ZARZUTY „Newton i reszta dawnych naukowców była wierząca, bo wszyscy wierzyli”.

Posted: 7 lutego 2015 in ZARZUTY WOBEC CHRZEŚCIJAŃSTWA
Tagi: ,

science_and_christianity

Do XIX wieku włącznie zdecydowana większość wybitnych naukowców była chrześcijanami. Czy był to jednak dowód na to, że chrześcijaństwo albo istnienie Boga jest prawdą? Oczywiście nie. Naukowcy badają świat przyrodzony i z definicji nie są w stanie odpowiedzieć na pytanie czy Bóg – a więc świat nadprzyrodzony – istnieje. Wbrew pozorom ich zdanie na ten temat nie ma dużo większej wartości niż zwyczajnego zjadacza chleba. Co jednak zrobić z faktem, że najwięksi uczeni w historii świata byli chrześcijanami? Jak bym był ateistą, to bym nic z tym nie zrobił, bo to prawie o niczym nie świadczy. Są jednak tacy, którzy źle się z tym czują i wysuwają zarzut, że Newton i reszta ferajny wierzyła po prostu dlatego, bo wtedy prawie wszyscy wierzyli. W skrócie ich wiara była tylko i wyłącznie kwestią wychowania i tradycji, a także czasami chęcią uniknięcia wrogości ze strony zdecydowanej większości, która była wierząca. Mogli więc również udawać dla świętego spokoju. Jak jednak sprawdzić, czy ktoś wierzy prawdziwie, a nie udaje bądź „wierzy” ze wyglądu na tradycję? Myślę, że bardzo łatwo. Wystarczy spojrzeć choćby na prywatne listy czy całość życia danego uczonego, aby przekonać się, że chrześcijańska wiara takiego człowieka stanowiła centrum jego życia.

Trochę statystyk. Rodney Stark – socjolog religii – zidentyfikował 52 osoby, które w największym stopniu przyczyniły się do rewolucji naukowej. Następnie zbadał źródła biograficzne dotyczące tych naukowców, aby odkryć ich poglądy religijne. W taki sposób odkrył, że wśród całej badanej próby, tylko dwóch było sceptykami (Paracelsus i Edmund Halley).

Stark następnie pozostałych 50 podzielił na dwie grupy. Pierwsza to ci, którzy w niczym nie wyróżniali się w swojej postawie religijnej od reszty wierzącego społeczeństwa. Druga grupa, to natomiast ci, którzy byli w swojej wierze „gorliwi” (ich własne pisma wyrażają silne zaangażowanie osobiste). Wyniki badań pokazują, że u ponad 60 procent z tych 50 wierzących naukowców wiara stanowiła centrum ich życia, a nie kwestie tradycji [1]. Poniżej tylko mała próbka:

JAN KEPLER

Fragment z dedykacji do Prodromus dissertationum cosmographicarum continens mysterium cosmographicum (1596r.)”

Chodzi tu o księgę przyrody, którą Pismo Święte tak mocno chwali. Paweł prezentuje ją poganom, by mogli w niej oglądać Boga, jak słońce w wodzie lub lustrze. Dlaczego zatem my, chrześcijanie, mamy w mniejszym stopniu czerpać przyjemność z tego oglądania, wszakże naszym zadaniem jest wielbić Boga prawdziwie, czcić Go i podziwiać? Nasz podziw jest tym głębszy, im lepiej poznajemy wielkość tego, co stworzone. Zaprawdę, ileż hymnów śpiewał Dawid, prawdziwy sługa Boży, Stwórcy, prawdziwemu Bogu! Natchnienia dostarczała mu do tego pełna podziwu obserwacja niebios. „Niebiosa opowiadają chwałę Boga,” powiedział. Będę oglądał Twoje niebo, dzieło Twoich rąk, księżyc i gwiazdy, które stworzyłeś. „Wielki jest Pan nasz i potężny w mocy; wyznacza liczbę gwiazd, wszystkim nadaje imiona.”

W innym miejscu [Dawid] pełen Ducha Świętego i świętej radości wykrzykuje do wszechświata: „chwalcie Go, słońce i księżycu, chwalcie Go, gwiazdy świecące!” Czy niebo i gwiazdy mają głos? Czy mogą chwalić Boga, tak jak ludzie? Tak – powiadamy – one chwalą Boga w ten sposób, że dają człowiekowi natchnienie do chwalenia Boga. Na kolejnych stronach rozwiązujemy niebiosom i przyrodzie język i pozwalamy ich głosowi głośniej się rozlegać; i gdy czynimy to, niech nikt nas nie posądza o próżny i niepotrzebny trud.”

Źródło: J.Kepler, Life and letters, New York: Philosophical Library 1951,126.

BLAISE PASCAL

Fragment z Pamiątki (około 1654 r.)

„Bóg Abrahama, Bóg Izaaka, Bóg Jakuba,
a nie filozofów i uczonych.(…)
A to jest życie wieczne, aby poznali Ciebie, jedynego
Boga prawdziwego
i Tego, któregoś posłał, Jezusa Chrystusa.
Jezusa Chrystusa.
Jezusa Chrystusa.
Rozłączyłem się z Nim, odstąpiłem Go, wyparłem się,
ukrzyżowałem.
Obym nigdy nie został z Nim rozłączony!
Ten tylko Go zachowa, kto idzie drogą wskazaną w Ewangelii.”

Źródło: Myśli, tłum. T.Boy-Żeleński, Warszawa: Pax 1972, 283-6, 322.

Fragment z Myśli

„Gdyby człowiek był przekonany, że proporcje liczb to są prawdy niematerialne, wieczne i zależne od pierwszej prawdy, w której istnieją, a którą nazywamy Bogiem, nie uważałbym, aby o wiele się posunął na drodze zbawienia.

Bóg chrześcijan to nie jest wyłącznie twórca prawd geometrycznych i ładu żywiołów; (…) Ale Bóg Abrahama, Bóg Izaaka, Bóg Jakuba, Bóg chrześcijan – to Bóg miłości i pociechy; to Bóg, który napełnia duszę i serce tych, których posiada; to Bóg, który daje im czuć ich nędzę i swoje nieskończone miłosierdzie; który zespala się z treścią ich duszy; który napełnia ją pokorą, weselem, ufnością, miłością; który czyni ich niezdolnymi do innego celu prócz niego samego. (…)

Bez Chrystusa świat by nie istniał; trzeba by mu albo się rozpaść, albo stać się jakoby piekłem.

Gdyby świat istniał po to, aby pouczyć człowieka o Bogu, boskość jego jaśniałaby ze wszech stron w niewątpliwy sposób; ale ponieważ istnieje jedynie przez Chrystusa i dla Chrystusa, i dla pouczenia ludzi i o ich skażeniu, i o ich odkupieniu, wszystko jaśnieje dowodami tych dwu prawd.

To, co widzimy w świecie, nie wskazuje zupełnego braku, ani jawnej obecności bóstwa, ale obecność Boga, który się ukrywa. Wszystko nosi to znamię.”

Źródło: Rozprawy i myśli, tłum. M. Tazbir, Warszawa: Pax, 1962, 77-8.

IZAAK NEWTON

Fragment z Jezus Chrystus (rękopis)

„Bóg uczynił świat i rządzi nim w niewidzialny sposób, a nam nakazał kochać i wielbić Jego, a nie żadnego innego boga;
(…) Tą samą mocą, jaką dał życie najpierw każdemu gatunkowi zwierząt, jest On w stanie wzbudzić zmarłego do życia i tą samą mocą wzbudził do życia Jezusa Chrystusa, naszego Zbawcę, który wstąpił do nieba,”

Fragment z Krótki zarys prawdziwej religii (rękopis)

„Przeciwieństwem pobożności jest ateizm w wyznaniu i bałwochwalstwo w praktyce. Ateizm jest tak bezsensowny i odpychający dla ludzkości, że nigdy nie miał wielu wyznawców. Czyż może być przypadkiem, że wszystkie ptaki, zwierzęta i ludzie mają prawą i lewą stronę podobnie ukształtowaną (prócz jelit); tylko dwoje oczu, nie więcej, po obu stronach twarzy; i nos z dwiema dziurkami; (…) Czy przypadkowe siły wiedzą, że było światło i jaka była jego refrakcja i dostosowały oczy wszystkich stworzeń w najbardziej osobliwy sposób by uczynić z tego użytek? Te i temu podobne rozważania zawsze decydowały i będą decydować, że ludzkość wierzy, że istnieje Istota, która wszystko stworzyła i wszystko ma pod swoją kontrolą, dlatego należy mieć dla niej respekt. (…)

Powinniśmy więc uznać jednego Boga, nieskończonego, wiecznego, wszechobecnego, wszechwiedzącego, Stwórcę wszystkich rzeczy, najmędrszego, najsprawiedliwszego, najświętszego.”

Źródło: D. Brewster, Memoris of the life, writings, and discoveries of Sir Isaac Newton, Edinburgh 1850, 347-8, 354.

ANDRE MARIE AMPERE

Fragment z Oczy zwrócone ku Bogu (wrzesień 1805 r.)

„Nie wierz swemu duchowi, gdyż oszukał cię on tak często! Jakżeż mógłbyś jeszcze na niego liczyć? Gdy usiłowałeś zostać filozofem, poczułeś, jak próżny jest ten duch, który składa się z pewnej zdolności do produkowania wspaniałych pomysłów. Dziś, gdy pragniesz zostać chrześcijaninem, czyż nie odczuwasz, że nie ma dobrego ducha poza tym, który pochodzi od Boga? (…)

Szczęśliwy ten, który się rozdziewa, by zostać odzianym! Kto depcze próżną mądrość by posiąść mądrość Bożą, kto gardzi tym duchem, którego świat poważa. Nie upodabniaj swych myśli do myśli świata, jeśli chcesz, by upodobniły się one do prawdy. (… )

Czymże są te wszelkie nauki, wszelkie rozumowania, wszelkie odkrycia geniuszy, wszelkie szerokie koncepcje, które świat podziwia i których osobliwością tak łapczywie się karmi? Prawdę mówiąc niczym więcej, jak czystymi marnościami.

Badaj zatem, lecz bez zbytniej gorliwości.

Niech zapał już w połowie wygasły w twej duszy służy ci w sprawach mniej błahych. Nie zużywaj go na podobne marności.

Zważaj, byś się nadmiernie nie zajmował nauką, jak ongiś czyniłeś. Pracuj w duchu modlitwy. Badaj sprawy tego świata, jest to twoim obowiązkiem; lecz patrz na nie jednym tylko okiem; drugie oko powinno być cały czas nakierowane na wieczne światło. Słuchaj uczonych, lecz słuchaj ich jednym tylko uchem. Niech drugie ucho będzie ciągle gotowe na usłyszenie słodkiej tonacji głosu twego niebiańskiego przyjaciela.

Pisz jedną tylko ręką. Drugą ręką trzymaj się szaty Boskiej jak dziecko, które trzyma się szaty swego ojca. Bez tego środka ostrożności niechybnie roztrzaskasz swą głowę o kamień. Obym ciągle pamiętał o tym, co powiedział święty Paweł: ci, którzy używają tego świata winni żyć tak, jakby go nie używali. Oby ma dusza już dziś odpoczęła zjednoczona w ten sposób z Bogiem i Jezusem Chrystusem.

Błogosław mnie mój Boże.”

Źródło: Journal et correspondance d’André-Marie Ampere, Paris 1872, 351-3, 323-4.

MICHAŁ FARADAY

Fragment z O przebudzeniu (1859 r.)

„Przebudzenia nie powinny kłopotać chrześcijanina, którego Bóg uczy (przez swoje Słowo i Ducha Świętego), by ufać w obietnicę zbawienia dzięki dziełu Jezusa Chrystusa. Znajduje on wskazówki w Słowie Bożym i przekazuje w ręce Boże opiekę nad swą duszą. Nie szuka żadnej pewności poza tym, co daje mu Słowo i jeśli jego umysł męczy obawa i atakujący go strach, to powinien iść w modlitwie nie gdzie indziej, jak do tronu łaski i do Pisma. (…)

Zgodnie z Boską obietnicą Słowo to posłane jest na cały świat. Wszelkie powołanie i wszelka obietnica uczyniona jest za darmo każdemu człowiekowi, do którego Słowo to dociera. Żadne przebudzenie i żadna chwilowa nauka nie wdziera się pomiędzy nie a niego. Ten, kogo uczy Duch Święty, nie potrzebuje tłumu ani przebudzenia, by zostać pouczonym; jeśli jest on sam, zostanie pouczony w pełni, gdyż Pocieszyciel (Duch) otrzymuje od Chrystusa i przekazuje Jego ludowi.”

Fragment z Listu do siostrzenicy, Caroline Deacon (1859 r.)

„I choć myślenie o śmierci nasuwa myśl o sądzie – i to jest o wiele ponad wszelkie kłopoty wypływające z zerwania ziemskich tylko więzów – nasuwa ono chrześcijaninowi również myśl o Tym, który umarł, był osądzony i zmartwychwstał dla usprawiedliwienia tych, którzy wierzą w Niego. Choć obawa przed śmiercią może być wielką ideą, nadzieja życia wiecznego jest o wiele większą. Jeszcze większe jest stwierdzenie użyte przez apostoła w tych oto porównaniach. Choć grzech panował przez śmierć, o wiele większa jest nadzieja życia wiecznego przez Jezusa Chrystusa. (…)

Jak widzisz, gawędzę z tobą jak gdyby me myśli wylewały się przed nami na papier, i tak to wygląda. Moje ziemskie zdolności wymykają mi się dzień za dniem. To szczęście dla nas wszystkich, że nie kryje się w nich prawdziwe dobro. W miarę, jak odpływają, niech pozostawią nas jak małe dzieci ufających Ojcu łask i przyjmujących Jego niewypowiedziany dar.”

Źródło: B. Jones, The life and letters of Faraday, London: Longmans & Green 1870, t.II,428-30,431-3.

LORD KELVIN (William Thomson)

Fragment z Wykład wstępny do kursu filozofii naturalnej(1864 r.)

„Lecz choć chlubimy się postępem w doskonaleniu nauk przyrodniczych, nie powinniśmy zapominać wrażenia, jakie powinno robić w naszym umyśle prawdziwe badanie przyrody i powinniśmy pamiętać, że im lepszą wiedzę uzyskujemy o wspaniałych dziełach Bożych, tym silniejsze jest nasze odczucie podziwu i uwielbienia w kontemplowaniu ich i w próbie przybliżenia się do ich Autora. W czasach, gdy trudno byłoby powiedzieć, że astronomia istniała jako nauka, psalmista wykrzyknął: „gdy oglądam niebo Twoje, dzieło palców Twoich, księżyc i gwiazdy, które Ty ustanowiłeś: czymże jest człowiek, że o nim pamiętasz, lub syn człowieczy, że go nawiedzasz?”

Jakże pomaga to duchowi pokornej wdzięczności, gdy pozwolono nam badać, choć w sposób niedoskonały, prawa, zgodnie z którymi zostały stworzone niebiosa.

Gdy pojmiemy bezmiar tej części stworzenia, o której nieco wiemy, i uznamy to za nieskończenie małą cząstkę całego wszechświata, jakże nieznaczącą istotą musi się poczuć i jakże wdzięczny powinien być Bogu człowiek, o którym Bóg pamięta i nawiedza go, jakże wdzięczny za dary i nieustająca opiekę Stwórcy wszystkich rzeczy.”

Źródło: S.P. Thompson, The life of William Thomson, London: Macmillan 1910, 246, 250-1, 1098.

JAMES CLERK MAXWELL

Modlitwa (znaleziona wśród jego papierów)

„Boże Wszechmocny, który stworzyłeś człowieka na swe podobieństwo i uczyniłeś go duszą żywą, by mógł Cię poszukiwać i panować nad wszelkim stworzeniem, ucz nas badać dzieła rąk Twoich, byśmy mogli poddać sobie ziemię i wzmocnij nasz umysł, by Ci służył, byśmy mogli przyjąć Twe błogosławione Słowo, byśmy mogli uwierzyć w Tego, którego posłałeś, by dał nam wiedzę o zbawieniu i przebaczeniu naszych grzechów. O wszystko to prosimy w imieniu Jezusa Chrystusa, Pana naszego.”

Fragment z Listu do Miss Katherine M. Dewar (1858 r.)

„Sądzę, że im bardziej wkraczamy w dzieło Chrystusowe, tym więcej miejsca będzie miał On w nas dla dokonania swego dzieła, gdyż On zawsze pragnie byśmy byli tacy, z kim mógłby stanowić jedno. Nasze wielbienie Go jest natury społecznej i Chrystus znajduje się tam, gdzie jest dwóch lub trzech zgromadzonych w Jego imię.”

Fragment z Listu do żony(1864 r.)

„Znów czytałem 1 List do Koryntian 13. Myślę, że opis miłości Bożej jest jeszcze jednym magnesem dla naszego życia – by pokazać, że jest to jedna rzecz, która nie istnieje w częściach, lecz jest doskonała w swej istocie i dlatego nie należy jej się wyrzekać. (…) Przeczytaj również 1 Jana 4, od wiersza 7 do końca; lub, jeśli pragniesz, cały list Jana oraz Marka 12,28.”

Fragment z Listu do żony (1864 r.)

„Pomyśl, co Bóg ma dla tych, którzy podporządkowali się Jego sprawiedliwości i chcą otrzymać Jego dar. (…) Rozpocznijmy od zaprzestania zamartwiania się o sprawy ziemskie i skoncentrujmy się na sprawiedliwości Bożej i Jego królestwie, a wówczas o wiele jaśniej zobaczymy nasze ziemskie sprawy i będziemy w stanie radzić sobie z pomocą Tego, który zwyciężył świat.”

Źródło: L. Campbell, W. Garnett, The Life of James Clerk Maxwell, Macmillan 1882, 309-310, 312, 323, 328-9, 338-340.

[1] Rodney Stark, For the Glory of God: How Monotheism Led to Reformations, Science, Witch-Hunts, and the End of Slavery (Princeton, NJ: Princeton University Press, 2003), pp. 160-163, 198-199.

http://biblest.com.pl/instytut/NAUKA/nauka_2.html

Reklamy

Możliwość komentowania jest wyłączona.