzień za dniem. To szczęście dla nas wszystkich, że nie kryje się w nich prawdziwe dobro. W miarę, jak odpływają, niech pozostawią nas jak małe dzieci ufających Ojcu łask i przyjmujących Jego niewypowiedziany dar.”

Źródło: B. Jones, The life and letters of Faraday, London: Longmans & Green 1870, t.II,428-30,431-3.

LORD KELVIN (William Thomson)

Fragment z Wykład wstępny do kursu filozofii naturalnej(1864 r.)

„Lecz choć chlubimy się postępem w doskonaleniu nauk przyrodniczych, nie powinniśmy zapominać wrażenia, jakie powinno robić w naszym umyśle prawdziwe badanie przyrody i powinniśmy pamiętać, że im lepszą wiedzę uzyskujemy o wspaniałych dziełach Bożych, tym silniejsze jest nasze odczucie podziwu i uwielbienia w kontemplowaniu ich i w próbie przybliżenia się do ich Autora. W czasach, gdy trudno byłoby powiedzieć, że astronomia istniała jako nauka, psalmista wykrzyknął: „gdy oglądam niebo Twoje, dzieło palców Twoich, księżyc i gwiazdy, które Ty ustanowiłeś: czymże jest człowiek, że o nim pamiętasz, lub syn człowieczy, że go nawiedzasz?”

Jakże pomaga to duchowi pokornej wdzięczności, gdy pozwolono nam badać, choć w sposób niedoskonały, prawa, zgodnie z którymi zostały stworzone niebiosa.

Gdy pojmiemy bezmiar tej części stworzenia, o której nieco wiemy, i uznamy to za nieskończenie małą cząstkę całego wszechświata, jakże nieznaczącą istotą musi się poczuć i jakże wdzięczny powinien być Bogu człowiek, o którym Bóg pamięta i nawiedza go, jakże wdzięczny za dary i nieustająca opiekę Stwórcy wszystkich rzeczy.”

Źródło: S.P. Thompson, The life of William Thomson, London: Macmillan 1910, 246, 250-1, 1098.

JAMES CLERK MAXWELL

Modlitwa (znaleziona wśród jego papierów)

„Boże Wszechmocny, który stworzyłeś człowieka na swe podobieństwo i uczyniłeś go duszą żywą, by mógł Cię poszukiwać i panować nad wszelkim stworzeniem, ucz nas badać dzieła rąk Twoich, byśmy mogli poddać sobie ziemię i wzmocnij nasz umysł, by Ci służył, byśmy mogli przyjąć Twe błogosławione Słowo, byśmy mogli uwierzyć w Tego, którego posłałeś, by dał nam wiedzę o zbawieniu i przebaczeniu naszych grzechów. O wszystko to prosimy w imieniu Jezusa Chrystusa, Pana naszego.”

Fragment z Listu do Miss Katherine M. Dewar (1858 r.)

„Sądzę, że im bardziej wkraczamy w dzieło Chrystusowe, tym więcej miejsca będzie miał On w nas dla dokonania swego dzieła, gdyż On zawsze pragnie byśmy byli tacy, z kim mógłby stanowić jedno. Nasze wielbienie Go jest natury społecznej i Chrystus znajduje się tam, gdzie jest dwóch lub trzech zgromadzonych w Jego imię.”

Fragment z Listu do żony(1864 r.)

„Znów czytałem 1 List do Koryntian 13. Myślę, że opis miłości Bożej jest jeszcze jednym magnesem dla naszego życia – by pokazać, że jest to jedna rzecz, która nie istnieje w częściach, lecz jest doskonała w swej istocie i dlatego nie należy jej się wyrzekać. (…) Przeczytaj również 1 Jana 4, od wiersza 7 do końca; lub, jeśli pragniesz, cały list Jana oraz Marka 12,28.”

Fragment z Listu do żony (1864 r.)

„Pomyśl, co Bóg ma dla tych, którzy podporządkowali się Jego sprawiedliwości i chcą otrzymać Jego dar. (…) Rozpocznijmy od zaprzestania zamartwiania się o sprawy ziemskie i skoncentrujmy się na sprawiedliwości Bożej i Jego królestwie, a wówczas o wiele jaśniej zobaczymy nasze ziemskie sprawy i będziemy w stanie radzić sobie z pomocą Tego, który zwyciężył świat.”

Źródło: L. Campbell, W. Garnett, The Life of James Clerk Maxwell, Macmillan 1882, 309-310, 312, 323, 328-9, 338-340.

[1] Rodney Stark, For the Glory of God: How Monotheism Led to Reformations, Science, Witch-Hunts, and the End of Slavery (Princeton, NJ: Princeton University Press, 2003), pp. 160-163, 198-199.

http://biblest.com.pl/instytut/NAUKA/nauka_2.html

ignacy_loyolaCO NAUKA ZAWDZIĘCZA JEZUITOM (TOWARZYSTWO JEZUSOWE)

Duża ilość członków zakonu łączyła religie z pracą naukową. Niektórzy z nich, mieli wkład w rozwój nauki. Wyróżniali się miedzy innymi w takich dziedzinach jak astronomia, matematyka i sejsmologia, którą czasem nazywano „jezuicka nauka”. Wiele osób z zakonu takich jak Maksymilian Hell, Johann Schreck, Gyula Fenyi, Albert Crutz, Jacques de Billy, Orazio Grassi, Christoph Clavius, Giovanni Battista Zupi czy Franz de Paula Triesnecker byli astronomami, którzy przyczynili się rozwoju wiedzy na temat kosmosu. Byli odkrywcami takich zjawisk jak zaćmienie, okultacje, obieg planet wokół słońca, wpływ księżyca na zjawisko pływów, atmosferę Jowisza czy plam na słońcu. Międzynarodowa Unia Astronomiczna nazwała od ich imion kilka kraterów i rowów na księżycu za uznanie ich osiągnięć.

Zakon ma również zasługi w rozwoju Fizyki, przez historyków są opisywani jako Ci którzy „wnieśli największy wkład w rozwój fizyki eksperymentalnej w XVII wieku”.[1] Jezuici przyczynili się do rozpowszechnienia zegarów wahadłowych, barometrów, teleskopów zwierciadlanych i mikroskopów, co stwierdził Jonathan Wright. Mają oni również wkład w rozwój wiedzy o magnetyzmie i optyce, elektryczności i biologii. Jednym z najwszechstronniejszych uczonych wszech czasów był Athanasius Kircher, a Ruder Josip Baskovic – prekursorem geometrii nieeuklidesowej i teorii względności.

Pod koniec XVIII wieku prowadzili siedemset szkół średnich i wyższych na pięciu kontynentach oraz kształcili około 20% Europejczyków odbierających klasyczną edukację.[2]

Działający na dalekim wschodzie i w Ameryce łacińskiej jezuiccy misjonarze nie ograniczali się do posługi religijnej. Członkowie Towarzystwa, tacy jak na przykład Lorenzo Hervás y Panduro, Jean-François Gerbillon, Claude de Visdelou, Sabatino de Ursis, Diego de Pantoja, Joachim Bouvet, Jean Joseph Marie Amiot czy José de Acosta dogłębnie badali przyrodę, geografie, kulturę i historie krajów w których mieszkali. Bardzo ważnym było to, że rozpowszechniali tą wiedzę w gronie elit europejskich. Dzielili się również osiągnięciami Europy w krajach misyjnych, przyczyniając się do ich rozwoju. Najbardziej doceniali ich władcy Chin, którzy chętnie powierzali im funkcje na dworze. (mandaryn Johann Adam Schall von Bell).

Patricia Buckley Ebrey podaje iż Jezuici w Chinach, byli uważani za specjalistów w dziedzinie astronomii, kalendarza, matematyki, geografii i hydrauliki.[3]

———————————

[1] Lindberg David C., Numbers Ronald Leslie, God and nature. Historical essays on the encounter between Christianity and science, Berkeley, California: University of California Press, 1986.

[2] Chris Lowney, Heroiczne przywództwo. Tajemnice sukcesu firmy istniejącej ponad 450 lat, Wydawnictwo WAM.

[3] Buckley Ebrey Patricia, The Cambridge Illustrated History of China, Cambridge, New York and Melbourne: Cambridge University Press, 1996.

LISTA JEZUITÓW-NAUKOWCÓW–> http://en.wikipedia.org/wiki/List_of_Jesuit_scientists

ZOBACZ–>https://znanichrzescijanie.wordpress.com/2015/01/22/kosciol-katolicki-hamowal-rozwoj-nauki/

A TAKŻE–> https://znanichrzescijanie.wordpress.com/2015/01/23/zarzuty-kosciol-katolicki-hamowal-rozwoj-nauki-cz-ii/

1024px-Studying_astronomy_and_geometry

Pewien profesor historii zdobił zwykle swe wykłady takimi uwagami: „Księża są do niczego! Od wieków nienawidzili oni wiedzy, sztuki, a kochali zawsze wstecznictwo i ciemnotę”.

Raz po wykładzie przyszedł do niego student, dobry i zdolny chłopiec, który nie dał się łatwo zbić z tropu.

– Panie profesorze – rzekł – czy nie byłby pan tak dobry rozwiązać mi kilka wątpliwości, które mną owładnęły od chwili, gdy słucham pańskich wykładów?

– Dlaczego nie, kochany przyjacielu! Bardzo chętnie! O cóż to chodzi?

– Tylko kilka pytań, panie profesorze! Kto zachował nam dzieła starych klasyków? W jaki sposób nie zginęły one, gdy za czasów średniowiecza barbarzyństwo zalało cały świat kulturalny?

– Mnisi poodpisywali je w swych klasztorach i tym sposobem zdołali je uratować.

– Mnisi?

– Tak, mnisi, zwłaszcza benedyktyni.

– Ach te klechy! Więc to oni poodpisywali stare kodeksy i w ten sposób dla nas je uratowali! Musiała to być wielka i żmudna praca? No i naturalnie niejeden nabawił się suchot wśród pyłu bibliotecznego? Nie inaczej! Prawda, to było jeszcze wtenczas, gdy głowy panujące nie umiały się nawet podpisać? Dziwne, zaiste, czasy! I dziwni, zaiste, ci mnisi, że mieli ochotę przepisywać literę po literze z Liwiusza, Cezara, Cycerona, Wirgiliusza itp. A jak te kodeksy wyglądają? Starannie pisane, jak malowane, a inicjały – to istne dzieła sztuki! Przemierzłe klechy!

Po chwili znów drugie pytanie:

– Czy to prawda, że bez nich nie mielibyśmy także Kolumba ani Vasco De Gama? Pewien bowiem mnich, niejaki Fra Mauro, jak powiadają, narysował w roku 1450 ową sławną mapę, którą następnie posługiwał się Kolumb.

– Tak, to prawda, ale taka mapę mógłby narysować także kto inny.

– To się rozumie! Dlaczego by tylko klechom miały przychodzić takie pomysły?

– Czytałem też, panie profesorze, że zamiast niezgrabnych rzymskich cyfr, pewien papież wprowadził w arytmetyce cyfry arabskie.

– Papież Sylwester II. Byłby to uczynił kto inny! Cóż, kiedy papieże zawsze i wszędzie naprzód się pchali!

– Powiadają także, iż lunetę i teleskop też jakiś ksiądz wynalazł. Lecz może to nieprawda? Księża zawsze lubią przyswajać sobie różne rzeczy!

– Nie, to prawda. Franciszkanin Roger Bakon wymyślił te instrumenty.

– A, to przeklęty Bakon! Kiedy on żył właściwie?

– Umarł w roku 1294.

– Był wcześnie już postępowym, prawda?

– A jeszcze coś! Wszak to ksiądz pierwszy udowodnił, że słońce stoi, a ziemia się obraca?

– Tak, Mikołaj Kopernik.

– Przepraszam pana profesora. Dlaczego nazywają wiek, w którym wiedza, sztuka i literatura najwięcej kwitły, złotym wiekiem Leona X?

– Bo papież Leon X był prawdziwym protektorem uczonych, artystów owego czasu.

– Co, papież protektorem cywilizacji?

– Ej, zdaje mi się, mój chłopcze, że sobie ze mnie kpisz!

– Skądże! To wszystko są tylko wątpliwości, nieznośne wątpliwości! Chętnie bym klechom chciał przypiąć łatkę, że są i byli zawsze wstecznikami, lecz te wątpliwości nie dają mi spokoju. Czy prawda, panie profesorze, że pierwsze szkoły ludowe bezpłatne stworzył de la Salle?

– Tak jest, Francuz de la Salle!

– Ksiądz?

– Ksiądz!

– I że pierwszym, który się zajął głuchoniemymi, był Hiszpan ksiądz Pedro de Ponce, a po nim de l’Epée?…

– Niech się pan nie gniewa, panie profesorze! Cóż ja temu winien, że klechy w historii nie dają mi spokoju? Czytałem jeszcze i to: nie dość, że mnich Bertold Szwarz wynalazł proch, mnich Guido d’Arezzo – skalę i podstawowe reguły nauki o harmonii, mnich Tegeruss w Bawarii około roku 1000 malarstwo na szkle, jezuita Cavalieri (1747) polichromię, jezuita Secchi – analizę spektralną…

– Dosyć, do pioruna! Widzę teraz dobrze, że sobie ze mnie kpisz!

– Prawda, prawda! – pierwszy piorunochron nie został wynaleziony przez Franklina, lecz zrobił to już w roku 1754 mnich Premonstratensów proboszcz Prokop Divisch! O tym wspomina nawet Kürschner w leksykonie konwersacyjnym!

– Milcz, gaduło!

– Największym znawcą językowym naszych czasów był kardynał Mezzofanti!

– Ty wsteczniku!

– O nie! Największym wstecznikiem był najsławniejszy paleograf XIX wieku, kardynał Mur.

– Dosyć tych głupstw! Zaraz mi się wynoś!

– A w którym kierunku? Może to panu powiedzieć: diakon Flavio Gioia. On znacznie ulepszył kompas już w roku 1300!

– Tyś całkiem oszalał i masz rozpaloną głowę!

– Jeśli bym się zapalił, to musiałaby przybyć sikawka, by gasić pożar! Sikawki wprowadzili najpierw biali mnisi cystersi, a paryscy kapucyni byli aż do XVII wieku strażakami ogniowymi w Paryżu!

– Jeśli nie zamilkniesz, to wylecisz!

– Może w przestworza powietrzne? Prawda! Pierwszy balon wynalazł jeszcze na 60 lat przed Montgolfierem mnich Bertold Gusman, który w roku 1720 wobec całego dworu portugalskiego wzbił się w powietrze. – Czego pan szuka, panie profesorze? Okularów? – To także wynalazek księży! Okulary wynalazł w trzynastym stuleciu dominikanin Aleksander Spina! Czy pan się tak spieszy, że spogląda na zegarek? Zegarek to również wynalazek księży! Pierwszy zegarek mamy od kronikarza kościelnego Kassiodora (505 r.), ulepszył go Gerbert, późniejszy papież Sylwester II. Pierwszy zegar astronomiczny sporządził opat Ryszard Wallimford w roku 1316. No, ale teraz już idę! Palą się gazowe lampy. Jeszcze tylko słówko, panie profesorze! Pewnie pan wie, że światło gazowe wynaleźli jezuici. Z całą pewnością wynaleźli je jezuici! I w roku 1794 wprowadzili najpierw w Stonyhurst w Anglii, a jezuita Dunn otworzył w roku 1815 w Preston pierwsze towarzystwo gazowe. Do widzenia, panie profesorze! Co, rower także pan ma? Przedmiot ten wynalazł także ksiądz Pinaton, który już w roku 1845 jeździł na dwukołowcu!…

– Przepraszam jeszcze raz! Lecz prawda zostanie zawsze prawdą i tylko prawdę powinien głosić badacz historii!

Artykuł drukowany w „Rycerzu Niepokalanej” nr 1/1930  Rycerz Niepokalanej, 12 grudzień 1997 (498)

http://janusz.neon24.pl/post/112740,kosciol-sprzeciwia-sie-nauce

TUTAJ SPOJRZENIE Z PRZECIWNEJ STRONY–> http://www.racjonalista.pl/kk.php/s,343

ZOBACZ TAKŻE–> https://znanichrzescijanie.wordpress.com/2015/01/22/kosciol-katolicki-hamowal-rozwoj-nauki/

faith-and-scienceNa pytanie „co sądzisz o relacjach pomiędzy Kościołem Katolickim i nauką” większość odpowie „Galileusz”. Gdyby spytać jednak dokładniej o co chodziło w sprawie Galileusza, to pojawiłby się już mały problem. Gdyby dalej spytać czy jest mimo wszytko jakiś pozytywny wpływ Kościoła na rozwój nauki, a jeśli tak to jaki, to wówczas byłaby zazwyczaj cisza. Prawdą jest nie tylko to, że wielu najwybitniejszych naukowców było chrześcijanami: Pascal, Kepler, Newton, Boyle, Faraday, Maxwell, Pasteur (i to bardzo gorliwymi, co widać po ich licznych tekstach mówiących o ich wierze). To niektórzy wiedzą, choć również najpewniej zdecydowana mniejszość. Faktem jest jednak również, że wśród samych duchownych była ogromna ilość osób, którym nauka zawdzięcza bardzo wiele. Poniżej lista niektórych z nich. Gdyby dodać do tego duchownych protestanckich i prawosławnych to byłaby zapewne dużo dłuższa.

Gregor Mendel (1822-1884) – zakonnik, opat zakonu augustianów w Brnie na Morawach, prekursor genetyki.

Georges Lemaître (1894-1966) – belgijski ksiądz katolicki i astronom, jeden ze współtwórców współczesnej kosmologii relatywistycznej; współtwórca teorii Big-Bang.

Giuseppe Piazzi (1746-1826) – astronom włoski, założyciel obserwatorium w Palermo, odkrywca pierwszej planetoidy Ceres; W 1764 wstąpił do zakonu teatynów w Mediolanie.

René-Just Häuy (1743-1822) – francuski mineralog, wraz z Jeanem Baptiste Romé de l’Isle był twórcą krystalografii geometrycznej.

Christoph Scheiner (1573-1650) – niemiecki jezuita i astronom; jest uważany za autora koncepcji helioskopu. Za pomocą tego przyrządu w 1611 r. Scheiner jako pierwszy zaobserwował plamy słoneczne, na krótko przed Galileuszem.

Francesco Grimaldi (1616-1663) – włoski matematyk, fizyk, astronom i jezuita. Jest znany ze współpracy z Giovannim Batistą Ricciolim, któremu pomagał w badaniach dotyczących astronomii i fizyki. Jest uważany za odkrywcę zjawiska dyfrakcji optycznej.

Lazzaro Spallanzani (1729-1799) – ksiądz włoski; badając zjawisko zapłodnienia, jako pierwszy odkrył rolę plemników w tym procesie; ponadto badał płodność, trawienie, krążenie krwi i interesował się mikroorganizmami; w 1775 roku obalił teorię samorództwa.

Marin Mersenne (1588-1648) – francuski minimita, teolog, filozof, matematyk. Nauki pobierał w Le Mans i sławnym kolegium jezuickim w La Flèche, gdzie zawarł wieloletnią przyjaźń z Kartezjuszem. Prowadził ożywioną korespondencję naukową, m.in. z Fermatem i Pascalem. Interesował się także optyką, mechaniką i akustyką. Jako pierwszy zmierzył prędkość dźwięku w powietrzu.

Giovanni Riccioli (1598-1671) – włoski astronom i ksiądz katolicki; autor dzieła Almagestum Novum – najważniejszego tekstu astronomicznego XVII wieku; pisał o efekcie Coriolisa na długo przed Coriolisem.

Angelo Secchi (1818-1878) – włoski uczony i jezuita. Interesował i zajmował się głównie fizyką, matematyką i astronomią. Stosował metody spektroskopii do badania ciał niebieskich, był pionierem w klasyfikowaniu gwiazd ze względu na ich typ widmowy.

Nicholas Oresme (1320-1382) – był katolickim biskupem Lisieux; do jego osiągnięć zalicza się: stworzenie francuskiej terminologii naukowej, w matematyce – wprowadzenie potęgi o wykładniku ułamkowym, w astronomii – koncepcję dobowego ruchu Ziemi, w ekonomii – pionierskie prace na temat teorii pieniądza.

Girolamo Saccheri (1667-1733) – jezuita i matematyk. Krótko przed śmiercią opublikował Euclides ab omni noevo vindicatus, która uważana jest za pierwsze dzieło poświęcone geometrii nieeuklidesowej. Udowodnił nieprawdziwość hipotezy kąta rozwartego oraz równoważność hipotezy kąta prostego z aksjomatem Euklidesa. Dzieło to wyprzedzało swoją epokę i zaginęło, odkrył je ponownie dopiero Eugenio Beltrami.

Francesco Cavalieri (1598-1647) – był uczniem Galileusza, który powiedział o nim: „niewielu – od czasów Archimedesa – zagłębiło się w naukę geometrii tak głęboko jak Cavalieri”. Zajmował się głównie geometrią. Jako pierwszy zaczął stosować metody nieskończenie małych elementów do obliczania pól powierzchni i objętości. Miał istotny wkład w rozwój rachunku różniczkowego i całkowego.

Bernhard Bolzano (1781-1848) – został wyświęcony na księdza katolickiego w 1804; był pierwszym, który podał w pełni ścisłą definicję granicy ciągu. Wykazał także, że każdy ograniczony ciąg liczb rzeczywistych posiada podciąg zbieżny.

Nicolaus Steno (1638-1686) – duński anatom i geolog, biskup katolicki; w zakresie geologii Steno udowodnił, że część skał powstaje na drodze sedymentacji, czyli że są to skały osadowe. Sformułował także, obowiązujące do dziś, cztery podstawowe zasady stratygrafii. Wprowadził jeden z pierwszych podziałów dziejów Ziemi na epoki geologiczne. Prowadził także badania krystalograficzne odkrywając prawo stałości kątów w kryształach. Uznawany jest za ojca geologii i stratygrafii.

Sylwester II – francuski uczony, matematyk, filozof, papież. Uznawany za najwybitniejszego matematyka X wieku, rozpowszechnił w chrześcijańskiej Europie cyfry arabskie oraz system dziesiętny. Jako jeden z pierwszych uczonych europejskich zajmował się logiką formalną. Skonstruował abak Gerberta (abakus), a także pierwszy zegar mechaniczny.

Jan XXI (1210-1277) – papież w okresie od 8 września 1276 do 20 maja 1277; zajmował się dialektyką i logiką. Szczególnie jednak interesowała go filozofia Arystotelesa. W latach 1242-1252 studiował i wykładał medycynę na uniwersytecie w Sienie. Tam właśnie napisał swoje Summulae logicales, która przez następne trzysta lat była podstawowym traktatem na temat logiki.

Athanasius Kircher (1602-1680) – niemiecki teolog i jezuita, wynalazca i konstruktor, znawca języków orientalnych, badacz hieroglifów egipskich, medyk i teoretyk muzyki. Autor ponad 40 książek i 2000 listów. Uważany za ojca egiptologii.

Roger Joseph Bošković (1711-1787) – fizyk, astronom, matematyk, filozof, poeta i jezuita pochodzący z Raguzy. Pionier współczesnej fizyki atomistycznej (twierdził, że świat zbudowany jest z mikroskopijnych elementów). Zajmował się optyką, magnetyzmem, elektrycznością, chemią, architekturą, biologią, archeologią i wieloma innymi dziedzinami nauki.

Roger Bacon (1214-1292) – angielski franciszkanin naukowiec; filozof średniowieczny, uznawany za skrajnego empirystę. Czasem opisywany jako jeden z najwcześniejszych europejskich zwolenników nowoczesnej metody naukowej.

George Mary Searle (1839-1918) – amerykański astronom i ksiądz katolicki; odkrywca sześciu galaktyk i asteroidy Pandora 55.

http://www.firstthings.com/web-exclusives/2006/08/barr-christianitys-scientists

ZOBACZ TAKŻE–> http://www.pearceyreport.com/archives/2005/09/post_4.php

Seria „ARGUMENTY ZA WIARĄ” ma na celu pokazanie, że chrześcijaństwo i ogólnie wiara w Boga nie jest czymś co wymaga całkowitego wyłączenia myślenia. Cykl ten może nie da niezbitego 100% dowodu na istnienie Boga (nie taki jest jego cel), lecz powinien sprawić, aby przynajmniej niektóre osoby niewierzące zmieniły swoją postawę z bezmyślnego wyśmiewania chrześcijaństwa w założenie, że „być może coś w tym jest”. Z kolei osoby już wierzące być może wzmocnią swoją wiarę po kolejnych wpisach z tej serii.

bigbang

Wielki Wybuch (z angielskiego Big Bang), początek czasu, przestrzeni i materii tworzącej wszechświat. Istnienie Wielkiego Wybuchu jako pierwszy postulował w 1947 G. Gamow. Podstawę idei Wielkiego Wybuchu stanowił model rozszerzającego się wszechświata opracowany w 1920 przez A.A. Friedmana. Obecnie Wielki Wybuch jest powszechnie akceptowaną, choć ciągle udoskonalaną hipotezą kosmogoniczną. Jednym z ojców teorii Big-Bang był belgijsi ksiądz i fizyk – Georges-Henri Lemaître.

Przed powstaniem teorii Wielkiego Wybuchu obowiązywał powszechnie uznawany pogląd, że Wszechświat jest niezmiennym i nieporuszającym się układem galaktyk. Uważano, że kosmos (materia, przestrzeń i czas) jest wieczny, bez początku. Pogląd ten wyrażał także Albert Einstein, któremu to podobnie jak Arthurowi Eddingtonowi nie podobało się to, że wszechświat może mieć początek.

Współcześnie obserwacje przemawiające za prawdziwością modelu Wielkiego Wybuchu to: zjawisko ucieczki galaktyk, istnienie promieniowania tła, łącznie z mierzonymi ostatnio jego nierównomiernościami. Przemawia także za tą teorią udane wyjaśnienie procentowego udziału lekkich pierwiastków (H, He, Li) w składzie Wszechświata i zgodność modelu z innymi teoriami, w tym z ogólną teorią względności.

To co ważne dla chrześcijan, to to, czy teoria Big-Bang jest sprzeczna z Biblią? Jeżeli spojrzymy na dwie główne cechy Wielkiego Wybuchu, czyli to, że materia, przestrzeń  i czas miały swój początek, jak i fakt rozszerzania się wszechświata, to zobaczymy szybko, że Pismo Święte nie tylko nie przeczy tej teorii, lecz wręcz ją wspiera.

WSZECHŚWIAT I CZAS MAJĄ POCZĄTEK

Pierwsza fundamentalna zasada teorii Big-Bang mówi nam, że cała przestrzeń, czas i materia miały swój początek. Biblia mówi nam to samo. Spójrz na poniższe fragmenty:

Kolosan 1:15-17

On jest obrazem Boga niewidzialnego – Pierworodnym wobec każdego stworzenia, bo w Nim zostało wszystko stworzone: i to, co w niebiosach, i to, co na ziemi, byty widzialne i niewidzialne,
czy Trony, czy Panowania, czy Zwierzchności, czy Władze. Wszystko przez Niego i dla Niego zostało stworzone. On jest przed wszystkim i wszystko w Nim ma istnienie.

Jan 17:24

Ojcze, chcę, aby także ci, których Mi dałeś, byli ze Mną tam, gdzie Ja jestem, aby widzieli chwałę moją, którą Mi dałeś, bo umiłowałeś Mnie przed założeniem świata.

Efezjan 1:4

W Nim bowiem wybrał nas przed założeniem świata, abyśmy byli święci i nieskalani przed Jego obliczem.

1Piotr 1:20

On był wprawdzie przewidziany przed stworzeniem świata, dopiero jednak w ostatnich czasach się objawił ze względu na was.

1Tymoteusz 1:9

On nas wybawił i wezwał świętym powołaniem nie na podstawie naszych czynów, lecz stosownie do własnego postanowienia i łaski, która nam dana została w Chrystusie Jezusie przed wiecznymi czasami (before the beginning of time – King James Version).

Tytus 1:2

Paweł, sługa Boga i apostoł Jezusa Chrystusa, [posłany do szerzenia] wśród wybranych Bożych wiary i poznania prawdy wiodącej do życia w pobożności, w nadziei życia wiecznego, jakie przyobiecał przed wiekami (before the beginning of time – King James Version) prawdomówny Bóg (…) do Tytusa.

Przysłów 8:22-31

22 Pan mnie stworzył, swe arcydzieło,
jako początek swej mocy, od dawna,
23 od wieków jestem stworzona,
od początku, nim ziemia powstała.
24 Przed oceanem istnieć zaczęłam,
przed źródłami pełnymi wody;
25 zanim góry zostały założone,
przed pagórkami zaczęłam istnieć;
26 nim ziemię i pola uczynił
– początek pyłu na ziemi.
27 Gdy niebo umacniał, z Nim byłam,
gdy kreślił sklepienie nad bezmiarem wód,
28 gdy w górze utwierdzał obłoki,
gdy źródła wielkiej otchłani umacniał,
29 gdy morzu stawiał granice,
by wody z brzegów nie wyszły,
gdy kreślił fundamenty pod ziemię.
30 Ja byłam przy Nim mistrzynią,
rozkoszą Jego dzień po dniu,
cały czas igrając przed Nim,
31 igrając na okręgu ziemi,
znajdując radość przy synach ludzkich.

1Koryntians 2:6-7

A jednak głosimy mądrość między doskonałymi, ale nie mądrość tego świata ani władców tego świata, zresztą przemijających. 7 Lecz głosimy tajemnicę mądrości Bożej, mądrość ukrytą, tę, którą Bóg przed wiekami (before time bagan – King James Version) przeznaczył ku chwale naszej.

Genesis 1:1

Na początku Bóg stworzył niebo i ziemię.

Na podstawie tych kilku fragmentów, widać wyraźnie, że wg Pisma Świętego wszechświat miał swój początek. Dodatkowo, Biblia opisuje Boga jako Istotę będącą poza czasem, przestrzenią i materią (często opisaną jako istota „przed” wszystkimi rzeczami). Porównaj teraz tą wizję Boga z mitami pogańskimi, gdzie ich bóstwa zawsze były nierozerwalnie związane z naturą. Stanowiły personifikację czy uosobienie czy to ciał niebieskich czy procesów natury. My dzisiaj wiemy, że księżyc czy Słońce nie są bogami. Dla ludzi starożytności były to bóstwa, którym należy się cześć i których należy się bać. Tylko ci nieliczni Żydzi – dużo mniej rozwinięci pod względem ekonomicznym, militarnym czy artystycznym – wiedzieli, że nie są to żadni bogowie.

Gdy podniesiesz oczy ku niebu i ujrzysz słońce, księżyc i gwiazdy, i wszystkie zastępy niebios, obyś nie pozwolił się zwieść, nie oddawał im pokłonu i nie służył, bo Pan, Bóg twój, przydzielił je wszystkim narodom pod niebem [Pwt 4:19]

WSZECHŚWIAT MA SWÓJ POCZĄTEK W WYDARZENIU EKSPANSJI, KTÓRA TO TRWA DO DNIA DZISIEJSZEGO

# Biblia mówi, że Bóg dał początek dla wszechświata w wydarzeniu ekspansji mającej miejsce w przeszłości:

Izajasz 42:5

Tak mówi Pan Bóg, który stworzył i rozpiął niebo, rozpostarł ziemię wraz z jej plonami, dał ludziom na niej dech ożywczy i tchnienie tym, co po niej chodzą.

Izajasz 44:24

Tak mówi Pan, twój Odkupiciel, Twórca twój jeszcze w łonie matki: «Jam jest Pan, uczyniłem wszystko, Sam rozpiąłem niebiosa, rozpostarłem ziemię; a któż był ze Mną?

Izajasz 45:12

To Ja uczyniłem ziemię i na niej stworzyłem człowieka, Ja własnoręcznie rozpiąłem niebo i rozkazuję wszystkim jego zastępom.

# Biblia mówi nam, że ta ekspansja trwa nadal:

Hiob 9:8

On sam rozciąga niebiosa, kroczy po morskich głębinach;

Psalm 104:2

Odziewasz się światłem jak szatą, rozpościerasz niebiosa jak zasłonę

Izajasz 40:22

Ten, który zasiada nad kręgiem ziemi i nad jej mieszkańcami, podobnymi do szarańczy; który rozpościera niebiosa jak tkaninę i rozpina je do mieszkania jak namiot.

Zaskakującą rzeczą jest, że Biblia w opisach ekspansji wszechświata używa zarówno czasu przeszłego, jak i teraźniejszego. Dopiero 20-wieczna nauka (mocno wzbraniając się) ukazała nam, że kosmos rzeczywiście był i jest poddany ekspansji, która to trwa do dzisiaj. Natchnieni autorzy Pisma Świętego wiedzieli to juz 2500-3000 lat temu.

http://www.str.org/articles/the-%E2%80%9Cbig-bang%E2%80%9D-as-an-act-of-god#.U_Np8mOPZF-

————————-

O tym, że teoria Big-Bang nie jest problemem dla teistów, a może być nim dla ateistów, można się przekonać przyglądając się wypowiedziom wielu niewierzących naukowców. Robert Jastrow (agnostyk) – amerykański astronom, fizyk i kosmolog, będący kluczowym naukowcem NASA i założycielem NASA’s Goddard Institute for Space Studies – w swojej książce  „God and the Astronomers” wspomniał o kilku poważnych uczonych mających problem z teorią Wielkiego Wybuchu:

# Sir Arthur Eddington, Astronom – „Pojęcie początku jest odrażające dla mnie… Po prostu nie wierzę, że obecny stan rzeczy zaczął się od wybuchu.. rozszerzający się wszechświat jest niedorzeczny… nadzwyczajny… sprawia że odczuwam chłód”.

# Walter Nernst, Niemiecki chemik – „Zaprzeczenie nieskończoności upływu czasu, byłoby zdradą samych podstaw nauki”.

# Philip Morrison, M.I.T. – „Jest mi ciężko zaakceptować teorię Big-Bang. Chciałbym ją odrzucić, lecz muszą zaakceptować fakty”.

# Allan Sandage, Palomar Observatory – „To jest tak dziwna konkluzja… to nie może być prawda”.

Nawet sama nazwa „Big-Bang”, która to została pierwszy raz użyta przez Freda Hoyla w 1950 roku, była próbą wyśmiania tej dziwacznej idei, że nasz wszechświat nie jest wieczny, lecz miał początek. Hoyle zaproponował swoją własną teorię Steady State Theory, która miała na celu ominąć absolutny początek kosmosu, lecz po jakimś czasie świat nauki ją odrzucił.

Należy tutaj także wspomnieć o Albercie Einsteinie. Uważał on, tak jak i wielu innych naukowców w tamtych czasach, że wszechświat jest zarówno statyczny, jak i wieczny. Kiedy uczony ten tworzył swoją teorię względności, zauważył on, że teoria ta wskazywała na rozszerzający się wszechświat (nie statyczny). Fizyk ten nie mógł w to uwierzyć i dlatego wprowadził w swoje wzory tzw. stałą kosmologiczną, aby zmienić swój model, który dzięki tej stałej mógł wskazywać na stateczny i wieczny kosmos. Potem (dzięki matematykowi rosyjskiemu Alexandrowi Friedmannowi) okazało się, że początkowo Einstein miał rację. Wprowadzenie stałej kosmologicznej Einstein w rozmowie z Georgem Gamovem określił jako „największą gafę swojego życia”. (George Gamow, My World Line, 1970)

INNE WYPOWIEDZI O ODBICIU BIG-BANG W GENESIS (ang)

# Arno Penzias –  laureat Nagrody Nobla w dziedzinie fizyki za odkrycie mikrofalowowego promieniowania tła (jedna z ważniejszych obserwacji potwierdzających teorię Big-Bang):

“I invite you to examine the snapshot provided by half a century’s worth of astrophysical data and see what the pieces of the universe actually look like…In order to achieve consistency with our observations we must…assume not only creation of matter and energy out of nothing, but creation of space and time as well. The best data we have are exactly what I would have predicted had I nothing to go on but the five books of Moses, the Psalms, the Bible as a whole.”

# Robert Wilson (noblista) – współodkrywca razem z Penziasem:

“Certainly there was something that set it off. Certainly, if you’re religious, I can’t think of a better theory of the origin of the universe to match with Genesis.”

# George Smoot – Nagroda Nobla w dziedzinie fizyki za odkrycie zgodności mikrofalowego promieniowania tła z modelem ciała doskonale czarnego i obserwację anizotropii tegoż promieniowania:

“There is no doubt that a parallel exists between the Big Bang as an event and the Christian notion of creation from nothing.”

# Robert Jastrow – Robert Jastrow (agnostyk) – amerykański astronom, fizyk i kosmolog, będący kluczowym naukowcem NASA i założycielem NASA’s Goddard Institute for Space Studies:

„Now we see how the astronomical evidence leads to a biblical view of the origin of the world. The details differ, but the essential elements in the astronomical and biblical accounts of Genesis are the same: the chain of events leading to man commenced suddenly and sharply at a definite moment in time, in a flash of light and energy”.

http://crossexamined.org/does-god-exist/#toggle-id-4

———————

Stephen Hawking w 2012 roku na Konferencji (a dokładnie tuż przed nią) w Cambridge z okazji swoich 70 urodzin powiedział:

„Punkt w którym stworzenie miało swój początek byłby miejscem, w którym nauka się załamuje. Jedyne co wówczas pozostaje to odwołanie się do religii i ręki Boga”.

Naukowcy początkowo starali się obalić teorię Big-Bang. Po tym jak kolejne obserwacje potwierdzały jej prawdziwość zaczęły pojawiać się inne modele, które z jednej strony obejmowały by nasz wszechświat z jego początkiem, a z drugiej strony pokazałyby, że jest on tylko jednym z nieskończenie wielu wszechświatów pojawiających się jeden po drugim. Mówi o tym „oscylujący model wszechświata”. Zakłada on, że nasz kosmos jest jednym z wielu rozszerzających się i następnie zapadających się wszechświatów.

W 2003 roku kosmolodzy Vilenkin, Guth i Borde udowodnili jednak, że każdy wszechświat w którym następuje stan kosmicznej ekspansji nie może być nieskończony w przeszłość, lecz musi mieć absolutny początek. Vilenkin, ateista i Profesor Fizyki i Dyrektor Instytutu Kosmologii na Tufts University stwierdził: „kosmolodzy nie mogą dłużej kryć się za możliwością wszechświata wiecznego w przeszłość (ang. past-eternal). Nie ma ucieczki – muszą oni zmierzyć się z problemem kosmicznego początku”.(Many Worlds in One: The Search for Other Universes. New York: Hill and Wang, 2006. p. 176) Vilenkin mówi tutaj o jakimkolwiek modelu zawierającym wiele wszechświatów w których występuje proces ekspansji.

Na wyżej wspomnianej konferencji „urodzinowej” Hawkinga, Vilenkin przedstawił swój nowy artykuł o dwóch nowych modelach alternatywnych, które miano nadzieję, że ominą początek wszechświata/wieloświata. Okazało się jednak, że nawet te modele nie omijają początku. Wg Vilenkina: „Wszystkie dowody, które obecnie posiadamy wskazują, że wszechświat miał początek”.

Dla Hawkinga – jak żartowano – musiał być to najgorszy prezent urodzinowy jaki kiedykolwiek otrzymał. Od 1988 roku, kiedy to napisał swój Best-seller „Krótka historia czasu”, odsunął się od idei, że kosmos może wymagać Stwórcy. W swojej mowie tuż przed konferencją, Hawking podkreślił, że „jeżeli wszechświat ma początek, to trzeba by odwoływać się do Boga”. Vilenkin, niedługo później podczas konferencji stwierdza, że dowody jakie obecnie posiadamy wskazują coraz mocniej na niemożliwość ominięcia początku przez żaden model.

http://powertochange.com/blogposts/2012/04/17/the-worst-birthday-present-ever/

Seria “ARGUMENTY ZA WIARĄ” ma na celu pokazanie, że chrześcijaństwo i ogólnie wiara w Boga nie jest czymś co wymaga całkowitego wyłączenia myślenia. Cykl ten może nie da niezbitego 100% dowodu na istnienie Boga (nie taki jest jego cel), lecz powinien sprawić, aby przynajmniej niektóre osoby niewierzące zmieniły swoją postawę z bezmyślnego wyśmiewania chrześcijaństwa w założenie, że “być może coś w tym jest”. Z kolei osoby już wierzące być może wzmocnią swoją wiarę po kolejnych wpisach z tej serii.

Jesus1

Dwie z Ewangelii (św. Łukasza i św. Jana) dostarczają szczegółów w opisie Męki Pańskiej, które musiały być niezrozumiałe i trudne do uwierzenia dla pierwszych słuchaczy/czytelników Ewangelii. Wieki później, kiedy nasza wiedza medyczna o ciele człowieka znacznie wzrosła, te obserwacje w końcu zaczęły mieć więcej sensu. Św. Łukasz, dla przykładu, opisuje scenę w ogrodzie Getsemani, w której Jezus modlił się chwilę przed pojmaniem:

41 A sam oddalił się od nich na odległość jakby rzutu kamieniem, upadł na kolana i modlił się 42 tymi słowami: «Ojcze, jeśli chcesz, zabierz ode Mnie ten kielich! Jednak nie moja wola, lecz Twoja niech się stanie!» 43 Wtedy ukazał Mu się anioł z nieba i umacniał Go. 44 Pogrążony w udręce jeszcze usilniej się modlił, a Jego pot był jak gęste krople krwi, sączące się na ziemię. [Łk 22:41-44]

W ostatniej linijce mamy raczej niezrozumiały opis Jezusa pocącego się jakby krwią. Wygląda na to, że fragment ten był również problematyczny dla pierwszych czytelników Ewangelii; Ojcowie Kościoła żyjący w pierwszych wiekach naszej ery nie wiedzieli za bardzo co z tym zrobić w swoich pismach. Wielu traktowało to jako zwrot poetyczny. Justyn Męczennik, kiedy opisywał ten fragment w swojej pracy, po prostu go [ten wers] pominął. Ludzie starożytności mieli problem z tym opisem krwawego potu ponieważ nie znali czegoś takiego z własnego doświadczenia. Dzisiaj jednak rozumiemy tą rzadką niemal ukrytą naukę za poczynioną przez św. Łukasza obserwacją. Dr. Joseph Bergeron:

„Psychogeniczna (wywołana przez strach) hematohydrozja* była zaobserwowana u garstki** osób spodziewających się nadchodzącego fizycznego cierpienia. Najczęściej dotyczyła pojedynczych osób oczekujących egzekucji”.

Opis Jezusa pocącego się krwią nie był poezją; była to po prostu rzadka nauka dodająca wiarygodności temu opisowi. Jest bardzo mało prawdopodobne, aby św. Łukasz wymyślił sobie, trudny do wytłumaczenia szczegół, jeśli chciałby, aby jego historia brzmiała rozsądnie dla pierwszych słuchaczy.

Św. Łukasz nie jest jednak jedynym, który opisuje coś niezrozumiałego dla swoich słuchaczy/czytelników. Podobnie czyni także św. Jan opisując to, co spotkało Chrystusa już na krzyżu:

31 Ponieważ był to dzień Przygotowania, aby zatem ciała nie pozostawały na krzyżu w szabat – ów bowiem dzień szabatu był wielkim świętem – Żydzi prosili Piłata, aby ukrzyżowanym połamano golenie i usunięto ich ciała. 32 Przyszli więc żołnierze i połamali golenie tak pierwszemu, jak i drugiemu, którzy z Nim byli ukrzyżowani. 33 Lecz gdy podeszli do Jezusa i zobaczyli, że już umarł, nie łamali Mu goleni, 34 tylko jeden z żołnierzy włócznią przebił Mu bok i natychmiast wypłynęła krew i woda. [J 19:31-34]

Św. Jan opisał aktywność żołnierza i powiedział, że z ciała Jezusa – przebitego włócznią – wypłynęła woda. Podczas gdy starożytne, fikcyjne opowiadanie zdarzenia tego typu mogłoby zawierać opis pojawiającej się krwi, Jan umieścił tutaj także wodę, bez żadnego dodatkowego komentarza wyjaśniającego. Jego obserwacja była kłopotliwa dla jego pierwszych czytelników. Ojcowie Kościoła pierwszych wieków (Augustyn, Cyryl czy Jerome) pisali tylko o alegorycznych znaczeniach tego zdarzenia. Dzisiaj jednak wiemy, że może zdarzyć się, że u człowieka bardzo dotkliwie pobitego, woda może zacząć się gromadzić w okolicach płuc bądź serca i wypłynąć przy przebiciu jednego z tych miejsc włócznią (przebicie boku skazańca nie było regułą, lecz wyjątkiem, przez co wiedza o tym, że po takim przebiciu wypływa woda nie była powszechna). Krew i woda nie były tylko alegorią, lecz mało znanym faktem medycznym, który był mało zrozumiały dla czytelników Ewangelii.

* Pocenie się krwią, czyli hematohydrozja to zjawisko do którego może dochodzić pod wpływem czynników silnie stresujących (np. strata bliskiej osoby, trauma). Naczynka krwionośne w gruczołach potowych pękają i porami skórnymi przesączają się na skórę.

** W 2011 roku zarejestrowano około 80 przypadków takich objawów na świecie.

http://coldcasechristianity.com/2014/two-hidden-science-facts-in-the-passion-week/

Seria “ARGUMENTY ZA WIARĄ” ma na celu pokazanie, że chrześcijaństwo i ogólnie wiara w Boga nie jest czymś co wymaga całkowitego wyłączenia myślenia. Cykl ten może nie da niezbitego 100% dowodu na istnienie Boga (nie taki jest jego cel), lecz powinien sprawić, aby przynajmniej niektóre osoby niewierzące zmieniły swoją postawę z bezmyślnego wyśmiewania chrześcijaństwa w założenie, że “być może coś w tym jest”. Z kolei osoby już wierzące być może wzmocnią swoją wiarę po kolejnych wpisach z tej serii.

Christian_Scientists2Na samym początku należy podkreślić, że wielu z  naukowców przedstawionych poniżej, żyło w XVIII i późniejszych wiekach, a więc w czasach, kiedy wiara była już mocno atakowana i wyszydzana.

Oprócz tego, ktoś inny mógłby mimo wszystko stwierdzić, że ludzie ci byli wierzący ponieważ nie wypadało być ateistą, jako że większość żyjących wówczas osób była chrześcijanami. Zarzucić  by można, że ich wiara była tylko kwestię wychowania i tradycji. Aby przekonać się jednak, że jest to nieprawda wystarczy spojrzeć jak wiele naukowcy ci mówili i pisali o swojej wierze. O Newtonie żartuje się, że o Bogu napisał więcej niż o fizyce. Podobnie sytuacja wygląda choćby w przypadku Faradaya, Maxwella czy Keplera, którzy pozostawili po sobie mnóstwo tekstów traktujących o chrześcijaństwie. Naukowcy ci wierzyli, że wszechświat nie jest chaotyczny, lecz uporządkowany, gdyż został stworzony przez racjonalną Istotę. Ich wiara dodawała im dodatkowej motywacji (i pewności, że ludzki rozum jest zdolny do poznawania prawdy, gdyż jest dziełem boskim, a nie bezrozumnej natury) do swoich badań, gdyż przez nie lepiej poznawali stworzenie, a poprzez to samego Stwórcę.

1. SIR ISAAC NEWTON (1642-1727) – TWÓRCA FIZYKI KLASYCZNEJ

“Bóg uczynił świat i rządzi nim w niewidzialny sposób, a nam nakazał kochać i wielbić Jego, a nie żadnego innego boga;

(…) Tą samą mocą, jaką dał życie najpierw każdemu gatunkowi zwierząt, jest On w stanie wzbudzić zmarłego do życia i tą samą mocą wzbudził do życia Jezusa Chrystusa, naszego Zbawcę, który wstąpił do nieba”.  ( fragment z „Jezus Chrystus”)

2. GALILEUSZ (1564-1642) – TWÓRCA NOWOŻYTNEJ MECHANIKI I ASTROFIZYKI

„Tylko mania wielkości może nasz niesłychanie słaby umysł czynić sędzią dzieł Bożych i wszystko we wszechświecie, co nie służy naszemu pożytkowi, uważać za próżne i zbędne”.

„Kiedy zastanawiam się nad tymi wszystkimi niezwykłymi rzeczami, które ludzie zdołali pojąć i dokonać, zauważam jeszcze dokładniej, że ludzka inteligencja jest dziełem Boga” (Galileo, as cited in Caputo 2000, 85).

3. MIKOŁAJ KOPERNIK (1473-1543) – TWÓRCA KOSMOLOGII HELIOCENTRYCZNEJ

„Znajomość wielkich dzieł Bożych, objęcie umysłem Jego majestatu i potęgi, docenienie wspaniałego działania Jego praw, z pewnością wszystko to musi być przyjemnym i akceptowalnym sposobem wielbienia Najwyższego, wobec którego ignorancja nie może być bardziej satysfakcjonująca niż wiedza”. (Copernicus, as cited in Neff 1952, 191-192; and in Hubbard 1905, v).

„Zastanawiając się nad prawdziwym porządkiem wszechświata wprowadzonym przez Mądrość, któż … nie podziwiałby Najwyższego Budowniczego…?”

„Jak można podziwiać cudny porządek, jakim Bóg nasz kieruje wszechświatem, nie poczuwając się do uporządkowania życia, do zdobycia cnót, do przyznania najpierw i we wszystkich rzeczach Stwórcy, jako źródła wszystkiego dobra”.

4. JAN KEPLER (1571-1630) – OJCIEC WSPÓŁCZESNEJ ASTRONOMII

„Czy niebo i gwiazdy mają głos? Czy mogą chwalić Boga, tak jak ludzie? Tak – powiadamy – one chwalą Boga w ten sposób, że dają człowiekowi natchnienie do chwalenia Boga”. (J.Kepler, Life and letters, New York: Philosophical Library 1951,126)

5. SIR FRANCIS BACON (1561-1626) – ODKRYWCA METODY NAUKOWEJ

„Powierzchowne zajęcie się filozofią może prowadzić do niewiary, lecz głębsze badanie musi prowadzić do religii. Czyli trochę nauki odwodzi od Boga, więcej zaś do Niego z powrotem sprowadza”.

„Istnieją dwie księgi, które zostały nam dane do studiowania, aby uchronić nas przed błądzeniem; pierwsza, Pismo Święte, które odsłania nam wolę Boga; następnie księga natury, która wyraża potęgę Stwórcy”. (Bacon, as cited in Morris 1982, 13-14)

6. KARTEZJUSZ (1596-1650) – PREKURSOR NOWOŻYTNEJ KULTURY UMYSŁOWEJ

„Bóg uczynił trzy cuda: creatio ex nihilo, Bóg-człowiek oraz wolna wola”.

7. BLAISE PASCAL (1623-1662) – OJCIEC RACHUNKU  PRAWDOPODOBIEŃSTWA I KOMBINATORYKI

„Bóg Abrahama, Bóg Izaaka, Bóg Jakuba,

a nie filozofów i uczonych.(…)

A to jest życie wieczne, aby poznali Ciebie, jedynego

Boga prawdziwego

i Tego, któregoś posłał, Jezusa Chrystusa.

Jezusa Chrystusa.

Jezusa Chrystusa.

Rozłączyłem się z Nim, odstąpiłem Go, wyparłem się,

ukrzyżowałem.

Obym nigdy nie został z Nim rozłączony!

Ten tylko Go zachowa, kto idzie drogą wskazaną w Ewangelii”.

(Myśli, tłum. T.Boy-Żeleński, Warszawa: Pax 1972, 283-6, 322.)

„Istnieją trzy kategorie ludzi. Pierwsza, to ci którzy posiedli Boga i Mu służą, ci ludzie są rozumni i szczęśliwi; druga kategoria to ludzie nie posiadający Boga ani nie służący Mu i ci są nierozumni i nieszczęśliwi; trzecia kategoria to ludzie nie posiadający Boga, ale Go poszukujący, ci są rozumni ale jeszcze nieszczęśliwi”.

8. SIR MICHAEL FARADAY (1791-1867) – TWÓRCA ELEKTROMAGNETYKI

„Chociaż myśl o śmierci przynosi myśl o sądzie, dla chrześcijan przynosi tez myśl o Nim [Jezusie Chrystusie], który zmarł (…) i powstał z martwych dla usprawiedliwienia tych, którzy wierzą w Niego” (Walter Jerrold, Michael Faraday, Man of Science, p. 120)

9. SIR JAMES CLERK MAXWELL (1831-1879) – TWÓRCA TERMODYNAMIKI STATYSTYCZNEJ

„Pomyśl, co Bóg ma dla tych, którzy podporządkowali się Jego sprawiedliwości i chcą otrzymać Jego dar. (…) Rozpocznijmy od zaprzestania zamartwiania się o sprawy ziemskie i skoncentrujmy się na sprawiedliwości Bożej i Jego królestwie, a wówczas o wiele jaśniej zobaczymy nasze ziemskie sprawy i będziemy w stanie radzić sobie z pomocą Tego, który zwyciężył świat”. (Fragment z Listu do żony (1864 r.))

10. LORD KELVIN (1824-1907) – TERMODYNAMIKA

„Gdy pojmiemy bezmiar tej części stworzenia, o której nieco wiemy, i uznamy to za nieskończenie małą cząstkę całego wszechświata, jakże nieznaczącą istotą musi się poczuć i jakże wdzięczny powinien być Bogu człowiek, o którym Bóg pamięta i nawiedza go, jakże wdzięczny za dary i nieustająca opiekę Stwórcy wszystkich rzeczy”. (Fragment z Wykład wstępny do kursu filozofii naturalnej(1864 r.))

„Ateistyczna idea świata jest tak bezsensowna, że nie jestem w stanie ubrać jej w słowa”. (Lord Kelvin, Vict. Inst., 124, p. 267, as cited in Bowden 1982, 218).

11. SIR ROBERT BOYLE (1627-1691) – OJCIEC WSPÓŁCZESNEJ CHEMII

„Wszystkie najlepsze nawet ludzkie książki w porównaniu z Pismem św. są jak planety, które cały swój blask i światło od słońca otrzymują”.

„Ogrom, piękno, porządek ciał niebieskich, wyśmienita struktura zwierząt i roślin, a także inne fenomeny natury, zmuszają inteligentnego, pozbawionego uprzedzeń obserwatora do zaakceptowania istnienia, ostatecznego, potężnego, sprawiedliwego i dobrego Autora”. (Boyle, as cited in Seeger 1985, 183-184).

12. JOHN RAY (1627-1705) – OJCIEC WSPÓŁCZESNEJ BIOLOGII

„Dla człowieka nie ma zajęcia bardziej wartościowego i przyjemnego, niż kontemplacja natury i oddawanie czci nieskończonej mądrości i dobroci Boga”. (Ray, as cited in Graves 1996, 66; see also Yahya 2002)

„Życie chrześcijanina jest ciągłą walką z potężnymi i czujnymi wrogami, z którymi musimy się mierzyć: z Szatanem, Światem i naszą zepsutą naturą, która ciągle nam towarzyszy”. (Ray 1717, 401)

13. GOTTFRIED WILHELM LEIBNIZ (1646-1716) – TWÓRCA RACHUNKU RÓŻNICZKOWEGO

„Każda dusza jest oddzielona od świata, niezależna od wszystkiego oprócz Boga”.

14. SIR JOSEPH J. THOMSON (1856-1940) – ODKRYWCA ELEKTRONU, TWÓRCA FIZYKI ATOMOWEJ

„W oddali wznoszą się jeszcze wyższe naukowe szczyty, które odkryją przed swoimi zdobywcami jeszcze szersze perspektywy i pogłębią uczucie, że wielkie są dzieła Pańskie”. ( Nature, (tom 81, s. 257)

15. LOUIS PASTEUR (1822-1895), founder of Microbiology and Immunology

„Nauka przybliża człowieka do Boga”.

„Im bardziej badam naturę, tym bardziej jestem zdumiony dziełem Stwórcy. Bóg dał niezwykłe cechy swoim najmniejszym stworzeniom” ((John Hudsion Tiner, Louis Pasteur – Founder of Modern Medicine, Milford, MI: Mott Media, Inc., 1990, p.75.)

16. WERNHER VON BRAUN (1912-1977) -OJCIEC ASTRONAUTYKI

„Dwie najsilniejsze siły kształtujące dzisiaj naszą cywilizację to nauka i religia. Poprzez naukę człowiek stara się nauczyć więcej o tajemnicach stworzenia. Poprzez religię natomiast, poszukuje Stwórcę. Żadna z tych dwóch nie działa niezależnie. Jest mi ciężko zrozumieć zarówno naukowca, który przeczyłby istnieniu obecności najwyższego rozumu stojącego za istnieniem wszechświata, jak i teologa, który przeczyłby postępom nauki. Daleko od bycia niezależnymi od siebie, nauka i religia są siostrami. Obie szukają lepszego świata. Podczas gdy nauka szuka sposobu, aby kontrolować siły natury istniejącej wokół nas, religia kontroluje siły działające w nas samych” (von Braun 1963, 2)

17. MAX PLANCK (1858-1947) – TWÓRCA MECHANIKI KWANTOWEJ

„Zarówno religia jak i nauka w swoich działaniach potrzebują wiary w Boga. Dla tej pierwszej Bóg stoi na początku, dla tej drugiej na końcu całego myślenia. Dla tej pierwszej Bóg stanowi podstawę, dla drugiej ukoronowanie procesu rozumowania o świecie”.

“Ktokolwiek, kto był poważnie zaangażowany w pracę naukową jakiegokolwiek rodzaju uświadamia sobie, iż nad wejściem bram świątyni nauki wypisane są słowa: Musicie mieć wiarę. Jest to cecha, bez której naukowiec nie może się obejść”.

Max Planck “Where is Science Going?” także w J. De Vries, “Essential of Physical Science”, Wm.B.Eerdmans Pub.Co., Grand Rapids, SD (1958), str. 15

A oto jego słowa z książki napisanej przez niego samego pt. Religien und Naturwissenschaft, Lipsk 1938:

„Nauki przyrodnicze i religijne nie przedstawiają sprzeczności, ale w istotnych punktach są w pełni zgodne. Uzupełniają się, warunkując się wzajemnie. Metody, jakie nauki przyrodnicze stosują, są różne, ale sens pracy i kierunek w pełni się zgadzają. Ktokolwiek studiuje świat fizyczny, musi uznać istnienie osobowego Boga”.

18. WERNER HEISENBERG (1901-1976) – WSPÓŁTWÓRCA MECHANIKI KWANTOWEJ

„Rozwój fizyki atomowej odwiódł ją od podstawowych przesłanek materialistycznej filozofii. Doświadczenia dowiodły, że elementarne cząstki nie są wieczne i niezmienne. Są raczej prostymi wyrazami podstawowych konstrukcji matematycznych. Zatem dla nauki współczesnej na początku był wzór matematyczny, a nie materia. A ponieważ wzór matematyczny jest koncepcją intelektualną, można by rzec: na początku była Myśl”.

Jakże te słowa Heisenberga przypominają Prolog Ewangelii św. Jana: „Na początku było Słowo”. Inaczej można powiedzieć: Na początku była Myśl! „Na początku było Słowo, a Słowo było u Boga i Bogiem było Słowo” (J 1,1).

„Pierwszy łyk z kielicha nauk przyrodniczych czyni ateistą – ale na dnie kielicha czeka Bóg”.

19. ERWIN SCHROEDINGER (1887-1961) – TWÓRCA MECHANIKI FALOWEJ

„Elementy konstytucyjne ż y c i a są najwspanialszym arcydziełem, jakie kiedykolwiek zostało stworzone według praw kierowniczych mechaniki kwantowej Boga”.

„Jestem bardzo zdumiony, że naukowy obraz realnego świata jest aż tak niepełny. Oferuje on bardzo wiele rzeczowych informacji, układa całe nasze doświadczenie w nadzwyczajnie spójnym porządku, ale zdumiewać może, że milczy o wszystkim bez wyjątku, co jest rzeczywiście bliskie naszemu sercu, co naprawdę ma dla nas znaczenie. Nie jest w stanie powiedzieć niczego o czerwonym i niebieskim, gorzkim i słodkim, fizycznym bólu i fizycznej przyjemności, nie wie niczego o pięknie i brzydocie, dobru i złu, o Bogu i wieczności. Nauka czasami udaje, że odpowiada na pytania z tego zakresu, ale odpowiedzi te często są tak niemądre, że nie jesteśmy skłonni traktować ich serio”.

20. CHARLES TOWNES (ur.1915-) – JEDEN ZE WSPÓŁTWÓRCÓW NAUK ZAJMUJĄCYCH SIĘ LASERAMI

„Mógłbyś mi zadać pytanie ‘Pokaż mi, gdzież to Bóg ingeruje w nasz świat?’ Być może moja odpowiedź coś by ci wyjaśniła, ale dla mnie takie pytanie jest raczej pozbawione sensu. Jeśli w ogóle wierzysz w Boga, to nie można mówić o jakimś szczególnym ‘gdzie’. On zawsze tu jest, znajduje się przecież wszędzie. Dla mnie Bóg, choć wszechobecny, jest osobą i stanowi potężne źródło siły. On bardzo odmienił moje życie”. („Making waves” – Townes)

“Im więcej wiemy o kosmosie i ewolucyjnej biologii, tym bardziej wydają się one niewytłumaczalne bez jakiegoś aspektu [inteligentnego] projektu. A w moim przypadku jest to natchnieniem dla wiary”.

Greg Easterbrook “Of lasers and prayer” w Science, Vol. 277, 15 sierpnia 1997

„Nauka chce poznać mechanizm Wszechświata, religia – znaczenie. Obie nie mogą być rozdzielone”.

21. ARTHUR SCHAWLOW (1921-1999) – JEDEN ZE WSPÓŁTWÓRCÓW OBOK TOWNESA (patrz wyżej)

“Wydaje mi się, że będąc skonfrontowani z cudami życia i wszechświata, należy zadać sobie pytanie dlaczego, a nie po prostu jak. Jedyne możliwe odpowiedzi są religijne… Znajduję potrzebę Boga we wszechświecie i swoim własnym życiu… Mamy szczęście, że mamy Biblię a szczególnie Nowy Testament, który mówi nam tak wiele o Bogu w szeroko dostępnych ludzkich kategoriach”.

Henry Margenau & Ray Abraham Varghese, eds., “Cosmos, Bios, Theos: Scientists Reflect on Science, God and the Origin of the Universe, Life and Homo Sapiens” (LaSalle, IL, USA: Open Court, 1992), str. 105, 107

22. RICHARD SMALLEY (1943-2005) – WSPÓŁTWÓRCA NANOTECHNOLOGII

„Ostatnio chodziłem regularnie do kościoła z dodatkowym zadaniem, zrozumienia co jest takiego nadzwyczajnego w chrześcijaństwie co daje taką siłę i witalność miliardom ludzi wyznającym tę religię, pomimo tego, że upłynęło już 2000 lat od śmierci i zmartwychwstania Jezusa Chrystusa. Chociaż podejrzewam, że w pełni nigdy tego nie zrozumiem uważam, że odpowiedź jest bardzo prosta: bo to prawda (…) Cel tego wszechświata jest znany tylko Bogu, lecz jest coraz bardziej jasne dla współczesnej nauki, że wszechświat jest niewyobrażalnie dostrojony do tego, aby umożliwić i podtrzymać inteligentne życie w kosmosie” (Smalley 2005)

23. JOHN ECCLES (1903-1997) – TWÓRCA ELEKTROFIZJOLOGII

“Utrzymuję, iż tajemnica człowieka jest niesamowicie minimalizowana przez redukcjonizm naukowy, z jego obiecująco brzmiącym materialistycznym twierdzeniem o możliwości ostatecznego wytłumaczenia całości świata duchowego w kategoriach działalności neuronowej. Takie przekonanie musi być sklasyfikowane jako przesąd… musimy uznać, iż jesteśmy duchowymi istotami z duszami istniejącymi w świecie duchowym, jak również materialnymi istotami z ciałami i mózgami istniejącymi w świecie materialnym.” “Jako że materialistyczne rozwiązania nie zdołały wyjaśnić naszej doświadczonej unikalności, jestem zmuszony przypisać unikalność Jaźni bądź Duszy ponadnaturalnemu duchowemu stworzeniu”.

John Carew Eccles, “Evolution of the Brain: Creation of the Self” (London: Routledge, 1989), str. 24, 237

„Możemy patrzeć na śmierć ciała i mózgu jako na rozpad naszego dualistycznego istnienia. Mamy nadzieję, że uwolniona dusza znajdzie nową przyszłość o głębszym znaczeniu i bardziej zachwycających doświadczeniach w jakiejś odnowionej ucieleśnionej egzystencji zgodnie z tradycyjnym chrześcijańskim nauczaniem” (Evolution of the Brain…, s. 242)

24. ALEXIS CARREL – (1873-1944) OJCIEC TRANSPLANTOLOGII

„Skoro dusza skłoni się ku Bogu, znajdzie spokój i zamieszka w Bogu, a Bóg zamieszka w niej. (…) Bóg jest poza wszelkim zrozumieniem i poznaniem. Ale tam, gdzie rozum nie ma dostępu, pragnienie i miłość są dopuszczone”.

W jego notatkach z tego okresu zachowała się następująca modlitwa:

„Panie, pokieruj moim życiem, gdyż gubię się w ciemnościach. Uczynię wszystko, czym wola Twoja mnie natchnie. (…) Boże, nim zamkniesz księgę mego życia, daj mi dostąpić tej łaski, bym wyczytał w niej to, czego jeszcze nie wiem. Życie moje było pustynią, albowiem Cię nie znałem. Spraw, by mimo jesieni pustynia ta zakwitła. Niech każda chwila tych dni, które mi jeszcze pozostały, Tobie zawsze będzie ofiarowana. O nic więcej dla siebie nie proszę jak tylko o Twą łaskę. Niech w rękach Twych stanę się jak dym niesiony wiatrem. Oświeć mnie, Panie, jak pomóc tym, których kocham. W Twoje ręce, Panie, oddaję bez reszty całą nicość moją”.

25. GRZEGORZ MENDEL (1822-1884) – OJCIEC GENETYKI

Tymi słowami modlił się codziennie:

„Daj mi poznać swoje drogi, o Panie, i okaż mi ścieżkę swoją, prowadź mnie drogą swej prawdy i ucz mnie, bo jesteś Bogiem mojego ocalenia i Ciebie codziennie wypatruję”.

26. ALESSANDRO VOLTA (1745-1827) – TWÓRCA ELEKTRYCZNOŚCI

„Zbadałem najszczegółowiej podstawy naszej religii, sprawdzałem je czytając tak dzieła apologetów, jak też i herezjarchów i ateuszy, i wtedy ujrzałem ową prawdę niezbitą, iż każdy umysł, którego nie zepsuły złe żądze lub namiętności, każdy umysł jasny, szczery i prawy, musi uznać religię i kochać ją”.

27. KAROL DARWIN (1808-1892) – TWÓRCA TEORII EWOLUCJI

„Stwórca natchnął życiem kilka form lub jedną tylko i gdy planeta nasza podlegając ścisłym prawom ciążenia dokonywała swych obrotów, z tak prostego początku zdołał się rozwinąć nieskończony szereg form najpiękniejszych i najbardziej godnych podziwu”. (O powstaniu gatunków).

28. JOSEPH LISTER (1827-1912) – OJCIEC WSPÓŁCZESNEJ CHIRURGI

„Przez całe swoje życie pozostał on, łagodnym, nieśmiałym szczerym i stanowczym w dążeniu do celu człowiekiem, wierzącym że jest prowadzony przez Boga”. (World Book Encyclopedia, 15th edition, 1985, Vol. 7, p. 395)

„Zdecydowanie wierzę w fundamentalne doktryny chrześcijaństwa”. (H.M. Morris, Men of Science, Men of God)

>>>INNI<<<

Aleksander Fleming (1881-1955), odkrywca penicyliny. Otrzymał nagrodę Nobla za to właśnie odkrycie w r. 1945. Fleming był człowiekiem religijnym. Tak swego czasu mówił:

„Fizyka dzisiejsza stwierdza, że świat fizyczny bierze swój początek w akcie stwórczym i bynajmniej nie jest czymś, co się samo stworzyło i co nie posiada początku”.

Guglielmo Marconi (1874-1937) – laureat nagrody Nobla, wynalazca radia i twórca telegrafu

„Jestem dumny z bycia chrześcijaninem. Wierzę nie tylko jako chrześcijanin, ale i jako naukowiec. Nadajnik radiowy może dostarczyć wiadomość przez pustkowia. W modlitwie ludzka dusza może przesłać niewidzialne fale do wieczności, fale, które osiągną swój cel przed Bogiem”.

C.F. Gauss (1777-1855)- wybitny matematyk z przełomu XVIII/XIX wieku

„A teraz Bóg z tobą, mój dobry, kochany przyjacielu. Niech ci słodkim będzie ten sen, życiem zwany, przedsmak prawdziwego życia, oczekującego na nas po przekroczeniu progu śmierci”.

Karol Linneusz (1707-1778) – szwedzki przyrodnik

„Gdy patrzę na słońce i gwiazdy zawieszone w przestrzeni myślę, że wszystkie te dzieła stworzone noszą w sobie znamię mądrości i potęgi Boga, który napełnia je światłem i życiem…”

Jean Baptiste Lamarck (1744-1829 – francuski przyrodnik

„Bóg stworzył materię i udzielił jej rozmaitych przymiotów, a będzie ona tak długo istnieć, jak długo się Bogu spodoba”.

Robert Milikan (1868-1953) – laureat Nagrody Nobla w dziedzinie fizyki

„Z całą pewnością mogę stwierdzić, że negacja wiary jest pozbawiona wszelkich podstaw naukowych. Moim zdaniem nigdy nie będzie można zdobyć żadnych dowodów, które by wiedzę i wiarę oddzielały od siebie. Ten, który nie potrafi tych dwóch rzeczy pogodzić ze sobą sam ponosi winę”.

William Phillips (Nobel za rozwój metod pułapkowania i chłodzenia atomów):

„Wierzę w Boga. Właściwie, wierzę w osobowego Boga, który działa i oddziałuje ze stworzeniem. Wierzę, że obserwacje ładu w świecie fizyki i wyjątkowo dobrane i dopasowane warunki świata do rozwoju życia sugerują, że jest za nie odpowiedzialny Inteligentny Stwórca. Wierzę w Boga poprzez prywatną wiarę, wiarę, która jest spójna z tym co wiem na temat nauki”.

Albert Einstein – jeden z największych fizyków, genialny twórca teorii względności

„Wierzę w Boga i mogę z całą sumiennością stwierdzić, że nigdy w ciągu całego życia nie uznawałem filozofii ateistycznej (…).
Moja religia jest pokornym uwielbieniem nieskończonej, duchowej istoty wyższej natury”.

„Wierzę, że istnieje nadrzędna siła, która świat wprawiła w ruch i nadała materii jej prawa. Tę siłę, nieuchwytna dla naszych badań, nazywam Bogiem”.

Robert Griffiths (1937–) – członek Amerykańskiej Akademii Nauk i zdobywca (1984 r.) jednej z najbardziej pożądanych nagród Amerykańskiego Towarzystwa Fizycznego za osiągnięcia w mechanice statystycznej oraz termodynamice. Na co dzień jest profesorem fizyki w Carnegie-Mellon University. W 1987 r. w Christianity Today napisał:

jeśli potrzebuję ateisty do debaty, idę na wydział filozofii. Z wydziału fizyki nie miałbym wielkiego pożytku”.

William Henry Perkin (1838-1907) – był prawdopodobnie pierwszym wielkim chemikiem syntetyczno-organicznym. Odkrył pierwszy barwnik syntetyczny, znany jako fiolet Perkina lub fioletowa anilina.  Znajdujący się na łożu śmierci William Henry Perkin mówi:

„Dzieci są w szkole niedzielnej. Powiedz im, że je kocham i żeby zawsze ufały Jezusowi”. Następnie zaśpiewał pierwszy werset pieśni „Gdy patrzę na ten niezwykły krzyż”. Kiedy doszedł do ostatniej linijki mówiącej: „I wylewam pogardę na całą swą dumę”, dodał: „Duma? Kto może mieć powód do dumy?”.

Allan Sandage (1926-) – największy żyjący kosmolog, astronom z Carnegie Institution w Pasadenie w Kalifornii. New York Times nazwał go kiedyś „wielkim autorytetem kosmologii”. Było to tuż po tym, kiedy w 1991 roku otrzymał prestiżową nagrodę Crafoord Prize nadawaną przez Szwedzką Królewską Akademię Nauk. Nagroda ta wręczana jest co sześć lat kosmologom i szwedzka akademia traktuje ją jako ekwiwalent nagrody Nobla. Allan Sandage zawierzył swoje życie Jezusowi mając 50 lat.

„Świat we wszystkich swych częściach składowych i zależnościach jest zbyt skomplikowany, aby mógł być rezultatem wyłącznie przypadku. Jestem przekonany, że istnienie życia wraz z całym jego uporządkowaniem w każdym z gatunków jest na to po prostu zbyt dobrze zorganizowane”.

Sandage dokonał najbardziej miarodajnej współczesnej oceny wieku wszechświata i obliczył go na czternaście miliardów lat.

—————————————————————

Należy również podkreślić, że nie wszyscy z powyższych wierzących naukowców byli chrześcijanami (np. Darwin czy Einstein). Zdecydowana większość jednak była. Oprócz tego wielu innych wierzących uczonych nie zostało powyżej wyszczególnionych.

Opracowano min. na podstawie poniższych stron internetowych:

http://nobelists.net/

http://www.siostrytereski.com/index.php?p=main&id=68&ak=1&what=36#current

http://godevidence.com/2010/08/quotes-about-god/

ZOBACZ TAKŻE–> http://en.wikipedia.org/wiki/List_of_Christian_thinkers_in_science

newtonPrzyrodę i jej prawa skrywał nocy cień.
Bóg rzekł: Newtonie, bądź. I nastał dzień.
Aleksander Pope

Sir Isaac Newton  – angielski fizyk, matematyk, astronom, filozof, historyk, badacz Biblii i alchemik.

W swoim słynnym dziele Philosophiae naturalis principia mathematica (1687 r.) przedstawił prawo powszechnego ciążenia, a także prawa ruchu leżące u podstaw mechaniki klasycznej. Niezależnie od Gottfrieda Leibniza przyczynił się do rozwoju rachunku różniczkowego i całkowego.

Jako pierwszy wykazał, że te same prawa rządzą ruchem ciał na Ziemi, jak i ruchem ciał niebieskich. Jego dociekania doprowadziły do rewolucji naukowej i powszechnego przyjęcia teorii heliocentryzmu. Podał matematyczne uzasadnienie dla praw Keplera i rozszerzył je udowadniając, że orbity (w większości – komet) są nie tylko eliptyczne, ale mogą być też hiperboliczne i paraboliczne. Głosił, że światło ma naturę korpuskularną, czyli że składa się z cząstek, którym towarzyszą fale decydujące o ruchu rozchodzenia się światła. Był pierwszym, który zdał sobie sprawę, że widmo barw obserwowane podczas padania białego światła na pryzmat jest cechą padającego światła, a nie pryzmatu, jak głosił 400 lat wcześniej Roger Bacon.

Rozwinął prawo stygnięcia. Sformułował twierdzenie o dwumianie i zasady zachowania pędu oraz momentu pędu. Zajmował się też pomiarami prędkości dźwięku w powietrzu i ogłosił teorię pochodzenia gwiazd. Jako pierwszy opisał matematycznie zjawisko pływów morskich (1687).

Prawo powszechnego ciążenia stało się najbardziej znanym odkryciem Newtona. Przestrzegał on jednak przed używaniem go w celu patrzenia na Wszechświat jak na pewien rodzaj maszyny np. wielkiego zegara. Pisał on: „Grawitacja wyjaśnia ruch planet, ale nie jest w stanie wyjaśnić, kto umieścił planety w ruchu. Bóg rządzi wszystkimi rzeczami i wie wszystko o tym, co może być zrobione”.

Biblia, a nie nauka, była największą pasją Newtona. Poświęcał więcej czasu Pismu Świętemu niż nauce. Napisał: „Jestem przekonany, że Biblia jest Słowem Bożym, napisanym przez tych, których On inspirował. Studiuję ją codziennie” oraz: „Żadna inna nauka nie jest tak potwierdzona, jak nauka Biblii”.

 Fragment z Jezus Chrystus (rękopis):

„Bóg uczynił świat i rządzi nim w niewidzialny sposób, a nam nakazał kochać i wielbić Jego, a nie żadnego innego boga;
(…) Tą samą mocą, jaką dał życie najpierw każdemu gatunkowi zwierząt, jest On w stanie wzbudzić zmarłego do życia i tą samą mocą wzbudził do życia Jezusa Chrystusa, naszego Zbawcę, który wstąpił do nieba,”

Fragment z Krótki zarys prawdziwej religii(rękopis):

„Przeciwieństwem pobożności jest ateizm w wyznaniu i bałwochwalstwo w praktyce. Ateizm jest tak bezsensowny i odpychający dla ludzkości, że nigdy nie miał wielu wyznawców. Czyż może być przypadkiem, że wszystkie ptaki, zwierzęta i ludzie mają prawą i lewą stronę podobnie ukształtowaną (prócz jelit); tylko dwoje oczu, nie więcej, po obu stronach twarzy; i nos z dwiema dziurkami; (…) Czy przypadkowe siły wiedzą, że było światło i jaka była jego refrakcja i dostosowały oczy wszystkich stworzeń w najbardziej osobliwy sposób by uczynić z tego użytek? Te i temu podobne rozważania zawsze decydowały i będą decydować, że ludzkość wierzy, że istnieje Istota, która wszystko stworzyła i wszystko ma pod swoją kontrolą, dlatego należy mieć dla niej respekt. (…)

Powinniśmy więc uznać jednego Boga, nieskończonego, wiecznego, wszechobecnego, wszechwiedzącego, Stwórcę wszystkich rzeczy, najmędrszego, najsprawiedliwszego, najświętszego.”

Źródło: D. Brewster, Memoris of the life, writings, and discoveries of Sir Isaac Newton, Edinburgh 1850, 347-8, 354.

http://biblest.com.pl/instytut/NAUKA/nauka_2.html

Roger Joseph Bošković, SJ, wł. Ruggiero Giuseppe Boscovich, (ur. 18 maja 1711, zm. 13 lutego 1787) – fizyk, astronom, matematyk, filozof, poeta i jezuita pochodzący z Raguzy (wówczas niezależne państwo, obecnie Dubrownik w Chorwacji).

Rudjer_BoskovicŻył i pracował w Anglii, Francji i we Włoszech. Pionier współczesnej fizyki atomistycznej (twierdził, że świat zbudowany jest z mikroskopijnych elementów). Zajmował się optyką, magnetyzmem, elektrycznością, chemią, architekturą, biologią, archeologią i wieloma innymi dziedzinami nauki.

Na jego cześć nazwano krater uderzeniowy Boscovich na Księżycu.

w wieku lat 15 wyjechał do Rzymu, gdzie wstąpił do jezuickiego Collegium Romanum. Studiował tam astronomię, matematykę i teologię. W 1728 wstąpił do zakonu jezuitów. W 1736 opublikował rozprawę o plamach na Słońcu, które opisał jako zakłócenia fotosfery, występujące w cyklu 11-letnim.

W 1732 roku ukończył filozofię, a niedługo potem również teologię. Po zakończonych studiach teologicznych przyjął święcenia kapłańskie. W 1740 został profesorem matematyki w Collegium Romanum. Został naukowym doradcą Watykanu. Tworzył obserwatorium astronomiczne, zakładał istnienie innych układów planetarnych.

Podróżował po Europie i Azji Mniejszej. Prowadził wykopaliska w Hissarlik. Dotarł do Wielkiej Brytanii, w 1760 został członkiem Towarzystwa Królewskiego. W tym czasie był już znany i uznawany w całej Europie. Prowadził korespondencję z Samuelem Johnsonem i Wolterem. W 1769 roku miał kierować wyprawą do Kalifornii, aby obserwować przejście Wenus na tle tarczy słonecznej, ale ofertę wycofano z powodu nieprzychylnego nastawienia Hiszpanów do jezuitów. Kiedy w 1773 roku zakon jezuitów został zamknięty we Włoszech astronom przyjął zaproszenie króla Francji Ludwika XV i osiadł w Paryżu, gdzie kierował instytutem instrumentów optycznych.

W 1783 wrócił do Włoch, gdzie w prowincji Vicenza zajmował się edycją swoich prac. Umarł w wieku 76 lat w Mediolanie.

http://pl.wikipedia.org/wiki/Roger_Joseph_Boscovich