Posts Tagged ‘Piłkarze’

Sneijder należy do tzw. „złotej generacji” Ajaksu Amsterdam, zawodników urodzonych po 1980, do której oprócz niego zaliczają się m.in. Johnny Heitinga, Hedwiges Maduro, Ryan Babel, Nigel de Jong i Rafael van der Vaart. Z Interem Mediolan zdobył Ligę Mistrzów, a z reprezentacją Holandii srebro na mundialu w RPA. Obecnie występuje w Galatasaray Stambuł.

sneijder5

Wesley Sneijder.

Na mundialu w RPA 2010 grało wielu piłkarzy, którzy otwarcie przyznają się do swojej wiary. Jednym z nich jest właśnie Holender Wesley Sneijder, o którym szeroko rozpisywały się wówczas media. Jeszcze niedawno nosił przydomek „Whiskey”, podczas Euro 2008 pełnił rolę didżeja w reprezentacyjnym autokarze, będąc duszą towarzystwa.

Jednak ostatnio, pod wpływem narzeczonej Yolanthe, przeżył swoje nawrócenie. W Mediolanie, gdzie grał w miejscowym Interze, chodził ze swoją ukochaną kilka razy w tygodniu  na Mszę świętą, a wieczorem znajduje czas na różaniec. Niedawno przyjął też chrzest, a z klubowym kapelanem wymienia SMS-y. Modli się też przed wyjazdem na mecz i – już krócej – w szatni, tuż przed wyjściem na boisko.

Jak mówi sam o sobie:

„Zawsze wierzyłem, ale nie byłem katolikiem. Nie byłem wychowywany religijnie, ale spotkałem dziewczynę, która była. Miała chrzest, komunię, bierzmowanie. Też chciałem się w jej wierze zanurzyć i dużo o tym rozmawialiśmy (…).Każdy może mieć swoje zdanie, ale mnie jest w nowym życiu dużo łatwiej„.

W 2010 roku Wesley Sneijder przyjął chrzest w wierze katolickiej. Warto także dodać, że poza narzeczoną duży wpływ na zbliżenie się Holendra do Boga miał Argentyńczyk Javier Zanetti – kapitan Interu Mediolan.

http://sportowewadowice.pl/2012/06/sportowcy-ktorzy-nie-wstydza-sie-wiary-w-jezusa-czesc-ii/

– Pięć lat temu jedynymi rzeczami, o które dbałem były ciągłe imprezy, nowe ciuchy i świetny wygląd. Nie byłem szczęśliwy. Teraz, kiedy do swojego życia wprowadziłem Jezusa Chrystysa czuję się naprawdę szczęśliwy – mówi Kieran Richardson, były zawodnik Manchesteru United, a obecnie gracz Sunderlandu.

074richardson_468x375

Richardson podczas prezentacji w nowym kluie – Sunderland.

27-letni reprezentant Anglii po raz pierwszy dał dowód swojej głębokiej wiary w grudniu ubiegłego roku. Kiedy strzelił gola dla swojej drużyny w meczu Premier League przeciwko Wolverhampton Wanderers, ujawnił, iż pod trykotem meczowym miał podkoszulkę z napisem: „Należę do Jezusa”. Niedawno piłkarz ten został zaproszony na spotkanie do kościoła Good Word Ministries (Ministerstwo Dobrego Słowa – przyp. red.) w Langley Moor, nieopodal Durham.

Tam podczas audiencji opowiedział w dość wyczerpujący sposób swoją historię. Richardson tłumaczył na przykład, że kiedy dane było mu zadebiutować w zespole Manchesteru United i stanąć w błysku fleszy, był niesamowicie podekscytowany. Myślał, że jest w swoim żywiole, w swego rodzaju piłkarskim show-biznesie. Początkowo mu się to podobało. No właśnie, początkowo.

– Zacząłem myśleć jedynie o pieniądzach, nie skupiałem się na piłce. Wychodziłem z przyjaciółmi do nocnych klubów, upijałem się, wchodziłem w intymne relacje z kobietami. Żyłem takim życiem przez bardzo długi czas. Gdybyście zobaczyli mnie z zewnątrz, moglibyście pomyśleć, że wiodłem piękne życie. Niestety, bylibyście wówczas w błędzie. Byłem tak naprawdę bardzo nieszczęśliwy – tłumaczył.

– Ostatni rok mojej przygody z Manchesterem to był totalny szok, wykoleiłem się. Bardziej martwiłem się o życie nocne, a nie o to, jak zagram w następnym meczu – przyznał piłkarz. Richardson powiedział również, że ważna była jedna z jego rozmów z ojcem. Pozorny twardziel, typowy hulaka i balangowicz. Jednak wówczas coś w nim pękło i wybuchł płaczem. – Wiedziałem, że nie jestem w stanie grać jak najlepiej, bo bardziej interesowały mnie wtedy nowe domy i kolejne samochody – wspominał.

kieran

Kieran w barwach reprezentacji Anglii.

W 2007 roku, kiedy Manchester United zmienił na Sunderland zaszła jego głęboka przemiana. Jego przyszła żona Natalie Suliman zachęciła go do zwiedzenia miejscowego kościoła. Tam, jak twierdzi, poświęcił swoje życie Chrystusowi. W zupełności.

– Czułem się wyjątkowo. To było naprawdę niesamowite, szalone uczucie. Moje życie zaczęło się zmieniać. Nie tak od razu; stopniowo. To był stopniowy proces. Moja wiara jest dopiero teraz tak silna. Również sposób, w jaki patrzę na życie jest całkowicie inny – opowiadał gracz Sunderlandu. Podczas spotkania z wiernymi w świątyni Kieran dodał również, że swoje życie oddał chwale Boga. Zachęcał również zgromadzonych do jeszcze głębszej wiary.

Puentą całego spotkania była deklaracja dotycząca jego przyszłości. Richardson już wie, co będzie robił, gdy zakończy swą karierę piłkarską. Jeśli ktoś jednak myśli, że będzie to nadal droga piłkarska – jest w błędzie. Nawróconemu grzesznikowi marzy się bowiem głoszenie słowa Bożego w krajach Trzeciego Świata. Z piłkarza-hulaki ewoluował więc w piłkarza-teocentryka.

http://www.2×45.com.pl/aktualnosci/8956/nawrocil-sie-dzieki-chrystusowi-niesamowita-historia-pilkarza-sunderlandu/

Brazylijczyk Kaka w barwach włoskiego A.C. Milan.

Brazylijczyk Kaka w barwach włoskiego A.C. Milan.

Ricardo Izecson dos Santos Leite, znany bardziej jako Kaká (ur. 22 kwietnia 1982 w Gamie) – brazylijski piłkarz występujący na pozycji pomocnika we włoskim klubie A.C. Milan oraz w reprezentacji Brazylii. Laureat Złotej Piłki z 2007 roku.

Kiedy miałem 8 lat, przeniosłem się do Sao Paulo gdzie zacząłem swoją przygodę z futbolem. W roku 2000 zagrałem dla Sao Paulo w turnieju juniorskim. W połowie zawodów dostałem w jednym z meczy żółtą kartkę, przez co nie mogłem wystąpić w następnym spotkaniu. Dzięki temu miałem wówczas wolny cały weekend, który spędziłem z dziadkami w Caldas Novas.

 „Uderzyłem głową w dno basenu i szyja strzeliła.”

Razem z bratem, rodzicami i dziadkami odwiedziliśmy podczas weekendu park wodny. Podczas schodzenia do basenu po zboczu straciłem równowagę i uderzyłem w dno basenu głową, słysząc jednocześnie strzyknięcie. Złamałem wówczas szósty krąg odcinka szyjnego kręgosłupa. Jednak w tamtym momencie nie miałem pojęcia, co miało miejsce.

Z basenu wyszedłem z silnym bólem głowy i mój brat, kiedy zobaczył mnie, że coś jest nie tak, spytał co mi się stało. Kiedy dowiedział się, ze rozwaliłem sobie głowę o dno basenu przekonał mnie, aby pójść do punktu pierwszej pomocy. Stamtąd poszliśmy do szpitala, gdzie moja szyja została prześwietlona. Według zdjęcia wszystko było w porządku. Dostałem tylko kilka szwów.

 „Powiedzieli mi, ze mogłem zostać sparaliżowany.”

kaka-i belong to jesus

Po zwycięskim finale Ligi Mistrzów przeciwko F.C. Liverpool.

W poniedziałek tuż po weekendzie powróciłem do Sao Paulo, aby trenować, cały czas mając tak naprawdę złamany krąg. We wtorek wezwałem trenera i lekarza sportowego, mówiąc im, że z powodu bólu nie jestem w stanie więcej trenować. Wysłali mnie oni do innego szpitala na kolejne prześwietlenie. Na tym nowszym zdjęciu było w odróżnieniu od wcześniejszego wyraźnie widać, że krąg jest złamany. Każdy, włączając w to lekarzy powiedział mi, że miałem mnóstwo szczęścia, że nic poważniejszego się nie stało. Powiedzieli, że mogłem zostać sparaliżowany nie mogąc się ruszać i grac więcej w piłkę. Wierzę jednak, że to szczęcie, które miałem nie było zwykłym szczęściem, lecz ochroną od Boga, aby nic poważniejszego się mi nie przydarzyło.

Wielu ludzi uważa, ze stałem się chrześcijaninem dopiero po wypadku, co jest jednak nie prawdą. Moi rodzice są wierzący i przez całe moje dzieciństwo wpajali mi wartości chrześcijańskie.

 „Wierzę, że wypadek, jaki przeżyłem miał swój cel.”

Do końca roku 2000, czyli przez około 4 miesiące miałem unieruchomioną szyję i nie mogłem grac. Do gry powróciłem dopiero w styczniu 2001 i po raptem dwóch tygodniach dostałem powołanie do seniorskiej drużyny Sao Paulo. Właśnie z tego powodu wierzę, że Bóg miał swój cel w moim wypadku. Miał on bowiem miejsce tuż przed prawdziwym początkiem mojej zawodowej kariery.

Jak rzekłem wcześniej, moi rodzice od zawsze nauczali mnie o Biblii i wartościach z niej płynących, a także o Jezusie Chrystusie i wierze. Na początku nie miałem jakiejś mocnej relacji z Chrystusem, a od ludzi mnie otaczających coraz rzadziej słyszałem o Jezusie. Z czasem zdałem sobie sprawę, że chcę bliżej poznać Boga tak prawdziwie. Jednym z ważniejszych wydarzeń był chrzest, który przyjąłem w wieku 12 lat. Był to bardzo ważny krok w mojej drodze z Jezusem i wkrótce potem wiele rzeczy zaczęło mieć miejsce w moim życiu, które pomogły mi coraz lepiej poznawać Boga.

 „Wszystko, co mam, zawdzięczam Bogu.”

Potrzebuję Boga każdego mojego dnia. Jezus mówi mi w Biblii, że bez niego nie mogę nic uczynić. Obecnie mam dar i możliwość gry w piłkę nożną, ponieważ Bóg dał mi to. W dniu, kiedy zechce, abym robił coś innego, zacznę robić to coś. Moja sytuacja finansowa jak i kariera zawodowa są sukcesem, lecz to wszystko otrzymałem od Boga i jest darem łaski Jego dla mnie. Wszystko, co mam zawdzięczam Mu.

Różnica, jaką Jezus uczynił w moim życiu. polega na tym, że wiem że zawsze będę zwycięzcą i zawsze będę miał radość i że jest to niezależne od tego, co ma miejsce w moim życiu teraz czy będzie miało w przyszłości. To daje mi spokój.

 „Jestem zwycięzcą, bo Jezus żyje w moim życiu”

Zazwyczaj mówię ludziom, kiedy mnie pytają, ze Biblia jest czymś na kształt instrukcji obsługi, którą otrzymujesz przy kupnie produktu. Jest w niej wszystko, czego potrzebujemy. Czytanie i studiowanie Biblii codziennie uszczęśliwia mnie i daje mi możliwość poznawania coraz lepiej Boga.

Wiele meczy wygram i wiele przegram, lecz wiem, że we wszystkim, co robię Bóg ma swój plan. Dlatego właśnie staram się zrozumieć ten plan w stosunku do mnie w każdej chwili mojego życia, tak abym mógł czuć spokój pomimo cięższych chwil w życiu. Każdy chce być zwycięzcą, lecz dla mnie, prawdziwym zwycięstwem jest obecność Jezusa w moim życiu. Jest to życie modlitwy, życie bliskości i długowieczna przyjaźń, wiedząc, że Bóg jest naszym Ojcem. Myślę, że mogę powiedzieć, że jestem zwycięzcą, ponieważ Jezus żyje w moim życiu. Nie, nigdy nie przestanę, podążac za Nim.

http://www.beyondtheultimate.org/athlete/Kaka