ARGUMENTY ZA WIARĄ 46A Creatio ex nihilo.

Posted: 1 września 2015 in ARGUMENTY ZA WIARĄ

Seria „ARGUMENTY ZA WIARĄ” ma na celu pokazanie, że chrześcijaństwo i ogólnie wiara w Boga nie jest czymś co wymaga całkowitego wyłączenia myślenia. Cykl ten może nie da niezbitego 100% dowodu na istnienie Boga (nie taki jest jego cel), lecz powinien sprawić, aby przynajmniej niektóre osoby niewierzące zmieniły swoją postawę z bezmyślnego wyśmiewania chrześcijaństwa w założenie, że „być może coś w tym jest”. Z kolei osoby już wierzące być może wzmocnią swoją wiarę po kolejnych wpisach z tej serii.

nothing

Przez wiarę poznajemy, że słowem Boga światy zostały tak stworzone, iż to, co widzimy, powstało nie z rzeczy widzialnych [Heb 11:3].

Jeszcze na początku XX wieku świat nauki uważał, że kosmos jest wieczny. Uważali tak również uczeni żyjący w starożytności. Innego zdania byli jednak chrześcijanie. Dla nich świat został stworzony przez Boga i nie jest wieczny. Tylko Bóg jest. Jak do tej pory XX-wieczne naukowe odkrycia pokazują, że jest tak, jak twierdzą ci drudzy. Materia, energia, przestrzeń a nawet czas mają początek. Wyznawcy Chrystusa do takiego wniosku doszli na podstawie Biblii, która już w swoim pierwszym wersie mówi: Na początku Bóg stworzył niebo i ziemię. Ktoś w tym miejscu może jednak powiedzieć: No dobra, wszystko fajnie, problem tylko w tym, że Biblia mówi np. także o tym, że świat powstał w 6 dni, a jak wiemy nauka temu przeczy. Cóż to prawda, świat nie powstał w 6 dni. Zastanówmy się jednak dlaczego Kościół nigdy nie robił z tych biblijnych „6 dni” czegoś w rodzaju dogmatu, którym to właśnie jest creatio ex nihilo. Otóż w Piśmie Świętym istnieje ogromna ilość środków literackich, co każe bardzo ostrożnie podchodzić do tego, czy coś należy rozumieć dosłownie czy też nie. Tak się składa, że w przypadku „dni stwarzania” istniały od samego początku przesłanki do pojmowania ich w sposób niedosłowny (patrz choćby teksty Orygenesa z II wieku czy św. Augustyna IVw.). Fragmenty o tym, że „dzień” siódmy wciąż trwa, czy też o tym, że dla Boga 1000 lat jest jak 1 dzień i odwrotnie, to tylko niektóre teksty które sprawiały, że „6 dni” stworzenia przez przynajmniej niektórych wybitnych Ojców Kościoła było traktowanych jako środek literacki, a nie tekst naukowy. Kościół pozwalał tutaj na różne interpretacje, gdyż to, ile trwało/trwa stworzenie było sprawą drugorzędną. Nikt z tego nie robił, ani nie robi dogmatu, w odróżnieniu do creatio ex nihilo.

Creatio ex nihilo (łac. stworzenie z niczego) – pogląd filozoficzny i teologiczny, rozwijany głównie w chrześcijaństwie, wedle którego świat został stworzony przez Boga z nicości. Pojęcie to wyraża podstawową różnicę ontologiczną: jedynie Bóg jest rzeczywistością pierwszą i niestworzoną, świat jest bytem niekoniecznym, powołanym do istnienia z nicości przez Bożą wszechmoc i miłość. Akt stworzenia jest Bożym wolnym aktem dokonanym przez wypowiedzenie Słowa-Logosu (por. J 1,1-3; Hbr 1,1-3). W Kościele katolickim przyjmowany jako jeden z dogmatów wiary (por. KKK 296). Kreacjonizm filozoficzny stoi w opozycji do emanatyzmu, wedle którego świat stanowi emanację Boga, i materializmu, w znaczeniu przekonania o wieczności i samoistności materii.

Pogląd creatio ex nihilo łączy się z monoteizmem (przy czym nie każdy monoteizm zakłada kreacjonizm). Stanowi integralny element wielu religii, m.in. chrześcijaństwa i islamu, czy światopoglądów – np. deizmu.

Creatio ex nihilo a chrześcijaństwo

Ok. 200 r. koncepcji creatio ex nihilo bronił Tertulian przeciwko Hermogenesowi, który opowiadał się za stworzeniem świata z materii pierwotnej (ex materia)[1].

Zagadnienie stworzenia wszechświata „z niczego” znalazło się w kręgu zainteresowania już Augustyna z Hippony (354-432 r.). Pisał on o tym w swych komentarzach do Księgi Rodzaju[2].

Zagadnienie było obszernie dyskutowane w metafizyce średniowiecznej. Tomasz z Akwinu przeciwstawiał się Awerroesowi i jego uczniom, którzy twierdzili, że można dowieść wieczności świata. Również niektórzy kontynuatorzy myśli Augustyna z Hippony twierdzili, że można wykazać logicznie, że możliwa była wieczność stworzonego świata. Tomasz polemizował z tymi poglądami w dziełku O wieczności świata przeciw szemrzącym (De aeternitate mundi contra murmurantes) oraz w Sumie przeciw poganom II, 31-38.

Według rozumowania Akwinaty, można mówić o stworzeniu jako o emanacji, jedynie jeśli jest to emanacja całego bytu (łac. totius esse). Znaczy to, że stworzenie jest aktem, który nie zakłada niczego oprócz Stwórcy. Nie może być mowy wykorzystaniu jakiejś materii pierwszej. Stworzenie nie jest dziełem koniecznym Stwórcy, lecz aktem jego inteligencji i woli. Skutek tego aktu, czyli byty stworzone, zależą od Stwórcy – nazywa się to partycypacją, uczestniczeniem – natomiast Stwórca nie zależy w żadnym stopniu od nich. W pojęciu uczestnictwa nie ma bowiem nic z panteizmu[3].

To, iż zagadnienie „creatio ex nihilo” jest jedną z podstawowych twierdzeń kosmologii chrześcijańskiej świadczą wypowiedzi dwóch Soborów katolickich, Soboru laterańskiego IV (1215 r.) oraz Soboru watykańskiego I, przytoczone przez Katechizm Kościoła Katolickiego n. 296:

Wierzymy, że Bóg, aby stwarzać, nie potrzebuje niczego istniejącego wcześniej ani żadnej pomocy (Por. Sobór Watykański I: DS 3022). Stworzenie nie jest także konieczną emanacją substancji Bożej (Por. Sobór Watykański I: DS 3023-3024). Bóg stwarza w sposób wolny „z niczego” (Sobór Laterański IV: DS 800; Sobór Watykański I: DS 3025.)

Katechizm przytacza też wypowiedź Teofila z Antiochii:

Cóż nadzwyczajnego byłoby w tym, gdyby Bóg wyprowadził świat z istniejącej już wcześniej materii? Ludzki twórca, gdy otrzyma materiał, zrobi z niego wszystko, co zechce. Tymczasem moc Boga okazuje się właśnie w tym, że wychodzi On od nicości, by uczynić wszystko, co zechce.

Katechizm przytacza także wypowiedź matki żydowskiej z II Księdze Machabejskiej: spojrzyj na niebo i na ziemię, a mając na oku wszystko, co jest na nich, zwróć uwagę na to, że z niczego stworzył je Bóg 2 Mch 7,28.

[1] Adam M. Filipowicz: Wieczność materii w kontekście polemiki Tertuliana z Hermogenesem

[2] Przeciwko manichejczykom komentarz do Księgi

[3] Étienne Gilson: Historia filozofii chrześcijańskiej w wiekach średnich. s. 364.

ZOBACZ TAKŻE–> https://znanichrzescijanie.wordpress.com/2014/08/30/argumenty-za-wiara46-big-bang-jako-akt-bozy/

Advertisements

Możliwość komentowania jest wyłączona.